Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, informując o wszczęciu śledztwo, dodał, że na słowa Grossa wpłynęło aż 125 powiadomień o przestępstwie.
Jan Tomasz Gross na łamach niemieckiej prasy stwierdził:
Od wieków ich [Polaków] przodkowie masowo emigrowali, uciekając przed materialną biedą i politycznymi prześladowaniami. Dziś ich bezlitosne zachowanie i bezczelna retoryka ich polityków są wodą na młyn populizmu [...] To ohydne oblicze Polaków pochodzi jeszcze z czasów nazistowskich. [...] W tym przypadku historia nie jest żadną metaforą. Wręcz przeciwnie: korzenie postawy wschodniej Europy, która teraz pokazuje swoje ohydne oblicze, biorą się bezpośrednio z drugiej wojny światowej i z czasów tuż po jej zakończeniu. Polacy byli nie bez racji dumni z oporu, jaki stawiali nazistowskim okupantom, ale faktycznie podczas wojny zabili więcej Żydów niż Niemców.
Gross już wcześniej wielokrotnie atakował Polaków twierdząc m.in., że w czasie II wojny światowej Polacy - zagrożeni wymordowaniem całych rodzin, którzy nie zdecydowali się na pomoc Żydom - to de facto „pomocnicy”, a nawet „beneficjenci” Zagłady. Twierdził on również, że Armia Krajowa nie przeszkadzała Niemcom w eksterminacji Żydów.