Imigranci napadają na TIR-y i kradną towar. Pudzian ujawnia dowody. ZOBACZ ZDJĘCIA

facebook.com/pudzianowski.official

Mariusz Pudzianowski, który prowadzi firmę transportową, przedstawił dowody na działania imigrantów, którzy w rejonie Calais napadają na samochody i rozkradają przewożony towar. Pudzian zauważa, że najczęściej giną kartony z papierosami i telefonami oraz sprzętem RTV. Na swoim oficjalnym profilu na Facebooku opublikował on zdjęcia ukazujące efekty działania imigrantów.

Jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl, Mariusz Pudzianowski osobiście widział, co dzieje się we francuskim Calais, gdzie koczują tysiące imigrantów chcących przedostać się do Wielkiej Brytanii. Na swoim profilu zamieścił kilka filmików nagranych w pobliżu terminali w tym francuskim mieście. Pudzian wściekł się na na uchodźców, którzy napadają tam na samochody. Napisał, że dla takich ludzi „nie ma żadnej tolerancji” i niedługo sam „przejedzie się promem z kijem w ręku”.
 
Po tym wpisie Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście - zawiadomiona przez Stowarzyszenie Hejt Stop - bada, czy Mariusz Pudzianowski nie popełnił przestępstwa, gdy groził uchodźcom.

CZYTAJ WIĘCEJ: Pudzian: Skierowaliście w moją stronę topór wojenny, ale moja artyleria jest o wiele cięższa
 
Teraz Pudzian postanowił opublikować zdjęcia, na których widać efekty działań uchodźców. Koszt zniszczonego i rozkradzionego towaru oszacowano na ok. 30 tys. euro.

- Tak wygląda zniszczony towar na naczepie tira w Calais. Koszt zniszczonego i rozkradzionego towaru to około 30 000 EURO. Kierowca zatrzymany przez policje na 48h i kaucja 5000 EURO i sprawa w sądzie. Blokada auta do wyjaśnienia!!! Pięknie "HEJTstop" GDZIE jesteś!?????!! Polski kierowca potrzebuję pomocy ma rodzinę dzieci. Skąd kierowca ma mieć pieniądze na kaucję????!!! Ja na pewno nie zostawię swojego pracownika bez pomocy a gdzie fundacja "STOPnapadom"!? Już o pociętych plandekach nic nie pisze bo to już standard.
No muszę uważać co pisze bo obrażę uczucia religijne tych panów- włamywaczy co widzicie!!!! hahahhahahh
Pokażcie innym to co ja tu widzę!! - napisał na Facebooku Mariusz Pudzianowski.


Do wpisu Pudzian dołączył zdjęcia, niektóre z nich opatrzone komentarzami. :

- Niewinni biedni starsi uchodzcy-emigranci. chłopy w sile wieku zatrzymani siłą z Policją a za nimi idą kłopoty dla kierowcy i firmy!! a właściciel firmy podany do prokuratury o obrazę uczuć i nawoływanie do obrony mienia!!!!! hahahhahahah Ejjjj gdzie ja żyję??!! - pyta a Facebooku Pudzianowski.


 
Źródło: facebook.com,niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

„Polska kolacja” we włoskiej restauracji. „Ozdobą”menu jest drut kolczasty. Płużański: To wymyślił jakiś szaleniec albo idiota

/ Krzysztof Sitkowski / Gazeta Polska

– To jakieś nieporozumienie i skandal, żeby z okazji tak tragicznego i tak podniosłego dnia, jakim jest Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu podnosić takie hasła restauracyjne, łącząc to jeszcze z kolczastymi drutami obozowymi. Brak słów, żeby to skomentować. To wymyślił jakiś szaleniec albo idiota, bądź jest w tym zakamuflowany cel polityczny – powiedział portalowi niezalezna.pl Tadeusz Płużański, historyk, szef publicystyki TVP Info, komentując skandal we włoskiej restauracji.

Redakcja polonijnego pisma "Nasz Świat" we Włoszech zaprotestowała przeciwko inicjatywie restauracji w Bolonii, która w związku z Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu 27 stycznia zaprasza na "polską kolację". Na jej menu widnieje drut kolczasty. Protestują także mieszkający we Włoszech Polacy.

"W Dniu Pamięci - polskie menu" - tak lokal bolońskiego stowarzyszenia Centro Natura reklamuje swoją ofertę przygotowaną na sobotę. Na zaproszeniu widnieje zdjęcie z obozu zagłady z drutem kolczastym i różą. Redakcja dwutygodnika dla Polaków "Nasz Świat" postanowiła interweniować u organizatorów kolacji w związku z falą protestów, jakie zamieścili Polacy na portalach społecznościowych. 

Zadzwoniliśmy do restauracji, próbowaliśmy wytłumaczyć, że uważamy tę inicjatywę za niewłaściwą i nie na miejscu, ale organizator nie dał się przekonać i dodał, że nie zmieni planów, bo wszystko jest już gotowe – tłumaczyła PAP redaktor gazety.

O komentarz w tej skandalicznej sprawie portal Niezależna.pl poprosił Tadeusza Płużańskiego, historyka, szefa publicystyki TVP Info. W jego ocenie "to jakieś nieporozumienie i skandal, żeby z okazji tak tragicznego i tak podniosłego dnia podnosić takie hasła restauracyjne, łącząc to jeszcze z kolczastymi drutami obozowymi".

Brak słów, żeby to skomentować. To wymyślił jakiś szaleniec albo idiota, bądź jest w tym zakamuflowany cel polityczny – dodał.

Zdaniem Tadeusza Płużańskiego "każdy Polak powinien pamiętać o tym, że 27 stycznia – z jednej strony – powinniśmy obchodzić Dzień Ofiar Holokaustu, ale z drugiej – rozszerzając – pamiętać też o Polakach, a nie tylko Żydach, bo w Auschwitz dokonał się również Holokaust Polaków".

Pamiętajmy o tym, że był to obóz stworzony dla Polaków, stworzony po to, żeby przede wszystkim wybić polską inteligencję. Musimy pamiętać o rotmistrzu Pileckim, bez którego nie możemy mówić o Auschwitz – podkreślił.

Historyk przypomniał, że "rotmistrz Pilecki chciał wyzwolić ten obóz z rąk niemieckich".

Po to poszedł do Auschwitz, po to był tam 2,5 roku, żeby zorganizować tam świetnie działającą konspirację obozową, która miała wywołać zbrojne powstanie w obozie. Nie było mu to dane, ale nie wolno o nim zapominać, bo nie ma wyzwolenia Auschwitz bez rotmistrza Pileckiego. To, co zrobili sowieci,  to w pewnym sensie wyzwolenie obozu, ale trzeba też pamiętać o tym, że ta akcja byłaby zupełnie inna w momencie, gdyby ten obóz był pełen więźniów. 27 stycznia 1945 roku większości więźniów już w nim nie było, zostali wyprowadzeni przez Niemców, w strasznych "marszach śmierci", zostali tylko nieliczni, a poza tym Niemcy się bronili. Trudno więc mówić o wyzwoleniu, a raczej o wkroczeniu sowietów do – w dużej mierze – pustego obozu – wskazał.

Tadeusz Płużański zaznaczył, że "tak naprawdę tym, kto chciał wyzwolić ten obóz, był rotmistrz Witold Pilecki, a nie sowieci".

To rotmistrz Pilecki poświęcił temu kawał życia i była to jego najbardziej bohaterska misja, o której musi się wreszcie dowiedzieć świat. Przypomnę, że pod rządami Platformy Obywatelskiej nie było to możliwe, bo wtedy władze państwowe, razem z dyrekcją Muzeum w Auschwitz, zupełnie pomięły rotmistrza Pileckiego i nie zaprosiły jego dzieci. Zaprosiły za to wnuka komendanta obozu, Rudolfa Hoessa. To był niewyobrażalny skandal – przypomniał.

Dzisiaj, to jest mój apel do prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego, żeby wygłaszając swoje przemówienia, nie zapomnieli o rotmistrzu Pileckim tylko – korzystając z okazji – bo są tam reprezentanci całego świata, żeby świat wreszcie dowiedział się prawdy o tym obozie – że ginęli w nim Żydzi, Polacy, ale, że był też ktoś taki, jak Witold Pilecki, niezwykły polski bohater, który jest naszą ikoną. Musimy o tym pamiętać i to jest też obowiązek polskich władz – zakończył Tadeusz Płużański.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl