Załamany Komorowski. „Nie chce z nikim rozmawiać, jest w kompletnej rozsypce”

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

plk

Kontakt z autorem

Miał wygrać w pierwszej turze, chwalił się, że żadnych wyborów jeszcze nie przegrał, był butny i z góry traktował swoich kontrkandydatów. Porażka w wyborach prezydenckich z „czeladnikiem” – jak lekceważąco określał Andrzeja Dudę – musiała być więc dla Bronisława Komorowskiego szokiem. Szokiem, który najwyraźniej mocno odbił się na samopoczuciu ustępującego prezydenta. – Nie chce z nikim rozmawiać, jest w kompletnej rozsypce – mówi „Faktowi” o Komorowskim jeden z polityków Platformy Obywatelskiej.

Wyniki wyborów prezydenckich były dla obozu Bronisława Komorowskiego i jego samego niemałym wstrząsem. Doszło nawet do tego, że szef sztabu prezydenta Robert Tyszkiewicz zasłabł po ogłoszeniu wyników wyborów i trafił do szpitala w stanie przedzawałowym.

CZYTAJ WIĘCEJ: Klęli i płakali – zobacz reakcje na wyniki wyborów w sztabie Komorowskiego

Według nieoficjalnych informacji „Faktu”, również ustępujący prezydent mocno przeżył swoją porażkę. „(...) zaszył się w Belwederze i tam walczy z depresją. Choć ma jeszcze przed sobą dwa miesiące prezydentury, według polityków Platformy Obywatelskiej już zaczął się pakować” – donosi dziennik.

Jak zauważa „Fakt” Bronisław Komorowski po przegranych wyborach nie pojawia się publicznie. „Nawet na swoją działkę do Budy Ruskiej nie pojechał. Choć w długi weekend po Bożym Ciele wypoczywał tam rok w rok” – informuje tabloid.

Że były kandydat PO jest w nie najlepszej formie, potwierdza również jeden z polityków tej partii. – Nie chce z nikim rozmawiać, jest w kompletnej rozsypce. Sam nie wie, co ma dalej robić: czy kandydować do Senatu czy też stanąć na czele PO – zdradził „Faktowi” jeden z polityków Platformy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Buta i arogancja ukarane. Komorowski miał przegrać, jak przejedzie zakonnicę w ciąży

W równie ponurych nastrojach jest pewnie około 40-50 osób, które stracą pracę w Kancelarii Prezydenta. – Gdyby spodziewano się przegranej, dla nich załatwiono by pewnie miękkie lądowanie – miejsca w spółkach, na placówkach zagranicznych. A teraz jest na to za mało czasu – ujawnił rozmówca dziennika.
Źródło: fakt.pl,niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Eksplozja niewybuchu na Podkarpaciu. Są…

Eksplozja niewybuchu na Podkarpaciu. Są…

Centroprawica wygrała wybory w Czechach.…

Centroprawica wygrała wybory w Czechach.…

Polak ze złotym medalem mistrzostw Europy!…

Polak ze złotym medalem mistrzostw Europy!…

"Zabić arbuza" najlepszym obrazem…

"Zabić arbuza" najlepszym obrazem…

Pomnik Rotmistrza Pileckiego stanie przed…

Pomnik Rotmistrza Pileckiego stanie przed…

Beatyfikowano 109 męczenników zamordowanych przez komunistów

/ Free-Photos/pixabay.com

W Barcelonie zostało beatyfikowanych 109 klaretynów, męczenników za wiarę w okrutnych prześladowaniach podczas hiszpańskiej wojny domowej. Po raz pierwszy beatyfikacja miała miejsce w słynnej bazylice Sagrada Familia. Mszy przewodniczył prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato, a koncelebrowali m. in. arcybiskup Barcelony kard. Juan José Omella oraz przełożony generalny klaretynów o. Mathew Vattamattam.

„No tinc por”, „Nie lękamy się” – wołali mieszkańcy Barcelony po sierpniowym zamachu islamskim. Klaretyńscy męczennicy, niektórzy okrutni torturowani, zaleźli siłę w wierze w Jezusa Chrystusa. Te ofiary przypominają nam, że w człowieku istnieje potężny antywirus, jakim jest miłość. Jedyną zemstą chrześcijanina jest przebaczenie nieprzyjaciołom. Chrześcijaństwo proponuje kulturę braterstwa, a nie wojny. Ci męczennicy zachęcają nas, abyśmy stali się ludźmi przynoszącymi wiosnę, zielonymi kiełkami nowego świata w Bogu 
– mówił w homilii kard. Angelo Amato, cytowany przez Radio Watykańskie. 

W mszy beatyfikacyjnej wzięło udział około trzydziestu biskupów z całego świata, ponad trzystu kapłanów oraz tłumy wiernych, w tym blisko tysiąc krewnych nowych błogosławionych.

Wśród klaretyńskich męczenników są kapłani, bracia zakonni i klerycy, zamordowani przez komunistów w czasie okrutnych prześladowań w latach 1936-1937. Świadectwa ich męczeńskiej śmierci są wstrząsające. Byli nieludzko torturowani i zostali zabici bez żadnego wyroku. 71-letni Joseph Reixach był świadkiem profanacji kaplicy wspólnotowej w Sabadell. Przed śmiercią powiedział: „Jeśli to wy strzelaliście do mnie, to z serca wam przebaczam. Chcę umrzeć jak Jezus, który przebaczył swoim oprawcom”. Z kolei Julián Villanueva został zmuszony, aby nago wykopać sobie dół, w którym został zastrzelony. „Proszę Boże Miłosierdzie, aby przyjęło moją krew za wasze zbawienie” – powiedział przed śmiercią.

Klaretyńscy męczennicy to kolejna beatyfikowana grupa ofiar prześladowania religijnego podczas wojny domowej. W toku jest wciąż wiele procesów kanonizacyjnych.

Źródło: radiovaticana.va, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl