Takiego retuszu nikt się chyba nie spodziewał. „Poprawiają” już nawet jogurty

twitter.com/printscreen

Absurdalny retusz ujawnili internauci na Twitterze. Co usunięto z opakowań z jogurtami greckimi sprzedawanymi we Francji? Okazało się, że produkty z podobnym „motywem graficznym” sprzedaje się też w Polsce. 

Na opakowaniach jogurtu niby wszystko jest w porządku. Jest informacja o tym, że to produkt naturalny i wyprodukowany w Grecji. Oko cieszy błękit i wieże świątyni. Właśnie...

Dopiero porównanie z oryginalnym zdjęciem (prawdopodobnie z Santorini) pokazuje, co nie pasowało firmie sprzedającej mleczarskie produkty.



Internauci zwrócili uwagę na to, że produkty w podobnych opakowaniach sprzedaje też mleczarnia z Polski.

„Wyretuszowany jogurt” to tylko jeden z przykładów tego, co dzieje się na Zachodzie. Nie dalej niż kilka miesięcy temu informowaliśmy o Paryżu „ubogaconym” przez uchodźców.

Romantyczna dawniej stolica Francji przekształciła się w stolicę brudu i śmieci. Wszystko w wyniku samobójczej polityki francuskich władz, pozwalających, by imigranci z Afryki przenosili się tam i żyli na ulicy. Nagranie wykonane na ulicach metropolii ukazuje, do jakiego stopnia stolica Francji została zdewastowana przez imigrantów zamieszkujących jej centrum i przedmieścia

– pisaliśmy w tekście "Apokalipsa". Szokujące nagranie z Paryża ubogaconego przez uchodźców.

Co będzie dalej? Przyzwyczailiśmy się już do widoku kościołów burzonych i zamienianych w kluby taneczne. Czy Europa doprawdy zatraciła poczucie własnej tożsamości? I czy wzorce takie „wzorce kulturowe” powinny być wzorem dla Polaków?
Źródło: twitter.com,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przeciwlotnicy na wymarszu

/ mat arch.

W ostatnich dniach żołnierze baterii dowodzenia dywizjonu przeciwlotniczego 10. Brygady Kawalerii Pancernej w Świętoszowie uczestniczyli w zajęciach z terenoznawstwa.

Broń, hełm, kamizelka taktyczna – to obowiązkowe wyposażenie, które każdy żołnierz zabrał tego dnia ze sobą na zajęcia. Ponadto wypełnione plecaki z dodatkowym wyposażeniem, z każdym kilometrem stawały się coraz cięższe — czytamy na oficjalnym portalu 10. BKPanc. 

Na zajęciach nie mogło zabraknąć również mapy i kompasu. Pokonanie trasy kilkunastu kilometrów zajęło przeciwlotnikom kilka godzin. Było to zadanie wymagające, zwłaszcza dla żołnierzy, którzy zawodową służbę wojskową rozpoczęli w ostatnim czasie. Oni właśnie najbardziej odczuwali trudy związane z kilkugodzinnym marszem. Po pewnym czasie broń zaczęła ciążyć, hełm przeszkadzać, a buty stawały się coraz mniej wygodne — wyjaśnia świętoszowska brygada.

Żołnierze na zajęciach radzą sobie naprawdę dobrze. Ci którzy niedawno rozpoczęli służbę wojskową szybko przyswajają wiedzę i umiejętności. Słuchają cennych uwag przełożonych, podpatrują zachowania swoich kolegów, dzięki czemu stale nabywają doświadczenia. Dla części z nich są to pierwsze tego typu zajęcia, gdzie oprócz wiedzy i umiejętności zdobytych podczas wcześniejszego szkolenia, muszą wykazać się dużą odpornością psychiczną i fizyczną

— tłumaczy dowódca drużyny, kapral Artur Mazurkiewicz, cytowany przez oficjalny portal 10. BKPanc. 

Żołnierze oprócz posługiwania się mapą i kompasem, w trakcie zajęć doskonalili zagadnienia dotyczące wykonywania marszu ubezpieczonego. Ponadto doskonalili elementy związane ze zrywaniem kontaktu ogniowego z przeciwnikiem, wyjściem z zasadzki czy realizacją procedur wzywania ewakuacji medycznej — informuje 10. Brygada Kawalerii Pancernej. 

Źródło: 10. BKPanc.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl