Górale Janowi Pawłowi II

  

2 kwietnia w najwyżej położonej miejscowości w Polsce, w Zębie koło Zakopanego, zostanie odsłonięty pomnik Jana Pawła II - poinformował w poniedziałek PAP wójt gminy Poronin Bronisław Stoch.

"Monument będzie się składał z dwóch granitowych głazów. Na jednym z nich znajdzie się popiersie papieża odlane z brązu, element herbu papieskiego oraz napis informujący o przebiegającym tędy Szlaku Papieskim. Drugi głaz będzie stanowił element tła pomnika" - wyjaśnił Stoch.

"Liczący ponad trzy metry pomnik zostanie uroczyście odsłonięty 2 kwietnia, w dniu śmierci naszego wybitnego rodaka" - dodał Stoch.

Autorem projektu pomnika jest architekt Krzysztof Smoliński, natomiast wykonawcą popiersia - krakowski artysta rzeźbiarz, Wojciech Pondel. Koszt monumentu wyniesie około 120 tys. zł. Pieniądze na ten cel pochodzą ze składek miejscowej społeczności.

W 1997 roku Jan Paweł II podczas swojej pielgrzymki do ojczyzny, przejeżdżał z Zakopanego przez Ząb do Ludźmierza. Po tym wydarzeniu drogę tą nazwano Szlakiem Papieskim, a mieszkańcy Zębu, przy wjeździe do wsi na polanie Furmanowa ustawili drewnianą kapliczkę. Teraz skromna budowla zostanie zastąpiona pomnikiem.

Zdaniem Stocha, monument poświęcony Janowi Pawłowi II jest w Zębie będzie pamiątką wydarzenia z 1997 roku, gdy papież zatrzymał się w tym miejscu i błogosławił mieszkańców.
Ząb to malownicza góralska wieś, położona w paśmie Gubałówki na wysokości 1010 - 1040 m n.p.m.

Górale wystawili papieżowi Janowi Pawłowi II już kilka pomników; są to m.in. monumenty przy sanktuariach Maryjnych na Krzeptówkach, na Olczy i w Ludźmierzu oraz przy słynnym domu rekolekcyjnym "Księżówka" w Zakopanem, w którym papież spędził kilka dni podczas jednej ze swoich pielgrzymek do ojczyzny.

W całej Polsce jest około 530 pomników Jana Pawła II. Szacuje się, że poza krajem jest ok. 200 pomników jemu poświęconych.

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

„Samozaoranie” Durczoka. Tak się zagalopował w krytyce PiS, że dołożył... rządowi PO-PSL

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

"I niech ktoś jeszcze zacznie bredzić, że mamy w Polsce wolność słowa" – napisał na Twitterze redaktor Kamil Durczok. Dziennikarz myślał, że skrytykuje PiS, ale... coś poszło nie tak – nie doczytał daty i dopiekł rządowi PO-PSL, bo link, który udostępnił ze wspomnianym komentarzem pochodzi z lutego 2014 roku, a wtedy władzy w Polsce na pewno nie sprawował PiS.

Prokuratura wszczęła postępowanie przeciwko Szczepanowi Twardochowi za wpis na Facebooku "pier... się Polsko" - poinformował "Tygodnik Powszechny". Pisarz umieścił taki wpis tuż po decyzji Sądu Najwyższego, który ocenił, że Ślązaków nie można uznać za odrębny naród

– brzmi nagłówek tekstu, który na Twitterze zamieścił Durczok.

Redaktor artykuł skomentował słowami:

I niech ktoś jeszcze zacznie bredzić, że mamy w Polsce wolność słowa. 

Dziennikarz tak zagalopował się w krytykowaniu obecnej władzy, że z rozpędu aż nie doczytał daty tekstu, który udostępnia. Artykuł ten pochodzi z 25 lutego 2014 r., a jak łatwo się domyślić, nie rządził wówczas PiS, tylko koalicja PO-PSL...

Na szczęście internauci okazali się bystrzejsi od pana redaktora i szybko wyłapali jego wpadkę:

 

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl