Poseł Szczerba ośmieszony na wizji. Ile PO przekazała na pomoc Syrii: Tyle ile było potrzebne. Nie znam kwot

Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

Poseł Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba przekonuje, że Polska musi wykazać się „solidarnością europejską” w stosunku do relokacji imigrantów i uchodźców między państwami Unii Europejskiej. Na antenie TVP Info twierdził nawet, że „tak jak powstańcy w Warszawie czekali na zrzuty broni, tak mieszkańcy Syrii czekają na wsparcie ”. Pytany o to, co konkretnie zrobiła Platforma w kwestii pomocy dla Syrii nie był już tak rozmowny.

Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wzywa państwa UE do szybszej relokacji uchodźców. Z kolei we wtorek Komisja Europejska zagroziła rozpoczęciem procedury o naruszenie prawa UE, jeśli kraje, które do tej pory nie relokowały ani jednego uchodźcy, nie zaczną tego robić do czerwca.

- Jeżeli apeluje się o solidarność europejską, powinno się w niej uczestniczyć syryjskim uchodźcom trzeba również pomagać na miejscu, jednak jeżeli apeluje się o solidarność europejską, to powinno się w niej uczestniczyć [...]  Dla mnie to jest kwestia elementarna, to jest kwestia cywilizacyjna (…). Elementarne podejście polega na tym, że jeżeli trzeba pomóc, to się pomaga, jeżeli się do czegoś zobowiązuje, to się realizuje – przekonywał na antenie TVP Info poseł Szczerba.

W dalszej części rozmowy polityk PO zarzucił rządowi Beaty Szydło, że nie ma „za grosz poczucia empatii wobec tych, którzy realnie potrzebują”. Szczerba odniósł się też do kwoty 1,5 mln zł, którą polski rząd ma przeznaczyć na odbudowę szpitali w Syrii. To też nie spodobało się posłowi PO.

- To jest taka kwota, jaką pan marszałek kochany wydaje na remont stołówki – ironizował Szczerba.

Poseł Platformy nie był już tak rozmowny, gdy dziennikarz TVP Info zapytał go wprost, co PO zrobiła dla Syrii za swoich rządów.

Wymiana zdań pomiędzy dziennikarzem, a posłem Szczerbą jest niezwykle znamienna:

- Mamy 2017, wojna w Syrii rozpoczęła się na przełomie 2010 i 2011 roku. Co zrobiła Platforma w tym czasie dla Syrii?  - pytał prowadzący program.
- W Polsce PO uruchamiała współpracę rozwojową i środki na ten cel – odparł poseł Szczerba.
- Ile uruchomiliście, ile przekazaliście.?
- Przekazaliśmy tyle, ile było potrzebne – uciął Szczerba.
- Czyli ile?  - dopytywał dziennikarz.
- Panie redaktorze, ja nie znam, dokładnych kwot, natomiast w 2015 roku zobowiązaliśmy się do tego, że będziemy pomagać uchodźcom nie tylko na miejscu w Syrii, ale również będziemy starali się być solidarni z krajami, które są członkami UE z Włochami i Grekami i pomagać tym osobom, które znalazły się tutaj w Europie.
- Jakie są dane jeśli chodzi o liczbę Syryjczyków, którzy rzeczywiście uchodzili przed wojną z Syrii do Europy, jeśli chodzi o 2015 rok, bo są ostatnie dane w ogóle. Ile osób z Syrii dotarło do Europy.
- Ja nie jestem specjalistą od polityki migracyjnej – uciął dyskusję poseł Szczerba.

Źródło: niezalezna.pl,TVP Info

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rozpoczął się sezon zbioru winniczka

/ pixabay.com

Rozpoczął się sezon zbioru winniczka w woj. warmińsko-mazurskim. Do końca maja firmy, które uzyskały zezwolenia z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie, będą mogły pozyskać blisko 400 ton tych ślimaków.

Zbiór i skup winniczków będzie prowadzony na Warmii i Mazurach drugi rok z rzędu po trzyletniej przerwie. Tegoroczny limit w tym regionie - podobnie jak 2017 r. - wynosi 400 ton. Legalne pozyskiwanie winniczków jest możliwe między 20 kwietnia a 31 maja.

Jak poinformowała Kamila Kutryb z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Olsztynie, obecne zainteresowanie pozyskaniem ślimaka winniczka na terenie województwa jest minimalnie mniejsze niż przed rokiem. Po rozpatrzeniu wszystkich złożonych przez firmy wniosków, RDOŚ wydała 61 zezwoleń, a limit pozyskania tego mięczaka na jednego wnioskującego wyniesie 6 ton.

Z ubiegłorocznych sprawozdań wynika, że w poprzednim sezonie wykorzystano tylko część dopuszczalnego limitu. Osobom i podmiotom, które uzyskały wówczas zezwolenia, udało się zebrać łącznie 140 ton winniczków.

Winniczki objęte są w Polsce tzw. częściową ochroną gatunkową. Można je okresowo pozyskiwać do celów przetwórstwa spożywczego za zgodą regionalnych dyrekcji ochrony środowiska, które co roku ustalają maksymalne limity zbiorów na swoim terenie.

Zbierać można wyłącznie osobniki o wymiarach handlowych, czyli średnicy muszli większej niż 30 mm. Winniczki powinny osiągać takie rozmiary, gdy uzyskują dojrzałość płciową w wieku trzech lat. W ocenie RDOŚ, zachowanie minimalnego wymiaru muszli jest szczególnie istotne, ponieważ zbieranie osobników niewymiarowych (mniejszych nawet o 1-2 mm) może spowodować, że znaczna część winniczków nie zdąży spełnić swojej funkcji rozrodczej warunkującej przetrwanie lokalnych populacji.

Ślimaki winniczki (Helix pomatia) to największe lądowe ślimaki występujące w Polsce. Jako gotowy produkt spożywczy są eksportowane głównie do Francji, Austrii i Włoch.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl