​Trump pomoże odzyskać wrak tupolewa. Minister Macierewicz potwierdza

Michael Vadon; creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

  

– Dużo słyszałem o tym, że Polacy mają problem z odzyskaniem wraku prezydenckiego samolotu, który rozbił się w Smoleńsku. Zrobię, co w mojej mocy, aby pomóc polskiemu rządowi w tej sprawie – zadeklarował Donald Trump we wrześniu tego roku, podczas kampanii wyborczej w USA. Do słów prezydenta elekta odniósł się minister obrony narodowej – Antoni Macierewicz. 

W przedwyborczym wywiadzie we wrześniu tego roku, który został nagrany podczas Kongresu Polonii Amerykańskiej w Chicago, Donald Trump nie szczędził pochwał pod adresem Polaków oraz polskich władz. Zadeklarował tym samym, że będzie blisko współpracował z Polską i pomoże polskim władzom sprowadzić do kraju wrak rządowego samolotu Tu-154M. 

Jako prezydent bez wątpienia zabiorę głos w tej sprawie. Dużo słyszałem o tym, że z jakichś przyczyn polskiemu rządowi do tej pory nie udało się sprowadzić do kraju wraku samolotu. Zrobię, co w mojej mocy, aby pomóc polskim władzom 

– zadeklarował Trump w rozmowie z dziennikarzami TVP Polonia.

W poniedziałek, podczas spotkania z dziennikarzami, odniósł się do tych słów szef MON Antoni Macierewicz. 

Rzeczywiście znam tę wypowiedź pana prezydenta elekta. Ona była bardzo zdecydowana, bardzo jednoznaczna. Myślę, że niedługo będziemy mogli ją usłyszeć i wtedy będę ją szerzej komentował 

– powiedział minister obrony narodowej.

Więcej na ten temat we wtorkowym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie”, a także jutro na antenie Telewizji Republika.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Cenckiewicz ujawnia kulisy sensacyjnego przekrętu bezpieki. I zapewnia: „Sprawa jest rozwojowa”

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

– Na przestrzeni lat 90-tych i 2000, mieliśmy do czynienia z procesem masowym, przemysłowym, wymierzonym w archiwalia z okresu PRL-u. Mówimy o niszczeniu dokumentów partyjnych, personalnych – mówił w Telewizji Republika dr hab. Sławomir Cenckiewicz, dyrektor Wojskowego Biura Historycznego.

O licznych przypadkach bezprawnego niszczenia akt w archiwach wojskowych w Gdyni, Nowym Dworze Mazowieckim i Rembertowie w latach 1990-2009 poinformowało w ubiegłym tygodniu Wojskowe Biuro Historyczne (WBH). Podkreśliło też, że w latach 2000-2009, mimo ustawy o IPN, niszczono akta organów bezpieczeństwa PRL.

CZYTAJ WIĘCEJ: Sensacyjny przekręt bezpieki! Jeszcze w latach 2000-2009 niszczono akta tajnych służb PRL

Dziś na antenie Telewizji Republika Sławomir Cenckiewicz mówił o kulisach tego skandalu.

Problem jest poważny, zajmuje się tym też Ministerstwo Obrony Narodowej. Na przestrzeni lat 90-tych i 2000., mieliśmy do czynienia z procesem masowym, przemysłowym, wymierzonym w archiwalia z okresu PRL-u. Mówimy o niszczeniu dokumentów partyjnych, personalnych. Chodzi o proceder, który został ubrany w "legalne zasady" brakowania dokumentów. Nie mówię o wąskim okresie czasu, a 20, 25, niemal 30 latach przemysłowego, myślę, że zaplanowanego, procesu niszczenia dokumentów o ważnej wadze historycznej. W 2009 roku wciąż niszczono dokumenty, które powinny znajdować się w Instytucie Pamięci Narodowej - mamy na to dowody – mówił dyrektor WBH.

Cenckiewicz podkreślił, że "nigdy w archiwach wojskowych nie pojawił się ktoś, kogo można by uznać za obcego".

Zawsze było to hermetyczne środowisko. Okres 2005-2007 nie stanowi żadnego wyjątku. Minister Sikorski nie przeprowadził wówczas żadnych zmian – dodał.

Gość Telewizji Republika mówił, że "w styczniu 2006 roku, z inicjatywy Janusza Kurtyki pojawiła się idea, abym objął stanowisko szefa Centralnego Archiwum Wojskowego".

Taka propozycja padła w gronie trzech osób: Janusza Kurtyki, Radosława Sikorskiego oraz mnie. Ówczesny minister obrony narodowej nigdy nie wywiązał się z tej deklaracji. Tłumaczył, że nie miał możliwości zatrudnienia mnie na stanowisku kierowniczym z wielu przyczyn. Dokładnie w tym samym czasie, kiedy miałem objąć urząd szefa CAW, rozpoczęto masowe niszczenie dokumentów wysokiej wagi państwowej – ujawnił Cenckiewicz.

Dyrektor WBH zaznaczył, że chodzi o "przemysłowy charakter niszczenia akt, o milionach stron, wśród których znajdowały się ważne informacje z punktu widzenia historii naszego kraju".

Znamy nazwiska, mamy bardzo dużo dowodów. Złożyłem trzy zawiadomienia do prokuratury. Uważam, że powinno to być jedno z ważniejszych śledztw. Jak najbardziej mamy do czynienia ze sprawą rozwojową – dodał.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Teczki służb PRL niszczono jeszcze w 2009 roku! Teraz sprawą zajmą się śledczy

O kulisach całej sprawy Cenckiewicz mówił również na antenie TVP Info:

 

Źródło: telewizjarepublika.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl