Wałęsa wraca. Na pytania o "Bolka" nie będzie odpowiadał

Zbyszek Kaczmarek

  

Lech Wałęsa wrócił do Polski. Jego samolot wylądował w Warszawie. Były  prezydent nie rozmawiał z dziennikarzami na lotnisku. Dziennikarze, którzy chcieli zapytać o donosy "Bolka" nie doczekali się. chcieliby zapytać o donosy "Bolka" i współpracę z komunistyczną bezpieką. Wałęsa wyszedł wyjściem VIP i odjechał, nie rozmawiając z mediami.

Po próbie sprzedaży przez żonę Czesława Kiszczaka dokumentów dotyczących Lecha Wałęsy i odkrycia archiwum wieloletniego szefa esbecji, a w nim teczki TW "Bolka", historycy i dziennikarze mają do Wałęsy dziesiątki pytań. On jednak, akurat od dnia ujawnienia dokumentów, przebywał w Stanach Zjednoczonych. I ograniczał do wpisów na portalu społecznościowym lub dopuszczał do siebie jedynie przedstawicieli nielicznych redakcji.

Stąd wszyscy niecierpliwie czekali na powrót Wałęsy do kraju. Już wcześniej Anna Domińska, córka Wałęsy i dyrektor jego gdańskiego biura, zapowiedziała, że nie będzie odpowiadał na pytania.

"Nie będzie możliwości, by z nim porozmawiać, bo wsiada do samochodu i jedzie dalej" – powiedziała Domińska. "W piątek Wałęsa będzie załatwiał „sprawy, które są do załatwienia w Warszawie, a potem jedzie do Gdańska” - czytamy na radiozet.pl
Źródło: Radio Zet,niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Wielka akcja CBŚP wymierzona w pseudokibiców ze Śląska. 24 z zatrzymanych trafi teraz do aresztu

/ cbsp.policja.pl

  

Katowickie sądy zaakceptowały wszystkie wnioski o aresztowanie 24 z 28 osób zatrzymanych w poniedziałek pod zarzutem udziału w gangach związanych ze środowiskiem tzw. pseudokibiców ze Śląska. Wobec czterech podejrzanych osób prokuratura zastosowała środki wolnościowe.

Podejrzanym członkom współpracujących zorganizowanych grup przestępczych zarzuca się m.in. pobicia, z których jedno zakończyło się śmiercią ofiary, a także rozboje i handel narkotykami.

Jak poinformował dziś naczelnik wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach prok. Tomasz Tadla, po zakończeniu we wtorek czynności z udziałem wszystkich 28 podejrzanych, dwa katowickie sądy, do których trafiły wnioski o tymczasowe aresztowania 24 podejrzanych, przychyliły się do nich.

W poniedziałek Centralne Biuro Śledcze Policji we współpracy z innymi funkcjonariuszami przeprowadziło gigantyczną operację, zatrzymując 39 osób ze Śląska i Małopolski, z czego 38 jest podejrzanych o udział w zorganizowanych grupach przestępczych.

Sprawę śląskiego gangu, który miał działać w latach 2014-2017 na terenie niemal całego kraju, prowadzi wydział zamiejscowy PK w Katowicach. W ramach tego śledztwa zatrzymano w poniedziałek 28 osób. Wśród nich jest podejrzany o kierowanie gangiem Łukasz L., ps. Lucky.

Podczas działań na terenie woj. śląskiego przeszukano 30 obiektów, zabezpieczając 150 porcji kokainy, maczety, gazy bojowe, dwie sztuki broni. Zatrzymani usłyszeli około 80 zarzutów, m.in. pobicia, w tym jednego - 24 października 2017 roku w Rudzie Śląskiej - ze skutkiem śmiertelnym. Sprawa wywołała duże poruszenie społeczne - 26-latek został skatowany pałkami i kijami bejsbolowymi, zmarł tydzień później w szpitalu. Jak wówczas podawano, oprawców prawdopodobnie było około dziesięciu. Według mediów, tłem pobicia miały być porachunki tzw. pseudokibiców.

Jak podał we wtorek prok. Tadla, zarzuty w związku z tym pobiciem usłyszało teraz siedem osób.

Wcześniej, we wrześniu ubiegłego roku, zatrzymani w poniedziałek mieli skatować mężczyznę w Katowicach. Jeden z podejrzanych, chcąc zatrzeć ślady przestępstwa i utrudnić śledztwo, miał spalić odzież sprawców oraz maczety i samochód, z których korzystali. Łącznie zarzuty pobić dotyczą trzech różnych czynów, w których częściowo brały udział te same osoby.

Zatrzymanym zarzucono również rozbój, w wyniku którego skradziono pieniądze i przedmioty warte 200 tys. zł. Przed włamaniem do budynku sprawcy ciężko pobili dwoje ludzi.

- Opis czynów, które zarzucono podejrzanym, zwłaszcza w tym zakresie, gdzie obejmują one szkody na zdrowiu, wskazuje na wyjątkową brutalność, z jaką działali sprawcy

 - mówił podczas briefingu nt. sprawy prok. Tadla.

Gang miał się zajmować m.in. handlem narkotykami – chodzi o co najmniej 20 kg marihuany i 5 l substancji psychotropowych służących do produkcji amfetaminy.

W poniedziałkowych działaniach wzięło udział ponad 1000 funkcjonariuszy CBŚP, Biura Operacji Antyterrorystycznych Komendy Głównej Policji, komend wojewódzkich w Katowicach i Krakowie, antyterrorystów z komend wojewódzkich z całego kraju. W akcji wzięli udział także funkcjonariusze Straży Granicznej i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl