Wulgarny jak Rzepliński. Do naszego dziennikarza grzmiał: „Niech pan mnie nie wkur…ia!” POSŁUCHAJ NAGRANIA

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Maciej Marosz

Dziennikarz \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

Niech pan mnie nie wkur…ia! – huknął były prezes TK, rozmawiając z dziennikarzem portalu Niezależna.pl i „Codziennej”. Autor artykułu pytał Rzeplińskiego o plany polityczne i możliwy start w wyborach. „Pan pierniczy! ”, „Jest pan głupkiem” – tak rozmawiał z dziennikarzem przedstawiciel elit sędziowskich.


Już mówiłem publicznie, nie zamierzam brać udziału w działalności politycznej. Piszecie bzdury, tworzycie wirtualną rzeczywistość – stwierdził prof. Rzepliński w rozmowie z dziennikarzem „Codziennej”, nie odnosząc się do żadnej konkretnej publikacji.

– Kim ja jestem? Piórko na wietrze, które się ustawia raz tak, raz tak?! – oburzał się prawnik na sugestię, że był w niedemokratycznej PZPR, a obecnie występuje jako obrońca demokracji. Były prezes TK stwierdził, że w czasach PRL‑u, będąc w partii, również bronił demokracji. – Protestowałem przeciwko zmianom w konstytucji PRL‑u – mówił.

Zirytowany profesor pytał dziennikarza o jego wiedzę historyczną. Gdy usłyszał, że jest wystarczająca, by nigdy nie zapisać się do takiej organizacji jak PZPR, profesor kontynuował polemikę.

– Znowu pan pierniczy. Akurat pan by się zapisał, bo właśnie tacy jak pan się zapisywali. Obserwowałem ich będąc w partii – mówił, Rzepliński.

Dziennikarz przypomniał profesorowi, że kiedy odszedł z partii, to w stanie wojennym i w późniejszych latach PRL‑u wyjeżdżał bez problemu za żelazną kurtynę. W 1982 r. wyjechał na konferencję do austriackiego Salzburga.

– Nie wyjechałem do Salzburga – zaprzeczał początkowo Rzepliński. Kiedy dziennikarz podał szczegóły wyjazdu, były prezes TK stwierdził: „Tak, wyjeżdżałem, ale nie dlatego, że byłem w PZPR”. Zdenerwował się i nazwał dziennikarza gnojkiem. – Byłem w PZPR czy nie byłem. Nie miało to żadnego związku z tym, czy ktoś jeździł za granicę – stwierdził Rzepliński.


Dodał, że niczego nie ukrywa, a jego życiorys jest na stronie internetowej Trybunału. Dziennikarz zapytał, czy to modelowy życiorys obrońcy demokracji. – A dlaczego nie modelowy? – dziwił się Rzepliński. Oburzyło go pytanie, dlaczego dziś staje przeciwko tym, którzy nie chcieli łączyć się z reżimem totalitarnym przez działalność w PZPR-ze.

– Nie jestem przeciwko nim. Jestem autorem ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, i co?! – odpowiedział pytaniem.

Wtedy dziennikarz zapytał prof. Rzeplińskiego, czy jego zdaniem PRL została rozliczona. Czy komunistyczni zbrodniarze ponieśli odpowiedzialność, czy ofiary represji otrzymały zadośćuczynienie za poniesione represje?

– Nie ma żadnego efektu rozliczeń PRL‑u? Jeśli nie, to jest pan głupkiem. Rozmawiam z głupkiem i do widzenia – rzucił Rzepliński i się rozłączył.

Rzepliński był w PZPR-ze od 1971 do 1981 r. Pełnił funkcję sekretarza Podstawowej Organizacji Partyjnej w Instytucie Naukowym przy Uniwersytecie Warszawskim. Również jego żona Irena Rzeplińska, prawnik, pracownik naukowy, była w latach 70. i 80. członkiem PZPR-u.

ROZMOWA Z ANDRZEJEM RZEPLIŃSKIM:



Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rosja ingeruje we francuskie protesty? Pojawia się coraz więcej kontrowersji

/ protest we Francji; zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/@Brevesdepresse/printscreen

  

Coraz głośniej mówi się o możliwej ingerencji Rosji w trwające we Francji protesty, które przyjmują coraz bardziej ostrą formę. W sieci pojawia się sporo kontrowersyjnych materiałów. Już wczoraj francuskie władze zarządziły pilną weryfikację niektórych kont na Twitterze, które mają mieć powiązania z Rosją i rozprzestrzeniać fake newsy na temat demonstracji we Francji. To wszystko, co dzieje się wokół protestów, mnoży pewne teorie.

Francuskie włądze zapowiedziały weryfikację wielu kont w mediach społecznościowych. Przypuszcza się, że około 200 kont na Twitterze aktywnie rozprzestrzenia tzw. fake news i nagłaśnia treści mające na celu eskalację napięć społecznych nad Sekwaną. W ocenie brytyjskiego dziennika "The Times" fałszywe konta na Twitterze są kontrolowane przez rosyjskie służby specjalne, które podsycają atmosferę wokół francuskich protestów. 

Zadanie sprawdzenia najbardziej agresywnych z punktu widzenia cyberbezpieczeństwa kont powierzono Sekretariatowi Generalnemu ds. Obrony i Bezpieczeństwa (SGDSN).Eksperci wojskowi i policyjni z tego ośrodka zajmowali się kontami, na których pojawiły się szczególnie drastyczne zdjęcia osób - domniemanych uczestników ruchu "żółtych kamizelek" - które rzekomo zostały ranne w sobotnich starciach z policją.

[polecam:http://niezalezna.pl/249381-rosyjskie-sluzby-podsycaja-protesty-we-francji-wladze-zapowiedzialy-walke-z-fake-newsami]

W sieci pojawiają się również liczne kontrowersyjne materiały. Należy do nich m.in. filmik, na którym do ubranych w żółte kamizelki pada w języku rosyjskim komenda "nazad" (pol. odwrót):

Ponadto Twittera dość szybko obiegło zdjęcie opublikowane po raz pierwszy przez kanał WarGonzo, na których dwóch mężczyzn ubranych w żołte kamizelki trzyma flagę prorosyjskiej Donieckiej Republiki Ludowej, oderwanego od Ukrainy terytorium rządzonego przez separatystów.  

Według ukraińskiej agencji Informacyjnej UNIAN mężczyźni to Francuzi, którzy odwiedzali Donbas. Jeden z nich miał uczestniczyć jako "obserwator" w odbywających się w Donieckiej Republice Ludowej listopadowych wyborach, a drugi znany ma być m.in. jako autor prorosyjskich tekstów w niektórych francuskich mediach.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Twitter, Facebook, PAP, niezalezna.pl, unian.info

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl