Przynoszą wstyd Polsce!

Bój o stołek Krzysztofa Mieszkowskiego, byłego dyrektora wrocławskiego Teatru Polskiego, który wsławił się próbą zatrudnienia aktorów porno, trwa. Tym razem, jak to w pewnych środowiskach stało się modne, konflikt przeniesiono poza granice Polski. W szwajcarskiej Bazylei po spektaklu „Apokalipsa” wyszedł na scenę aktor Jacek Poniedziałek, który po angielsku odczytał list. Cóż takiego było w liście, który miał zainteresować, a nawet przerazić tamtejszych widzów? Ze sceny poinformował, że kraj został zaatakowany od środka. Boimy się. Tracimy naszą wolność. Naszą niezależność. Nowy rząd wygrał ostatnie wybory, wzniecając strach. Rząd z powodzeniem realizuje program „jak zniszczyć demokratyczny porządek” – perorował aktor. Kim jest człowiek, który czytał ten paszkwil? To aktor, zdeklarowany gej, który w wywiadach opowiada, że lubi seks w toalecie, że babcia miała skłonność do jego ojca, a wcześniej, gdy dziadek był w oflagu, miała wielu niemieckich kochanków. Kiedy Niemcy wypuścili dziadka, to został volksdeutschem, a Polskie Państwo Podziemne wydało na niego wyrok. Mówi o sobie, że jest „trochę k...ą”. A ja myślę, że nie trochę i nie tylko on.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Kozłowska deportowana, media wyrokują

Ludmiła Kozłowska – prezes Fundacji Otwarty Dialog – została wydalona z Polski. To mimo wszystko zaskakująca decyzja polskich władz, mimo że o takiej możliwości spekulowano od miesięcy. Przede wszystkim jednak nic nie wiemy o szczegółach, tymczasem część mediów kręci aferę, jednocześnie przyznając: powodów deportacji Kozłowskiej nikt nie zna.

Bartosz Kramek – mąż ukraińskiej aktywistki – oskarża PiS o zemstę i działanie polityczne, bowiem fundacja protestowała przeciwko reformie sądownictwa. O ile rozumiem emocje małżeństwa, które nie ukrywało stosunku do polskich władz po 2015 r., o tyle dziwię się dziennikarzom. Od razu kupują narrację rzekomych „rosyjskich standardów”. Tymczasem trzeba sprawdzić, o co chodzi. O kontakty Kozłowskiej – darczyńców fundacji i kazachskich oligarchów – czy rzeczywiście o nic.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl