Skok na kasę. Ujawniamy fragmenty audytu w Kancelarii Prezydenta

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Ostatnie tygodnie prezydentury Bronisława Komorowskiego to skok na kasę. Portal niezalezna.pl dotarł do raportu otwarcia Kancelarii Prezydenta. Obejmuje on audyt finansowy od przegranych dla Bronisława Komorowskiego wyborów do zaprzysiężenia prezydenta Andrzeja Dudy. Jak wynika z kontroli, decyzje administracji byłego prezydenta znacznie poprawiły stan finansowy współpracowników Komorowskiego. "Wykonanie i zaangażowanie środków (...) planu finansowego KPRP wyniosło 99,59%" - czytamy w raporcie. Oznacza to, że w połowie 2015 r. wykorzystano większość pieniędzy z puli przeznaczonej dla Kancelarii. Aby zwiększyć fundusz wynagrodzeń, sięgnięto do pieniędzy przeznaczonych dla... Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

„W Dziale 751 [Urzędy naczelnych organów władzy państwowej, kontroli i ochrony prawa oraz sądownictwa] w okresie pierwszych siedmiu miesięcy 2015 roku wydatkowano 73 031 863,2, złotych. Była to kwota wyższa o 3 031 863,24 złotych od przewidzianej w harmonogramie wydatków z 2 stycznia 2015 zatwierdzonym przez Zastępcą Szefa Kancelarii Prezydenta RP”

– czytamy w raporcie w rozdziale dotyczącym „stanu finansowego na 6 sierpnia 2015 r.”, czyli dzień zaprzysiężenia nowego prezydenta Andrzeja Dudy.


Wyjątkowo ciekawy jest fragment, w którym opisywany jest sposób korzystania ze środków na wynagrodzenia przez odchodzącą ekipę Bronisława Komorowskiego.

- Wykonanie i zaangażowanie środków w stosunku do zmienionego 2 lipca 2015 roku planu finansowego KPRP wyniosło 99,59%. Skutkiem zaciągniętych w lipcu 2015 roku zobowiązań związanych z wypłatą odpraw dla zwalnianych pracowników było ryzyko przekroczenia zaangażowania środków finansowych w stosunku do planu finansowego, co stwarzało zagrożenie naruszenia dyscypliny finansów publicznych i dlatego nastąpiło zwiększenie funduszu na wynagrodzenia w KPRP o kwotę 1 066 tys. złotych poprzez przeniesienie środków z funduszu wynagrodzeń zaplanowanych dla Biura Bezpieczeństwa Narodowego

- czytamy w raporcie.


"Zmiany kadrowe" opisane w raporcie otwarcia wyglądają jak "skok na kasę":

ZMIANY KADROWE

(...)

2. Liczba pracowników awansowanych, w tym przed rozwiązaniem stosunku pracy:
- 14 pracowników otrzymało awans w okresie od 24 maja do 6 sierpnia 2015 r., w tym 5 przed rozwiązaniem stosunku pracy.

4. Liczba pracowników, którzy otrzymali nagrody - w okresie maj-sierpień - 328 osób. Łączna kwota nagród wyniosła 1 490 150 zł.

6. Trzynastu pracowników otrzymało dwumiesięczne odprawy pieniężne z uwagi na rozwiązanie z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników tj. likwidacji miejsca pracy w łącznej kwocie 221 442 zł.

8. Łączna kwota wypłaconych odszkodowań i odpraw dla trzynastu pracowników Gabinetu Prezydenta wyniosła 412 316 zł.

11. Łączna kwota wypłaconych odpraw, odszkodowań oraz wypłaconych należnych ekwiwalentów dla pracowników Gabinet Prezydenta wyniosła 587 238,27 zł.

- Najwyższa wypłacona kwota dla jednego pracownika Gabinetu Prezydenta wyniosła 81.064,29 zł.

12. W Kancelarii zatrudnieni są także pracownicy, którzy od 6 sierpnia br. przebywają na zaległych urlopach lub odbierają nadpracowane dni i do pracy powrócą w przyszłym roku, najdalej w lutym 2016 r.


We wnioskach czytamy, że "podjęte w ostatnich dniach i tygodniach działania przez ustępujące kierownictwo Kancelarii w zakresie spraw kadrowych i organizacyjnych nie znajduje żadnego uzasadnienia merytorycznego. Nastąpiło istotnie zaangażowanie środków finansowych w głównych grupach wydatków Kancelarii tj. w wynagrodzeniach osobowych, wynagrodzeniach bezosobowych, zakupach materiałów i wyposażenia oraz w zakupie usług pozostałych."

Jak wynika z kontroli, której wyniki opisano w dokumencie Kancelarii Prezydenta za rządów Bronisława Komorowskiego, "niezgodnie z obowiązującymi regulacjami prawnymi, w 2015 roku przeprowadzono likwidację i utylizację 1246 składników majątku zgłoszonych przez osoby odpowiedzialne materialnie w poszczególnych obiektach KPRP o łącznej wartości ewidencyjnej 1345371,64 złotych" [1,34 mln]. Chodzi o mienie znajdujące się w posiadaniu KPRP.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,przydent.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

A ci dalej swoje. „Europo! Nie odpuszczaj!” błaga KOD. Tak... mieli nawet świeczki

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Skierowania przez Komisję Europejską ustawy o Sądzie Najwyższym do Trybunału Sprawiedliwości UE domagali się pikietujący przed siedzibą Sądu Najwyższego. Organizatorami pikiety byli Komitet Obrony Demokracji i inicjatorzy akcji „Europo! Nie odpuszczaj!”. Na początku pikiety zgromadzeni wysłuchali Preambuły Konstytucji RP. Wielu trzymało świeczki, niektórzy przynieśli białe róże i transparenty m.in. z hasłem „Europejskie sądy to nasze sądy”.

Od początku cel zgromadzenia był dość jasny... ostry atak na Prawo i Sprawiedliwość przypuścił już od pierwszych zdań wygłaszanych do zgromadzonych lider Obywateli RP Paweł Kasprzak.

- Zmiany naprawcze, które będą w Polsce konieczne, kiedy PiS wreszcie straci władzę, będą wymagały albo większości konstytucyjnej, albo będą wymagały legalnego źródła konstytucyjnego prawa. Ponieważ nie mamy w Polsce sądów konstytucyjnych, to są jeszcze sądy w Europie, Europejski Trybunał Sprawiedliwości jest tym sądem konstytucyjnym, którego wyroki w Polsce są ważne, który może nam umożliwić legalne, praworządne i cywilizowane przejęcie władzy i zaprowadzenie rządów prawa. My tu jesteśmy po to, by bronić polskiej praworządności dzisiaj przed PiS-em i jutro przed każdym, kto zechce jej zagrozić, kto zechce pójść na skróty - mówił Paweł Kasprzak z Obywateli RP.

Wśród przemawiających znalazł się też były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień. Wskazywał, że na obywatelach ciąży obowiązek obrony konstytucji, z którego „nikt i nic nie może zwolnić”.
 
Organizatorami demonstracji był Komitet Obrony Demokracji i inicjatorzy akcji „Europo! Nie odpuszczaj!”. Na stronie internetowej zapowiadali pikiety w poniedziałkowy wieczór także m.in. we Wrocławiu, Łodzi, Rzeszowie i Kaliszu.  Frekwencja chyba jednak nie była powalająca, bowiem pikiety w tych miastach przeszły raczej bez większego echa.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl