niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
6 grudnia 2016

Wyciekają miliardy, a rząd się temu przygląda

Dodano: 30.06.2015 [17:30]
Wyciekają miliardy, a rząd się temu przygląda - niezalezna.pl
foto: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Ministerstwo Finansów nie ma pojęcia, jaka może być skala transferu za granicę dochodów uzyskiwanych w Polsce przez spółki z kapitałem zagranicznym – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Miliardy złotych wypływają z Polski bez opodatkowania, a tymczasem urzędy skarbowe nawet nie wiedzą, jak kontrolować te firmy. Resort nie stworzył skutecznych procedur kontroli - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

Możliwości unikania opodatkowania, jakie otworzyły się przed przedsiębiorcami w procesie globalizacji, stały się ogromnym problemem dla współczesnych państw, także dla Polski. Zarówno OECD, jak i Komisja Europejska starają się budować mechanizmy, które mają ukrócić tzw. optymalizację podatkową, czyli wykorzystywanie przepisów do omijania płacenia danin należnych fiskusowi. Zjawisko to szczególnie szkodliwe jest w czasach kryzysu, kiedy nie wiadomo, skąd brać pieniądze na zmniejszenie deficytu budżetowego. Podczas gdy inne państwa głowią się, jak najszczelniej ukrócić ten proceder, i wprowadzają stosowne rozwiązania, w Polsce rządzący nie robią nic efektywnie, aby zatrzymać wyciek zysków z Polski. Spółki z kapitałem zagranicznym od lat na oczach administracji podatkowej stosują te same „pomysłowe i zawiłe zaaranżowanie czynności prawnych”, by nie płacić podatków, a rząd się temu przygląda.

Ministerstwo Finansów ani nie wyszkoliło pracowników urzędów skarbowych, jak mają badać finanse tych spółek, ani jak mają typować firmy do takiej kontroli, ani jak przeciwdziałać uchylaniu się od płacenia podatków. Nie ma nawet spójnych systemów informatycznych, które ułatwiłyby diagnozowanie obszarów ryzyka wycieku należnych podatków. Kuriozalne jest, że pracownicy urzędów skarbowych, aby mieć dostęp do jakichkolwiek elektronicznych baz danych zawierających sprawozdania finansowe składane przez firmy zagraniczne, muszą wybrać się do Ministerstwa Finansów, by – w obecności uprawnionych pracowników resortu – skorzystać z zasobów. I to jeszcze po ustaleniu terminów dogodnych dla obu stron. Takie „współdziałanie” jedynie utrudnia pracę urzędom skarbowym – stwierdza NIK.

Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie".
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl