Tomasz Lis dostał dyplom. Jak przeczytał za co, to go zatkało

facebook.com/MlodziezowyKlubGazetyPolskiej2

  

Takiej niespodzianki na promocji swojej najnowszej książki Tomasz Lis się raczej nie spodziewał. Wręczono mu dyplom. Kiedy przeczytał za co, nie bardzo wiedział, jak zareagować. Co innego jego zwolennicy. – Zrobiło się bardzo nieprzyjemnie – opowiadała portalowi niezalezna.pl Justyna Świerzy, szefowa Młodzieżowego Klubu „Gazety Polskiej” w Warszawie, który akcję zorganizował.

Tomasz Lis promował we wtorek swoją najnowszą książkę w jednym ze stołecznych Empików. W spotkaniu wzięło udział ponad sto osób – w zdecydowanej większości byli to zwolennicy naczelnego „Newsweeka”. Choć nie zabrakło i przeciwników. Wśród nich byli m.in. członkowie Młodzieżowego Klubu „Gazety Polskiej” Warszawa II oraz otwockiego Klubu „Gazety Polskiej”.

Młodzi ludzie postanowili wręczyć Lisowi dyplom „w uznaniu zasług za szczególne osiągnięcia w dziedzinie szerzenia propagandy i dbania o niemieckie interesy, oraz za nadzwyczajne zaangażowanie w zwalczanie rodzimych dążeń niepodległościowych na terenie Rzeczypospolitej Polskiej”.

Sam Tomasz Lis był wyraźnie zaskoczony i nie bardzo wiedział, jak się zachować. Próbował żartować. Jednak jego zwolennikom obecnym na spotkaniu niezbyt podobała się nasza akcja. Zrobiło się bardzo nieprzyjemnie – mówiła nam Justyna Świerzy z Młodzieżowego Klubu „GP”. – Zresztą tak było w czasie całego spotkania. Jakikolwiek krytyczny głos od razu był przez osoby znajdujące się na sali tłumiony. W ogóle publiczności pozwolono zadać tylko trzy pytania – dodaje.

Zobacz wideo:


Zobacz inny materiał wideo:

Relację z akcji zamieszczono również na Facebooku: Młodzieżowy Klub Gazety Polskiej II

Tak natomiast wygląda dyplom. Ciekawe, czy Tomasz Lis powiesi go sobie na ścianie?

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Oto idealny przepis na "leminga" - ZOBACZ film z młodym zwolennikiem totalnej opozycji

/ VSRao

  

Przepis na stworzenie leminga jest w zasadzie bardzo prosty. Wystarczy posadzić go przed telewizorem z włączoną stacją TVN i już po jakimś czasie będziemy mieli pierwsze rezultaty. Aby utrwalić efekty, włóżmy mu jeszcze w ręce odpowiedni polskojęzyczny tygodnik i leming wyjdzie nam jak malowany. Jak wygląda? Zobaczcie sami!

Powtarzanie haseł i sloganów przez osoby niepotrafiące wyciągać samodzielnych wniosków i dokonywać własnych ocen rzeczywistości, w jakiej się poruszają, nie jest niczym nowym. Wręcz przeciwnie - zjawisko nasila się z zaskakującą siłą.

Przekonała się o tym dziennikarka TVP Info, która zadała pytanie przypadkowemu przechodniowi. To, co usłyszała, być może ją zaskoczyło, ale nas, niestety, nie dziwi wcale. 

Zobaczcie sami:

Komentarze mówią same za siebie:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl