Ewa Kopacz musiała dzisiaj wstać bladym świtem, aby krótko przed godziną 8 pojawić się w studio TOK FM. Tam czekała na nią redaktor tygodnika "Polityka" Janina Paradowska. Obie panie - dziennikarka i polityk - zaczęły wywiad od wczorajszego podpisu Bronisława Komorowskiego pod ustawą o in vitro.
Spodziewałam się podpisu, bo pamiętałam dokładnie słowa pana prezydenta podczas kampanii
- przyznała Ewa Kopacz. Pochwaliła B. Komorowskiego za słowa „nie chcę być prezydentem waszych sumień”, przy okazji zaatakowała opozycję.
Reakcje opozycji, które znalazły upust w Senacie, moim zdaniem były żenujące. Ludzie, którzy chcą zabierać szczęście innych, chcą się cofać, nie zauważyli, że jesteśmy w XXI w.
Uwagę Paradowskiej, że w senackiej debacie brali udział również politycy Platformy Obywatelskiej, Ewa Kopacz zbagatelizowała.
Później wywiad przypominał wystąpienia premier z konferencji prasowych. Pełen banałów, haseł o dobrobycie jaki mamy dzięki Platformie Obywatelskiej, obietnicach w kampanii wyborczej. Paradowska wytknęła Kopacz, że nadal nie znamy programu PO i nie ma do czego się odnieść.
Prawdziwa kampania i dyskusja o programach rozpocznie się dopiero w październiku
- stwierdziła zaskakująco Ewa Kopacz. Czyli przez resztę lipca, cały sierpień i cały wrzesień politycy Platformy będą "ściemniali"?
Polały się łzy nad losem Radosława Sikorskiego.
- zachwalała Ewa Kopacz, która równocześnie zapewniła, że decyzja Sikorskiego ją zaskoczyła. W to akurat trudno uwierzyć.Żal mi. Bo uważam, że Radek Sikorski to wyjątkowy człowiek, który miał swoje zdanie, potrafił bronić swoich racji, budował mocną pozycję Polski w Europie i na świecie. Budował dobry wizerunek Polski
Nie zabrakło wątku afery taśmowej. Pojawiła się teoria lansowana już od jakiegoś czasu przez Romana Giertycha.
To są argumenty premier polskiego rządu? Naprawdę?Boję się, że w kampanii gra taśmami będzie się odbywać. Symptomatyczne, że zostali podsłuchani tylko politycy jednej opcji - mówiła. - Tak jakby inni nie chodzili do restauracji, tak jakby inni nie przeklinali.