niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
4 grudnia 2016

„Kłamczucho Ty” - takimi słowami przywitali Ewę Kopacz we Wrocławiu

Dodano: 28.07.2015 [08:55]
„Kłamczucho Ty” - takimi słowami przywitali Ewę Kopacz we Wrocławiu - niezalezna.pl
foto: TVN24 print screen
Ewa Kopacz pojechała do Wrocławia. Na dworcu przywitał ją… protest. Dzień jak co dzień. Po południu premier wzięła udział w spotkaniu ze środowiskami artystycznymi w teatrze Capitol. Zaraz po wyjściu z budynku czekała ją niespodzianka: trudne pytania od mieszkańców i kolejna demonstracja. Powróciły też pytania o Smoleńsk. - Pani kłamie tak, jak przez osiem lat kłamaliście. Widać w Pani oczach, że Pani kłamie – mówił jeden z protestujących mężczyzn.
 
Zaraz po przyjeździe do Wrocławia Ewę Kopacz „przywitali” ludzie niosący transparenty „Kolej na Dolny Śląsk”. Chcieli zwrócić uwagę na potrzebę budowy nowych połączeń kolejowych oraz usprawnienia już istniejących zarówno w stolicy Dolnego Śląska, jak i w całym regionie. 

Po południu we wrocławskim Teatrze Capitol odbyło się spotkanie w ramach przygotowań do Europejskiej Stolicy Kultury (ESK) 2016. W finale konkursu na ESK w Warszawie w czerwcu 2011 r., Wrocław pokonał 4 miasta ubiegające się o ten tytuł: Gdańsk, Katowice, Lublin i Warszawę.


(fot. flickr.com/photos/kancelariapremiera)

Miasta, które otrzymują tytuł ESK, na rok stają się kulturalnymi centrami Europy. Ten czas wypełniony jest festiwalami, koncertami, konferencjami i innymi przedsięwzięciami artystyczno-kulturalnymi, które skupią uwagę nie tylko mieszkańców miasta, regionu i kraju, ale również całego kontynentu.

Premier spotkała się również z prezydentem Wrocławia, Rafałem Dutkiewiczem.


(fot. flickr.com/photos/kancelariapremiera)

W samym teatrze zdawało się, że było miło. Wizerunkowo gorzej było tuż po zakończeniu spotkania. Ewa Kopacz zatrzymała się by porozmawiać z tłumem. Nie mogła ich nie zauważyć, jeden z mężczyzn miał megafon i zapyta, czy Pani Premier może się zatrzymać. I zaczęło się. 

Pani kłamie tak, jak przez osiem lat kłamaliście. Widać w Pani oczach, że Pani kłamie

 – mówił jeden z protestujących mężczyzn.

Pani premier, dlaczego ja mam być dumny jak moje dzieci są za granicą? W Anglii na zmywaku pracują. Ja mam być dumny z tego?

 – pytał inny mieszkaniec niezadowolony z polityki obecnego rządu.

Nie, powinny być tu

– przyznała Ewa Kopacz. Już nie takie zapewnienia słyszeliśmy. „Będę myślała i odnotuję” – mówiła premier pytana o to, jak przeżyć za 343 zł

Pan premier (Donald Tusk – przyp. red.) obiecywał, że zrobi wszystko, żeby w Polsce była zielona wyspa. Jaką mamy zieloną wyspę?

– pytano polityka Platformy Obywatelskiej.
 
Premier dziwiła się, że obecni przed nią ludzie nie są dumni z kraju prowadzonego przez PO.

Nie jesteście wcale dumnie z tego kraju?

– pytała Kopacz.

Jesteśmy, ale nie z was

– odpowiedział mężczyzna.

Ewie Kopacz przypomniano, że Czesław Kiszczak został prawomocnie skazany za wprowadzenie stanu wojennego w grudniu 1981 r. dopiero po 20 latach. A odebrano mu tylko emeryturę…

Odbyła się ostra wymiana zdań. Padły też pytania o Smoleńsk.

- Czy Pani nie jest wstyd jeździć po Polsce i pokazywać się w pociągach, tramwajach i na dworcach?
- A to są polskie pociągi? 
- Tak, ale czy Pani nie jest wstyd?
- Ja jestem Polką i jestem w swoim kraju.
- Proszę Pani, a ten metr przekopanej ziemi w Smoleńsku?
- A Pan tam był?
- Nie.
- A ja byłam.
- Przekopała Pani?
- Nie, byłam w Moskwie. Kiedy Ci ludzie tego potrzebowali, ja tam byłam. Nie życzyłabym tego nikomu.

„Gdzie jest Anna Walentynowicz kłamczucho” – słychać było z tłumu. „Co tam robiłaś w Moskwie kłamczucho. Okłamywałaś, że lekarze robią sekcję, kłamczucho, Ty wstrętna kłamczucho!

Po chwili skandowano: „kłamczucha, kłamczucha, kłamczucha”.

A przed samym teatrem dominowała już tylko jedna nuta. Krzyczano: „złodzieje, złodzieje, złodzieje”. Całość utrwaliły kamery TVN.

Zobacz wideo:

POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl