Po próbie sprzedaży przez żonę Czesława Kiszczaka dokumentów dotyczących Lecha Wałęsy i odkrycia archiwum wieloletniego szefa esbecji, a w nim teczki TW "Bolka", historycy i dziennikarze mają do Wałęsy dziesiątki pytań. On jednak, akurat od dnia ujawnienia dokumentów, przebywał w Stanach Zjednoczonych. I ograniczał do wpisów na portalu społecznościowym lub dopuszczał do siebie jedynie przedstawicieli nielicznych redakcji.
Stąd wszyscy niecierpliwie czekali na powrót Wałęsy do kraju. Już wcześniej Anna Domińska, córka Wałęsy i dyrektor jego gdańskiego biura, zapowiedziała, że nie będzie odpowiadał na pytania.
"Nie będzie możliwości, by z nim porozmawiać, bo wsiada do samochodu i jedzie dalej" – powiedziała Domińska. "W piątek Wałęsa będzie załatwiał „sprawy, które są do załatwienia w Warszawie, a potem jedzie do Gdańska” - czytamy na radiozet.pl