Platforma bezczelnie zrzuca winę za klęskę referendum: "Prezydent Duda mógł je odwołać"

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

I już wiemy, jaką narrację przyjmie Platforma Obywatelska i wszystkie wysługujące się jej media. Winnym klęski frekwencyjnej referendum jest według nich... Andrzej Duda. Dlaczego? Bo nie odwołał referendum zarządzonego przez Bronisława Komorowskiego.

"Pan prezydent Andrzej Duda, proszony chociażby przez PSL, mógł to referendum odwołać". Prezydent Duda tego referendum nie odwołał. Więc przynajmniej w takim samym stopniu ponosi odpowiedzialność za wydatki (organizację referendum - red) - powiedział w TVN24 Jacek Protasiewicz, polityk PO, komentując frekwencję podczas referendum.

Przypomnijmy: głosowanie zarządzone zostało przez prezydenta Bronisława Komorowskiego po przegranej przez niego I turze wyborów prezydenckich. Była to decyzja podyktowana korzyściami osobistymi, bo były prezydent chciał w ten sposób pozyskać przed II turą wyborców Pawła Kukiza.

Dziś okazało się, że 100 mln zł - bo tyle mniej więcej wyniosły koszty organizacji referendum - zostały wyrzucone przez Komorowskiego w błoto. Frekwencja nie przekroczyła z pewnością 10 proc. - dość powiedzieć, że według informacji Polskiej Agencji Prasowej w całych Stanach Zjednoczonych głosowało zaledwie... 656 osób. W Płońsku - jak poinformował Maciej Wąsik - swój głos oddało tylko 5,3 proc. uprawnionych. Ale były komisje, gdzie frekwencja wyniosła... 0 proc., np. w Szpitalu Miejskim w Olsztynie (informację tę podał dziennikarz Mariusz Kowalewski). Platforma postanowiła więc użyć swojej ulubionej broni: czyli zrzucenia odpowiedzialności za wszystko na PiS.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Rezerwat dzikich koni powstanie na poligonie w Nysie

/ MirellaST

  

M.in. powstanie rezerwatu dzikich koni na terenie byłego poligonu zakłada projekt ochrony różnorodności biologicznej w powiecie nyskim. Jak informuje opolski urząd marszałkowski, na cel województwo przekaże kilkanaście milionów złotych w ramach dotacji ze środków unijnych.

Projekt "Ochrona różnorodności biologicznej na terenie Subregionu Południowego" zakłada zagospodarowanie terenów byłego poligonu w Nysie. Na powierzchni kilkudziesięciu hektarów ma powstać pierwszy w południowo-zachodniej części Polski rezerwat dzikiego konia polskiego. Turyści będą mogli go zwiedzać konno, obserwując życie dzikiego stada.

Oprócz rezerwatu, projekt zakłada również powstanie muzeum pszczelarstwa i zasadzenia na terenie starostwa roślin miododajnych, będących wsparciem dla pszczół poszukujących pożytku po okresie kwitnienia rolniczych monokultur, np. pól rzepaku. W sumie, projekt zakłada realizację 18 działań związanych z nowym obiektem - m.in. budowę ścieżek rowerowych, ścieżek przyrodniczych z tablicami informacyjnymi i centrów edukacji przyrodniczej.

"To nie tylko nowe drzewa i rośliny oraz programy edukacyjne, ale wszystko to, co pomaga w podwyższeniu walorów przyrodniczych. Ścieżki rowerowe mają zachęcić do częstszych spacerów i aktywnego spędzania czasu. Tablice informacyjne przybliżają nam zagadnienia związane z przyrodą, a nowe drogi najczęściej prowadzą do atrakcji turystycznych" – wyjaśnia członek zarządu województwa Antoni Konopka.

Według wstępnych założeń, prace na terenie przyszłego rezerwatu mają zakończyć się jeszcze w tym roku.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl