O tym że Michał Kamiński był przybocznym Ewy Kopacz podczas kampanii wyborczej informowaliśmy wielokrotnie. Niektóre scenki (złapane okiem kamery) bawiły do rozpuku. Jak ta, gdy powtarzał słowa z równocześnie wygłaszanego przemówienia przez szefową.
CZYTAJ WIĘCEJ Michał Kamiński przyłapany na konwencji Platformy. Zobacz, co robił - WIDEO
Podobnych sytuacji było znacznie więcej. Poza tym pełnił oficjalną funkcję - szefa Centrum Informacyjnego Rządu. Dlatego ze zdumieniem przeczytaliśmy wczoraj wywiad jakiego Kamiński udzielił portalowi wpolityce.pl. Fragmencik zacytujemy.
Pytanie: Pan był „mózgiem” kampanii PO. Nie czuje się Pan dodatkowo upokorzony dziś?
Odpowiedź: Nie, nie byłem mózgiem tej kampanii, nie brałem udziału w kampanii wyborczej. Brałem udział w tym, co odpowiadałem. Kierowałem polityką informacyjną rządu. Nie brałem udziału, i nikt tak nie powie, w kampanii, nie byłem na sztabie PO. Odpowiadałem za wizerunek pani premier, za to, co robi rząd. Tego nie mogłem mieszać z organizacją kampanii wyborczej Platformy.
To się nazywa "niezła ściema". W którą niewielu uwierzy. Od rana wielu publicystów i politologów wprost mówi, że jedną z głównych przyczyn porażki Platformy, było zaangażowanie Michała Kamińskiego.
CZYTAJ WIĘCEJ Media o słabości Kamińskiego do alkoholu. "Naprawdę nikomu do śmiechu nie jest"
A co teraz "Misio" porabia? W telewizji od rana nie widzieliśmy, w radio nie słyszeliśmy. I zaczynamy się martwić, zwłaszcza o zdrowie doradcy Ewy Kopacz. Pamiętacie pewnie te wredne plotki niektórych dziennikarzy...