Aktoreczka Dereszowska i jej mądrości o Polsce: "To nie jest obecnie mój kraj"

YouTube

Podczas premiery "Ożenku" w Teatrze 6. Piętro reporter portalu wp.pl przeprowadził krótki wywiad z Anną Dereszowską, rzekomo gwiazdą spektaklu. Aktorka głównie znana z filmów niezbyt ambitnych obwieściła światu, że niepokoi ją sytuacja w Polsce. Popłynęła jeszcze bardziej - uznała, że obecnie nie uznaje jej za "swój kraj".

Anna Dereszowska postanowiła najwidoczniej dołączyć do koleżanek z branży i publicznie zająć stanowisko w sprawie sytuacji politycznej w Polsce. W rozmowie z reporterem Wirtualnej Polski aktorka wyraziła swoje zaniepokojenie położeniem polskich kobiet:

Nie mam zgody, żeby nasze prawa były ograniczane, żebyśmy były traktowane przedmiotowo - tak jak ja się czuję traktowana [...] 

- perorowała Dereszowska w dniu premiery "Ożenku".

Aktorka zaznaczyła również, że uważa się za patriotkę i często myśli o emigracji. Na szczęście jest świadoma, że obie postawy się wykluczają:

Uważam się za patriotkę, a często myślę o tym, żeby jednak z Polski wyjechać. To się kompletnie ze sobą kłóci... Ale to nie jest w tej chwili mój kraj.

- stwierdziła aktorka w rozmowie z Piotrem Grabarczykiem.

Anna Dereszowska to nie jedyna celebrytka, która negatywnie wypowiada się o własnym kraju i rządzie. Przypomnijmy, że Krystyna Janda postanowiła dziarsko wkroczyć do pierwszego szeregu celebrytów, którzy hobbystycznie zajmują się straszeniem Polaków Prawem i Sprawiedliwością oraz krytykują wszystko, co z tym ugrupowaniem się wiąże.

Kilka tygodni temu, czworo aktorów Nowego Teatru, w tym Magdalena Cielecka udzieliło wywiadu dla Newsweeka. Aktorka opowiedziała o tym co przeżyła wchodząc do tramwaju ze znaczkiem KOD-u wpiętym w ubranie. Twierdzi, że spotkała się z niemiłymi komentarzami w swoim kierunku. Powiedziała nawet, że poczuła się „jak żydowskie dziecko podczas okupacji. Dziecko, które jest wystraszone i wie, że nie powinno w tym tramwaju być”.

Jacek Poniedziałek, w imię obrony demokracji, w szwajcarskiej Bazylei po spektaklu „Apokalipsa” wyszedł na scenę i po angielsku odczytał list. Cóż takiego było w liście, który miał zainteresować, a nawet przerazić tamtejszych widzów? Ze sceny poinformował, że kraj został zaatakowany od środka. Boimy się. Tracimy naszą wolność. Naszą niezależność. Nowy rząd wygrał ostatnie wybory, wzniecając strach. Rząd z powodzeniem realizuje program „jak zniszczyć demokratyczny porządek”.

Z kolei Maja Ostaszewska, która zasłynęła m.in. obroną karpia na Wigilię, stawiała w tym samym wywiadzie pytanie retoryczne: „Czy jako społeczeństwo potrafimy być wolni?”, by zaraz zdemaskować Polaków jako naród, który „nie rozumie, czym jest wolność”. Koronnym argumentem jest… fakt obecności w przestrzeni publicznej prasy i telewizji, „która sprzyja PiS”.
Źródło: wp.pl,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czortków 1940 – duch Nocy Styczniowej

Rocznica wybuchu Powstania Styczniowego została wybrana przez konspiratorów z Czortkowa na akcję zbrojną przeciwko sowieckiemu okupantowi. Było to pierwsze antysowieckie wystąpienie zbrojne Polaków w czasie II wojny światowej.

Już w październiku 1939 roku czortkowianie przystąpili do konspiracji tworząc Stronnictwo Narodowe, którego założycielami byli: Tadeusz Bańkowski, Henryk Kamiński, Heweliusz Malawski i harcmistrz Józef Opacki. Na niedzielę z 21 na 22 stycznia zaplanowano akcję zbrojną – atak na sowiecki garnizon osłabiony wyjazdem dużej części żołnierzy na front fiński. Zakładano odbicie więźniów, opanowanie dworca kolejowego i przedostanie się zdobytym pociągiem przez Zaleszczyki do Rumunii.

ipn.gov.pl
Konspiratorzy zebrali się w niedzielę z 21 stycznia na 22 stycznia ok. godz. 20 w kościele oo. Dominikanów. Przybyło 200 osób, które podzielono na cztery grupy. Pierwsza – miała opanować koszary główne, druga – koszary dolne i więzienie, trzecia – miasto, a czwarta stację kolejową. Około godz. 21.30 osiem osób zaatakowało szpital. Wykorzystując zaskoczenie, rozbrojono wartę i zajęto budynek. W tym samym czasie na koszary uderzyła czterdziestoosobowa grupa por. Janusza Kowalskiego, uzbrojona jedynie w kilka sztuk broni krótkiej, noże, szable i bagnety. Liczono na zdobycie większej ilości broni i amunicji. Bez wystrzału opanowano jedną z bram, jednak pilnujący innego wejścia strażnik otworzył ogień i zaalarmował żołnierzy stacjonujących w koszarach. Polacy musieli się rozproszyć i stracili ze sobą kontakt. Grupa wyznaczona do zajęcia poczty została zaskoczona przez Sowietów i rozbiegła się bez podejmowania walki. Z kolei oddział dowodzony przez Edwarda Prażanowskiego, który miały opanować stację kolejową i jednostkę NKWD, natknął się na nieoczekiwane przeszkody – na stację wjechał pociąg pancerny pełen żołnierzy Armii Czerwonej jadących na front. Podjęto więc decyzję o przerwaniu działań.
Dowództwo sowieckie szybko zaalarmowało wszystkie stacjonujące w mieście siły. Wraz z żołnierzami z pociągu przez całą noc przeczesywano miasto, wyciągając z domów wszelkich podejrzanych, m.in. zatrzymano wszystkich chłopców narodowości polskiej w wieku licealnym. Na początku uwięziono 128 ludzi, 91 z nich przyznało się do winy. Do Czortkowa przyjechali wysocy dygnitarze z NKWD – Iwan Sierow i Wsiewołod Mierkułow, o postępach w śledztwie informowano na bieżąco Berię i Stalina. Do 25 kwietnia 1940 r. aresztowano aż 540 podejrzanych o uczestnictwo w polskim podziemiu, głównie byli to członkowie Związku Walki Zbrojnej. Więźniowie byli bestialsko torturowani. Co najmniej 21 osób z tych, które przeżyły śledztwo zostało skazanych na karę śmierci. 55 osób zesłano do łagrów.

Do 26 lutego w Muzeum AK w Krakowie można obejrzeć wystawę  „Powstańczy zryw w Czortkowie w 1940 roku”, autorstwa Stanisława M. Jankowskiego przy współpracy z IPN. 


 

Źródło: ipn.gov.pl, Muzeum AK w Krakowie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl