W sprawie Amber Gold toczy się postępowanie w związku z podejrzeniem przestępstwa z art. 171 ust. 1 prawa bankowego, czyli prowadzenie działalności bankowej bez zezwolenia – powiedziała „Gazecie Polskiej Codziennie” Grażyna Wawryniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Grozi za to do 5 mln zł grzywny i do 3 lat więzienia.
Postępowanie wszczęto w 2010 r. na wniosek Komisji Nadzoru Finansowego. W lipcu br. przejęła je prokuratura okręgowa. Ponad dwa lata zajęło więc stwierdzenie, że sprawa jest zbyt skomplikowana dla prokuratury rejonowej i że powinna trafić do wydziału ds. przestępczości gospodarczej.
Banki zrywają umowy
W ostatnim czasie banki zaczęły wypowiadać Amber Gold umowy. Spółka twierdzi, że z wypowiedzenia umowy rachunku przez Volkswagen Bank Polska SA wynika, iż dokonano go „w związku z otrzymaną od Komisji Nadzoru Finansowego informacją o prowadzeniu przez spółkę Amber Gold sp. z o.o. działalności z rażącym naruszeniem powszechnie obowiązujących przepisów prawa”. Amber Gold złożyła do sądu pozew przeciwko KNF, uznając, że Komisja działa bezprawnie i narusza dobre imię przedsiębiorcy. Już w 2009 r. KNF umieściła spółkę na liście ostrzeżeń publicznych, której celem jest informowanie klientów, że firma nie ma licencji na działalność bankową. Pieniądze ulokowane w nich nie są więc objęte gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, czyli w wypadku bankructwa takich firm ich klienci mogą nie odzyskać swoich pieniędzy.
Ostrzeżenia KNF nie przyniosły żadnego skutku. Polacy nadal powierzali spółce swoje oszczędności. Przychody ze sprzedaży, które według danych samej spółki wynosiły w 2009 r. niespełna 1,5 mln zł, wzrosły w ub.r. do 199 mln zł. A w I połowie tego roku – według właściciela – osiągnęły 220 mln zł.
Parabanki poza kontrolą
Wobec nieskuteczności ostrzeżeń Ministerstwo Finansów w specjalnym komunikacie przestrzegło ostatnio po raz kolejny przed ryzykiem zakładania lokat w instytucjach, które nie są bankami. Przypomniało, że prowadzenie tego rodzaju działalności przez podmioty, które nie uzyskały zezwolenia KNF, „jest zabronione i podlega sankcjom karnym”. Małgorzata Brzoza, rzecznik Ministerstwa Finansów, powiedziała „Codziennej”, że MF nie ma żadnego nadzoru nad parabankami, które działają nielegalnie.
Dyrektor Łukasz Dajnowicz z KNF powiedział „Codziennej”, że 6 lipca Komisja wysłała pismo do banków, w którym zwróciła uwagę, że współpraca z podmiotami z listy ostrzeżeń publicznych może zaszkodzić reputacji banków. Finansiści potraktowali to ostrzeżenie bardzo poważnie i zaczęli zrywać umowy z Amber Gold i należącymi do tej spółki liniami lotniczymi. Żaden polski bank nie chciał podjąć z OLT Express współpracy. To spowodowało błyskawiczny upadek linii, które przyniosły wyłącznie straty.
Całość artykułu w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"
