Kilometrówki, impreza, rachunki. Śledztwo umorzone: „brak znamion czynu zabronionego”

Filip Błażejowski

  

Koniec śledztwa w sprawie tzw. kilometrówek posłów. Warszawska prokuratura umorzyła śledztwo znając, że w ich postępowaniu "brak znamion czynu zabronionego". Identyczny finał ma postępowanie dotyczące przyjęcia urodzinowego Radosława Sikorskiego oraz rachunków telefonicznych Sławomira Nowaka.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie od kilku miesięcy prowadziła śledztwo dotyczące sporej grupy posłów i ewentualnego "doprowadzenia Kancelarii Sejmu RP w okresie od dnia 19 października 2005 roku do dnia 16 grudnia 2014 roku w Warszawie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem  w kwocie 1.705 047,26 zł". Chodziło o słynne "kilometrówki", a śledczy badali dokumentację dotyczącą 25 parlamentarzystów z różnych ugrupowań.

W tym samym śledztwie badano również okoliczności przyjęcia urodzinowego Radosława Sikorskiego w Pałacyku w Helenowie należącym do Ministerstwa Obrony Narodowej. A także wątpliwości związane z rachunkami telefonicznymi Sławomira Nowaka.

Dzisiaj na stronie internetowej prokuratury pojawił się informacja o umorzeniu wszystkich wątków (TUTAJ CAŁOŚĆ KOMUNIKATU).

Odnośnie "kilometrówek" postępowanie dotyczyło Radosława Sikorskiego, Sławomira Neumana, Jolanty Szczypińskiej, Marka Kuchcińskiego, Wojciecha Jasińskiego, Krzysztofa Jurgiela, Karola Karskiego, Beaty Kempy, Bolesława Piechy, Sławomira Kłosowskiego, Krystyny Pawłowicz, Andrzeja Halickiego, Małgorzaty Niemczyk, Jacka Sasina, Eugeniusza Grzeszczyka, Kazimierza Plocke, Marzeny Wróbel, Marcina Mastalerka, Joanny Bobrowskiej, Krzysztofa Brejza, Jarosława Charlampowicza, Michała Szczerby, Pawła Suskiego, Wiesława Suchowiejko oraz Tadeusza Arkita.

A dwa pozostałe wątki? Według prokuratury Sławomir Nowak "w sposób prawidłowy udokumentował fakt poniesienia wydatków na usługi telekomunikacyjne, brak jest podstaw do zakwestionowania wysokości rozliczonej kwoty".

Odnośnie imprezy Radosław Sikorskiego "ustalono, iż przedmiotowe przyjęcie urodzinowe miało charakter czysto prywatny. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w żadnym zakresie nie organizowało powyższej imprezy i nie poniosło związanych z tym kosztów. Całość kosztów została pokryta z prywatnych środków Radosława Sikorskiego".

Ostateczny wniosek - "w zakresie wszystkich trzech punktów prokurator umorzył postępowanie wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego".


 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: warszawa.po.gov.pl,niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Polacy tym razem byli bez szans! Przegrali z Holandią... 0:49!

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

W rozegranym w Lublinie meczu z cyklu Rugby Europe Trophy Polacy przegrali z Holendrami 0:49 (0:13). Po dwóch zwycięstwach z Czechami i Litwą tym razem Polacy trafili na jednego z grupowych faworytów i Holendrzy potwierdzili te opinie, pokazując rugby na wysokim poziomie.

Już w 6. min. z dalekiego rzutu karnego David Weersma zdobył dla swojej drużyny pierwsze trzy punkty, a na następne goście czekali przez kwadrans, kiedy z efektownego kopnięcia (tzw. drop-gol) kolejne trzy punkty dołożył Liam McBride.

Polacy rzadko przedostawali się na przedpole przeciwnika, a w najkorzystniejszej sytuacji, w 26. min. Aron Strumiński tuż przed polem punktowym wypchnięty został za linię boczną. Pierwsze pół godziny spotkania Holendrzy zakończyli siedmiopunktową akcją - przyłożył Joshua Gascoigne, a podwyższył Weersma.

Pięć minut po zmianie stron znów Weersma wykorzystał rzut karny z dystansu, a w 52. min. zespołową akcję przyłożeniem zakończył Amir Rademaker. Ten sam zawodnik tak samo sfinalizował dwa kolejne ataki Holendrów w 65. i 78 min., ale to trzecie jego przyłożenie miało miejsce w sytuacji, kiedy końcowe dziesięć minut Polacy grali w trzyosobowym osłabieniu. Dlatego też praktycznie w ostatniej minucie "Pomarańczowi" dwukrotnie zdołali położyć piłkę na naszym polu punktowym, a przy podwyższaniu nie mylił się McBride. Stąd tak wysoka porażka reprezentacji Polski.

W następnym spotkaniu rugby Europe Trophy, 16 lutego przyszłego roku Polacy grać będą na wyjeździe z innym z grupowych faworytów - Portugalią.

Polska - Holandia 0:49 (0:13)

Punkty: Amir Rademaker 15, Liam McBride 11, Joshua Gascoigne 10, David Weersma 8, Wolf van Dijk 5.

Żółte kartki: Polska - Piotr Zeszutek i Jonathan Michalak; Holandia - Wolf van Dijk.

Polska: Adrian Chróściel (51. Tomasz Gołąb), Grzegorz Buczek (54. Piotr Wiśniewski), Robizon Kelberashvili (51. Radosław Bysewski), Kacper Ławski (54. Jonathan Michalak), Ronan Seydak, Stanisław Powała Niedźwiecki, Lawrie Seydak, Piotr Zeszutek, Dawid Plichta (69. Mateusz Plichta), Mateusz Adamski, Grzegorz Szczepański, Harry Siejka, Daniel Gdula, Aron Strumiński, Patryk Reksulak.

Gratuluję Holandii, która zagrała fantastycznie. To naprawdę wysoki poziom, jaki prezentują i dziś nas zniszczyli. Niestety, nie podjęliśmy walki, co mnie martwi, ale przeciwnicy byli zdecydowanie lepsi w każdym elemencie, a w młynie zupełnie nas rozkładali. Trzeba jednak podkreślić różnicę w przygotowaniu, bo Holendrzy w tym składzie trenują od czterech lat, a my niespełna rok. W naszym zasięgu jest jednak trzecie miejsce, o które będziemy walczyć, choć nie będzie łatwo. Nasz podstawowym zadaniem jest zbudowanie zespołu, by za trzy lata prezentować podobny poziom do naszych dzisiejszych przeciwników. Czeka nas teraz bardzo dużo pracy

- powiedział po meczu Duaine Lindsay, trener reprezentacji Polski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl