Szokująca notatka z teczki „Bolka”. Z donoszenia na kolegów musiał mieć pożytek

IPN udostępnił materiały dot. TW „Bolka” /Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

W aktach Tajnego Współpracownika o pseudonimie „Bolek” pełno jest ciekawostek na jego temat. Niektóre są porażające. Jak choćby epizod z 1973 roku, kiedy TW odmówił dalszej współpracy, bo uznał, że nie będzie „podawać informacji o swoich kolegach z pracy nie mając z tego żadnego pożytku”. Chodziło oczywiście o pieniądze.

W udostępnionych przez Instytut Pamięci Narodowej dokumentach można dowiedzieć się na przykład, że TW „Bolek” to osoba o wyjątkowo trudnym charakterze.

Z całokształtu przeprowadzonej rozmowy z tw. Bolek wywnioskowałem, że jest to człowiek bardzo wybuchowy, częstokroć nie analizuje swoje wypowiedzi, potrafi z rzeczy stosunkowo błachych robić problemy. W związku z tym musi być często kontrolowany

– odnotował jeden z oficerów (pisownia oryginalna).

Są też informacje wyjątkowo bulwersujące, które wiele mówią o tym, na czym „Bolkowi” zależało najbardziej. W notatce z 5 października 1973 roku, sporządzonej przez esbeka, można dowiedzieć się, że „Bolek” uznał współpracę za skończoną. Dlaczego?

Odmowę współpracy wyjaśnił tym, że nie ma on czasu poświęcać na spotkanie się z nami i podawać informacje o swoich kolegach z pracy nie mając z tego żadnego pożytku, to znaczy że my mu za to nie płacimy

– napisano w notatce (pisownia oryginalna).

Rezydent „Madziar” w dopisku dodał (pisownia oryginalna):

W toku współpracy ze mną t.w. kilkakrotnie oficjalnie domagał się pieniędzy, gdyż tak był nauczony w pierwszym okresie czasu po werbunku, dostawał co miesiąc po 1000 zł i więcej. Nie podając ciekawych informacji nie dawałem mu pieniędzy gdyż nie było za co. Wobec tego odmówił współpracy. Uważam za wskazane nie prosić w/w, a zaniechać dalsza pracę.

Źródło: TVP Info,niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Tam ataki na chrześcijan nasilają się. Tak źle nie było od lat

/ fot. StockSnap/pixabay.com

Jak podano w raporcie indyjskiej organizacji ewangelickiej opublikowanym przez agencję Asia News, rok 2017 był najbardziej dramatycznym rokiem dla chrześcijan w Indiach od 10 lat.

Jak podaje Radio Watykańskie, w 2017 roku odnotowano w Indiach co najmniej 351 przypadków przemocy, co nie oddaje jednak rzeczywistej liczby, m.in. ze względu na odmowę policji w rejestrowaniu wielu aktów agresji. 

Władze kraju potwierdziły, że przemoc na tle wyznaniowym w ciągu ostatnich trzech lat wzrosła o 28 proc. Prawo do wolności religijnej łamane jest szczególnie w stanach rządzonych przez hinduistycznych nacjonalistów. Działania grup fundamentalistycznych są ignorowane, a często nawet wspierane przed rząd.

To bolesne, że nawet prywatne miejsca kultu są atakowane 
– powiedział pastor Vijayesh Lal, sekretarz generalny organizacji.

Dodał, że „fundamentaliści hinduistyczni naruszają świętość i prywatność pojedynczych osób oraz całych rodzin i depczą ich prawa gwarantowane przez konstytucję”. 

Rośnie liczba ataków na kościoły podczas niedzielnych nabożeństw i ważnych świąt religijnych, jak Niedziela Palmowa, Wielki Piątek, Wielkanoc, Boże Narodzenie. Agenci specjalni przerywają spotkania modlitewne. Dzieci, które idą na rekolekcje są zatrzymywane i przetrzymywane przez wiele dni na podstawie podejrzeń o próbę siłowego nawracania. To wszystko musi się skończyć, rządy stanowe muszą zagwarantować podstawowe prawa, w szczególności prawo do wolności religijnej 
– mówi pastor Lal.

Źródło: radiovaticana.va, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl