Posłanka Petru uciekła z TV Republika po obejrzeniu programu „Kulisy manipulacji flesz”

screen TV Republika

Magdalena Nowak

Kontakt z autorem

Joanna Schmidt, posłanka Nowoczesnej, miała dziś dyskutować w Telewizji Republika z Małgorzatą Gosiewską z Prawa i Sprawiedliwości. Czekając na wejście, w hallu telewizji oglądać można program Republiki na żywo. Dzisiejsze „Kulisy manipulacji flesz” o 20:40 poświęcone były kompromitującej nieznajomości podstawowych faktów historycznych przez lidera Nowoczesnej. Po obejrzeniu programu - posłanka z partii Petru uciekła z siedziby telewizji.

Co tak zdenerwowało Schmidt? Prowadzący program Katarzyna Gójska-Hejke i Piotr Lisiewicz przypomnieli najbardziej kompromitujące z powodu nieznajomości historii – niekiedy wręcz na poziomie gimnazjum - wpadki Ryszarda Petru. W siedzibie Republiki, czekając na wejście do studia była też Dorota Kania, autorka tekstu opublikowanego w „Gazecie Polskiej”, a dotyczącego lidera Nowoczesnej: Petru wychowany pod okiem GRU. Człowiek cienia

Petru twierdził jakiś czas temu, że zamach majowy przeprowadzony został przez Piłsudskiego w… 1935 roku, w którym Marszałek zmarł! Mówił o tym w TVP Info:  „Przypomnę, przed wojną był taki moment, że Piłsudski po 35-tym, zamach majowy, a potem to, co się działo do 39-tego było swego rodzaju nagięciem... zerwaniem tych szwów”.

Z kolei w radiu RMF stwierdzając, że „imperia padają zwykle w szczycie swej chwały i to jest właśnie ten moment w PiS-ie”. W tym momencie prowadzący audycję Konrad Piasecki zapytał, które z imperiów upadało w szczycie swej chwały. Petru odpowiedział, że było to Imperium Rzymskie. Dopytywany przez Piaseckiego, czy jest pewien tej odpowiedzi, lider Nowoczesnej odparł „oczywiście”. Wtedy dziennikarz przypomniał, że szczyt chwały Imperium Rzymskiego przypada na mniej więcej 100 r. n. e., a upadło ono w 476 r.

Bodaj najbardziej absurdalną wpadką Petru było nazwanie w czasie konferencji prasowej święta Trzech Króli, „świętem Sześciu Króli”. Być może jedynym usprawiedliwienie tej niewiedzy jest fakt, że Petru jako nastolatek mieszkał w Związku Sowieckim, a tam owego święta nie obchodzono?

Prowadzący program przypomnieli też twitterowy komentarz Michała Majewskiego z „Wprost”, który zakpił z nieznajomości historii przez Petru historii pisząc: „Ryszard Petru złoży dziś kwiaty na grobie Eligiusza Niewiadomskiego zastrzelonego przez Gabriela Narutowicza”.

Kim jest posłanka Joanna Schmidt, która oświadczyła wydawcy programu w Telewizji Republika, że jest zniesmaczona tym, co zobaczyła i zamiast skorzystać z prawa do podjęcia polemiki z zarzutami na wizji, uciekła z siedziby stacji?

Do niedawna była ona kanclerzem poznańskiej Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa, przez lata zatrudniającej weteranów komunistycznej uniwersyteckiej politologii z czasów stanu wojennego. W ostatnich latach w roli gościnnych wykładowców występowali w auli owej szkoły m. in. Wojciech Jaruzelski i Janusz Palikot.

W odpowiedzi happeningi wyśmiewające rektora uczelni, weterana PZPR Karola Olejnika organizowała Akcja Alternatywna Naszość. Jaruzelskiego przywitała ochrona z ZOMO, zaś po Palikota przyjechała szambiarka.

Od tego czasu szkoła posłanki Nowoczesnej zyskała przydomek Wyższej Szkoły Gotowania z Jaruzelskim. Prawdopodobnie to było powodem zmiany jej nazwy na dość kuriozalną: Collegium da Vinci. Jak pisała lokalna prasa, zmianę nazwy przeprowadziła przyszła posłanka Joanna Schmidt.

„Kulisy manipulacji flesz” ukazują się w Telewizji Republika od poniedziałku do czwartku o 20:40. Natomiast w piątki o 21.30. widzowie obejrzeć mogą magazyn „Kulisy manipulacji”, pokazujący najbardziej bezczelne kłamstwa i manipulacje mediów z całego tygodnia.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Chcieli wjechać do Polski na fałszywych…

Chcieli wjechać do Polski na fałszywych…

Ekshumacja ofiary katastrofy smoleńskiej

Ekshumacja ofiary katastrofy smoleńskiej

Śląskie – nie ma zagrożenia powodzią

Śląskie – nie ma zagrożenia powodzią

Plaga kradzieży… oliwek i migdałów

Plaga kradzieży… oliwek i migdałów

Wielka akcja straży granicznej

Wielka akcja straży granicznej

Chcieli wjechać do Polski na fałszywych dokumentach

M E/ sxc.hu

Pięcioosobowa rodzina z Turcji z dwiema małymi córkami próbowała wjechać do Polski na podstawie podrobionych francuskich dowodów osobistych – podała rzeczniczka Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu mjr Elżbieta Pikor.

Fałszywe dokumenty rodzina miała kupić jeszcze w Turcji łącznie za 10 tys. euro.

Tureckie małżeństwo z dwiema córkami (mające rok i 8 lat) oraz ich 28-letni kuzyn podróżowali międzynarodowym pociągiem relacji Kijów-Przemyśl. W trakcie kontroli paszportowej na granicy z Polską cudzoziemcy okazali funkcjonariuszom francuskie dowody osobiste i tureckie paszporty.

"Twierdzili, że posiadając francuskie dokumenty, mogą wjechać legalnie do państw UE. Próbę udaremnił funkcjonariusz SG, który już w trakcie rutynowej kontroli zauważył, że dowody osobiste są fałszywe" – poinformowała rzeczniczka.

Dodała, że cudzoziemcy ostatecznie sami przyznali, że dowody kupili jeszcze w Turcji od handlarzy dokumentów, płacąc po 2 tys. euro za jeden francuski dowód osobisty. Wyjawili też, że celem ich podróży były Niemcy, gdzie mężczyźni mieli otrzymać pracę.

Straż Graniczna wszczęła wobec obywateli Turcji postępowanie karne dotyczące usiłowania przekroczenia granicy państwa na podstawie podrobionych dokumentów. Wydano im decyzję o odmowie wjazdu do Polski i zawrócono na Ukrainę.

Od początku roku na podkarpackiej granicy państwowej znaleziono 82 fałszywe dokumenty, w tym m.in. 58 wiz Schengen 12 dowodów osobistych, 13 paszportów i 5 dokumentów pobytowych.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Minister Macierewicz ujawnia nowe fakty ws. BBN. Już ponad rok temu alarmował prezydenta

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Szef MON Antoni Macierewicz powiedział, że ponad rok temu zwracał uwagę m.in. prezydentowi Andrzejowi Dudzie na "pewne nieprawidłowości" w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Dodał, że szef BBN Paweł Soloch nie zwrócił się ani do MON, ani do SKW ws. "weryfikacji członków BBN".

W sobotę BBN poinformowało, że Soloch zwolnił pułkownika rezerwy Czesława Juźwika, z departamentu zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi w BBN, po uzyskaniu informacji o służbie Juźwika w Wojskowej Służbie Wewnętrznej w latach 1983-90. O służbie Juźwika w WSW napisała "Gazeta Polska".

Cała dokumentacja musiała się w BBN w tej sprawie znajdować. Trudno mi sobie wyobrazić żeby pan minister Soloch zaakceptował obecność takiej osoby bez przyjrzenia się jego życiorysowi, który przecież musi być w dokumentacji BBN

 - powiedział dziś Macierewicz pytany o sprawę Juźwiaka w Polskim Radiu 24.

Minister obrony dodał, że szef BBN w tej sprawie, ani w sprawie "weryfikacji członków BBN", nie zwrócił się ani do MON, ani do Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Warto sobie uświadomić, że akurat w wypadku pana Juźwika, to jest osoba, która ma status cywilny od dawna i jemu poświadczenie bezpieczeństwa wydała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w 2011 roku

 - powiedział Macierewicz.

Ale oczywiście jeżeli nam zostanie przekazana dokumentacja, czy też spis osób, które pracują w BBN, to w ramach naszych kompetencji chętnie, zawsze, pomożemy i wszystko zostanie wyjaśnione. Szkoda, że się do nas o to nie zwrócono

 - dodał szef MON.

Gdy ponad rok temu zwracałem uwagę urzędnikom, ale także panu prezydentowi, na pewne nieprawidłowości jakie mają miejsce w BBN, to nazwano to próbą dezawuowania pracowników BBN, więc trudno żebyśmy się narzucali po czymś takim z naszymi opiniami, z naszym stanowiskiem wtedy kiedy nie mamy formalnych uprawnień

 - powiedział Macierewicz.

Dopytywany o jakie nieprawidłowości chodziło, szef MON odparł, że zostało to przekazane "właściwym osobom w Pałacu Prezydenckim".

Jak napisała w sobotę "Gazeta Polska", Juźwik od 1983 r. do 1990 r. był oficerem WSW (kontrwywiadu wojskowego), nagradzanym finansowo za zasługi przez szefów tej służby. Według "GP" Juźwik zgłaszał akces do WSW, gdy szefem tej służby był gen. Edward Poradko, który w 1981 r. zastąpił na tym stanowisku Czesława Kiszczaka.

Według "GP”, Juźwik został delegowany przez BBN do konsultacji raportu ze Strategicznego Przeglądu Obronnego, przeprowadzonego przez MON, a jego bezpośrednim przełożonym był gen. bryg. Jarosław Kraszewski, wobec którego 24 czerwca 2017 r. Służba Kontrwywiadu Wojskowego wszczęła kontrolne postępowanie sprawdzające, co oznacza odmowę dostępu do informacji niejawnych.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl