Aneks do raportu WSI nadal tajny. Poseł Morawiecki chce pilnego ujawnienia dokumentu

Krzysztof Lach

Od wielu lat pojawiają się apele o ujawnienie aneksu do raportu WSI, ale dokument pozostaje tajny. Legendarny opozycjonista, a dzisiaj poseł Kornel Morawiecki, domaga się, aby opublikować dokument. - Bardzo proszę pana prezydenta, żeby to zrobił - stwierdził.

Na łamach "Gazety Polskiej" w czerwcu 2015 roku Dorota Kania pisała:

"Raport z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych został ujawniony przez prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego 21 lutego 2007 r. Dokument został opracowany przez komisję weryfikacyjną pracującą pod kierownictwem Antoniego Macierewicza, ówczesnego wiceministra obrony narodowej, i zawierał opis nieprawidłowości i patologii, do których doszło w czasie działalności WSI, czyli od 1991 r. do 2006 r., kiedy to nastąpiło ich rozwiązanie"


"Opublikowanie raportu z weryfikacji WSI wywołało wściekłość w wielu środowiskach, które – jak wynikało z dokumentu – były pośrednio bądź bezpośrednio związane z WSI, a wcześniej z komunistyczną bezpieką wojskową. Największe fortuny wyrosły właśnie na bazie tych związków, a wiele karier w mediach czy polityce nie mogłoby się rozwinąć, gdyby nie zaplecze wojskowej bezpieki" - podkreśliła.

CZYTAJ WIĘCEJ: Aneks z weryfikacji WSI – prawda o III RP

Tajny jednak pozostał aneks do raportu. Od lat pojawiają się żądania, aby został ujawniony.

- Bardzo proszę pana prezydenta, żeby to zrobił - powiedział w TVP Info poseł Kornel Morawiecki. - Dlaczego my, Polacy, już prawie trzy dekady po transformacji nie możemy znać prawdy? To jest oburzające – podkreślił.

Odniósł się również do likwidacji zbioru zastrzeżonego IPN, czyli tzw. "zetki". 

– Na razie to, co ujawnili, to nie o to chodzi. To jest za mało. Nie rozumiem tego. To jest grzech Okrągłego Stołu, grubej kreski, grzech transformacji, która ma za sobą olbrzymie cienie. Dała nam wolność, ale nie dała nam solidarności, uczciwości i poczucia służby dla ojczyzny – mówił Morawiecki.

Źródło: dorzeczy.pl,niezalezna.pl,TVP Info

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sposób na antypolskie oszczerstwa za oceanem? „Musimy przejawiać większą aktywność w USA”

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Na pewno aktywniejsza być musi polska ambasada w USA, ale także i Instytut Mickiewicza, który ma propagować polską kulturę, a powinien zająć się także propagowaniem polskiej historii, czy tego jak my historię postrzegamy. - mówi poseł Dariusz Piontkowski pytany o antypolską kampanię

Kontrowersyjny klip o "polskim Holokauście", który został zamieszczony na koncie Fundacji Rodziny Rudermanów w środę, został  usunięty z serwisu YouTube w związku z protestami, w tym apelu poratlu Niezależna.pl.

CZYTAJ TEŻ: Antypolski film wciąż można zobaczyć w internecie. Blokujmy udostępniane na innych kontach kłamliwe nagranie!

W kadrze rozpoczynającym krótki film wideo pojawiał się napis w języku hebrajskim i angielskim:

Polsko, nigdy nie pozwolimy ci, abyś negowała Holokaust.

Kampania inicjowana tym klipem wzywa USA do zawieszenia wszelkich stosunków z Polską "w imieniu 6 milionów Żydów" i uruchamia zbieranie podpisów pod petycją pod hasłem:

Ja również opowiadam się za zawieszeniem stosunków z Polską do czasu uchylenia "polskiego prawa negującego Holokaust!"

CZYTAJ TEŻ: Skandaliczne zdjęcia z Izraela w sieci. Antypolska prowokacja trwa

Jak Polska mogłaby się bronić przed oszczerczymi kampaniami medialnymi - zapytaliśmy posła Prawa i Sprawiedliwości Dariusza Piontkowskiego.

Na pewno musimy przejawiać większą aktywność w Stanach Zjednoczonych. Pojawił się pomysł, aby w Nowym Jorku otworzyć filię muzeum z Markowej (Muzeum Rodziny Ulmów, którzy zginęli ratując Żydów - red.). Mówił o tym pan minister Sellin. Na pewno aktywniejsza być musi polska ambasada w USA, ale także i Instytut Mickiewicza, który ma propagować polską kulturę, a powinien zająć się także propagowaniem polskiej historii, czy tego jak my historię postrzegamy. Pewna rola mogłaby także przypaść organizacjom polonijnym działającym w Stanach Zjednoczonych. Jej członkowie najlepiej znają amerykańskie realia

- stwierdził parlamentarzysta.

Czy można mówić o drugim dnie całej sprawy - zapytaliśmy.

Nie da się tego wykluczyć. Niektórzy mówią, że ustawa przyjęta ostatnio przez Kongres USA może wskazywać na pewien podtekst

- powiedział Dariusz Piontkowski.

CZYTAJ TEŻ: Minister Suski o ustawie 447: Polska została zniszczona przez Niemcy. Należałoby się zwracać do agresora, a nie ofiary

Tymczasem w sieci pojawiły się sugestie, że celem antypolskiej kampanii jest przede wszystkim skłócenie Waszyngtonu i Warszawy, co byłoby przede wszystkim w interesie Rosji.

Ruderman Family Foundation została założona w 2002 roku w Bostonie i jest zarządzana przez rodzinę Rudermanów. Fundacja działa w Ameryce i Izraelu w dwóch głównych obszarach: włączania osób niepełnosprawnych do społeczeństwa i wzmacniania relacji między Izraelem a amerykańską społecznością żydowską.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl