UJAWNIAMY: „Nocne Wilki”. Rosyjska fabryka maszyn do zabijania

facebook.com

Wojciech Mucha

Dziennikarz, reporter i publicysta mediów związanych ze Strefą Wolnego Słowa (od 2011 r.).

Kontakt z autorem

  

Ostatecznie obalamy mit o pokojowym charakterze organizacji „Nocne Wilki”. Analizując powiązania "Wilków" w Rosji i Europie Zachodniej „Gazeta Polska” trafiła na siatkę organizacji, które zrzeszają setki ludzi gotowych do walk w każdych warunkach - umiejących posługiwać się każdym rodzajem broni, wyszkolonych w najbardziej brutalnych systemach bojowych. Macki struktury wyglądają na budowane przez lata i rozciągnięte na wiele krajów - To nie jest tylko struktura oparta na klubie motocyklowym i miłości do dwóch kółek, ale wykracza poza ramy, które jest w stanie ogarnąć zwykły obywatel Polski i UE - alarmują specjaliści.
 
W Polsce trwa festiwal oswajania społeczeństwa z organizowanym przez rosyjskich nacjonalistów rajdem „Drogi Chwały”, który przez Mińsk, Brześć, Wrocław, (podobno nawet Warszawę), Oświęcim, Brno, Bratysławę, Wiedeń, Monachium, Pragę, Torgau i Karlshorst ma dotrzeć do Berlina. Co rusz przekonywani jesteśmy, że „wszyscy motocykliści są rodziną”, a „Nocne Wilki” – ulubiony gang Władimira Putina to w rzeczywistości owieczki na dwóch kółkach. Prym w takiej retoryce wiodą zarówno politycy marginalnych ugrupowań (prorosyjska partia „Zmiana”, Janusz Korwin – Mikke, Grzegorz Braun), jak i działacze społeczni (Wiktor Węgrzyn, organizator tzw „Rajdu Katyńskiego”, deklarujący wręcz obstawę dla rosyjskiego rajdu), jak i zwykli ludzie, często nie zdający sobie sprawy z powagi sytuacji (lub udający niewiedzę).
 
Wilczy holding
 
„Nocne Wilki” wchodzą obok "Międzynarodowego Sojuszu Żołnierzy Sił Desantowych” w skład Holdingu Struktur Ochronnych "Wilk". Jego głównym trzonem jest jednak agencja ochroniarska o takiej samej nazwie. Jej szefem jest Giennadij A. Nikulow. Ten ostatni jest wojskowym, od czasów sowieckich pozostającym w strukturach władzy. Przez Rosyjskie Ministerstwo Obrony odznaczony medalem za "odzyskanie Krymu". Holding „Wilk” chwali się, że powstanie klubu motocyklowego, który lada chwila wjechać ma do Polski, jest jego wielką chlubą.
 
Firma oferuje usługi detektywistyczne, uzbrojoną i nieuzbrojoną ochronę obiektów stacjonarnych, mienia podczas transportu (także własnymi, pancernymi samochodami), instalację monitoringu i systemów śledzenia. Na stronie znajdujemy także ofertę „przeprowadzania kontroli biurowych przy użyciu wykrywacza kłamstw”.  

Ze struktury holdingu wynika, że "Sojusz Desantowców" oraz "Nocne Wilki" to autonomiczne struktury, podlegające bezpośrednio Nikulowowi. Poza tym funkcjonuje kilkanaście departamentów, od „przygotowania specjalnego” (specpodgotowka) i ochronę aż do kadr i finansów. Co ważne, departament „ochrony” ma obok Moskwy, Tweru i Wołgogradu swe przedstawicielstwa w tzw. "Noworosji" (okupowane tereny Ukrainy – red). To istotne, bo agencja ochrony organizuje m.in. "Samoobronę Sewastopola", w której skład wchodzi Aleksander Zolstonow, lider „Nocnych Wilków”.

Schemat holdingu „Wilk”
 

 

„Asocjacja Samoobrona Sewastopola” organizowane przez holding „Wilk” - „Centrum Specjalnego Przygotowania Bojowego”



Międzynarodowe Centrum Produkcji Wilków
 
Ale to nie koniec „wilczych sprawek”. Kolejną, powiązaną bezpośrednio przez członka zarządu Holdingu „Wilk” organizacją jest Międzynarodowe Centrum Treningu Specjalnego "Wilk". I tu nawet logotyp szkoły jest bliźniaczo podobny do logotypu rajdu, który już za kilka dni ma przejechać przez Polskę i trafić do Niemiec.
 


Logotyp rajdu, który ma przejechać przez Polskę, oraz logotypy poszczególnych oddziałów szkół walki. Bliźniaczym Logotypem posługują się zarówno motocykliści, holding, jak i szkoła.
 
Jak czytamy na stronie Międzynarodowego Centrum Specjalnego Treningu "Wilk", zajmuje się ono przeprowadzaniem szkoleń z taktyki walki Sistema (stworzona na potrzeby rosyjskich służb specjalnych, obliczona na najwyższą skuteczność), harmonogram szkolenia zakłada posługiwanie się nożem, trening psychologiczny, taktyczny i specjalne treningi dla ochroniarzy i wojska. Jeśli połączyć to z nauką strzelania otrzymujemy komplet "sprawności" absolwenta "Wilka". Szkolenia odbywają się także w trudnych warunkach (zima) lub w realiach przypominających do złudzenia teatr działań zbrojnych. Mózgiem "Centrum" wydaje się być Denis Rjauzow, Rosjanin, absolwent kierunku desantowego na jednej z rosyjskich uczelni wojskowych. To właśnie on przeprowadza szkolenia na całym świecie: w Niemczech, Szwajcarii, Serbii, we Włoszech na Węgrzech i oczywiście w Rosji. Denis Rjauzow jest jednocześnie członkiem ścisłego kierownictwa Holdingu „Wilk”.  Szkoli przedstawicieli służb specjalnych, policji, wojska, ale także cywilów.

Władze „Wilka”. Pierwszy od góry Genadij Nukolew, trzeci Denis Rjauzow

 

Logotyp oddziału Centrum „Wilk” w Iżewsku (Rosja). Na dole widoczne logo „Nocnych Wilków”, holdingu „Wilki” oraz „Sojuszu Desantników”
 
 
 
Plakaty ze szkoleń prowadzonych przez Rjauzowa w Europie:
 

 
 
„Tam gdzie jesteśmy, jest tez Rosja”

Co dodatkowo interesujące, okazuje się, że oprócz szkół walki, na zachodzie Europy istnieją bliźniacze i powiązane z „Nocnymi Wilkami” kluby motocyklowe. Tak jest m.in. w Niemczech i Szwajcarii. I tak szwajcarski oddział "Nocnych Wilków" ma swą siedzibę w Regensdorfie, jednej z dzielnic Zurychu. "РусскиѢ Мотоциклисты Switzerland" (Rosyjscy Motocykliści – Szwajcaria) chwalą się znajomościami zarówno z ludźmi prowadzącymi szkołę walki, jak i z motocyklistami z Rosji. Na zdjęciach pokazują się m.in. na Krymie oraz w barze należącym do rosyjskich „Nocnych Wilków” – tym samym, w którym swego czasu imprezowali członkowie Rajdu Katyńskiego. Mają oczywiście również swój oddział szkoły „Sistema”. Zapowiadają udział w planowanym na 9 maja w Berlinie „Szturmie na Reichstag” – finale rajdu motocyklowego i innych towarzyszących mu „wycieczek” z okazji 70 rocznicy zakończenia II wojny światowej.
 
Fotografia ze strony szwajcarskiego oddziału szkoły walki „Sistema”
 

 
I na tym jednak nie koniec. Jak wynika z planów, do których dotarliśmy, w rajdzie przez Polskę wziąć udział mogą motocykliści z kilku krajów Europejskich („Nocne Wilki” mają swoje oddziały na zachodzie), także nie uznawanych przez społeczność międzynarodową. I tak do wjazdu do Polski szykowali się np. motocykliści z Dagestanu: "Czarne Orły" . To bliźniacza do "Nocnych Wilków" grupa. Jej członkowie również nie ukrywają swojego poparcia dla neoimperialnej polityki Władimira Putina. - Jesteśmy różni narodowością , ale najważniejsze jest to , że uważamy się za rosyjskich motocyklistów - piszą na swojej stronie. W internecie łatwo odszukać można filmy, na których pokazują się a to z flaga "Noworosjii", jak w propagandzie Kremla nazywane są okupowane tereny wschodniej Ukrainy, a to z transparentami mówiącymi o wyzwoleniu Krymu. - Są bardzo czujni i mało rozmowni. Kiedy rozmawiałem z ich liderem przekonywał, że "są problemy z wizami" - mówi Paweł Bobołowicz, ukraiński korespondent Radia Wnet, który wraz z nami zajmuje się ta sprawą. – Twierdzi, że sprawa wizowa może uniemożliwić im przyjazd, ale widać że i oni również wybierali się do Polski. - dodaje. O tym, kim są ludzie zgromadzeni wokół tego towarzystwa świadczyć może fakt, że na ich zloty przebywają ludzie z Abchazji, Noworosji, i Osetii Południowej. - Żadne z tych "państw" nie jest uznawane przez Polskę - zauważa Bobołowicz
 


„Czarne Orły” brały udział w manifestacji z okazji rajdu po państwach b. Związku Sowieckiego, zorganizowanego w ramach obchodów 70 rocznicy zakończenia II Wojny Światowej. Na fotografii widoczna trasa rajdu z widocznym logotypem organizacji „Antymajdan”
 
Komentarz Jarosława Podworskiego, polskiego motocyklisty, organizatora pomocy humanitarnej na Ukrainę, członka stowarzyszenia „Pokolenie” i organizatora sprzeciwu wobec rajdu „Nocnych Wilków” przez Polskę:
 
- Powiązania Nocnych Wilków są bardzo niebezpieczne. nie jest tylko struktura oparta na klubie motocyklowym i miłości do dwóch kółek, ale wykracza poza ramy, które jest w stanie ogarnąć zwykły obywatel Polski i UE.
 
Budowanie struktur siłowych, opierających się na systemach walki, a także posługiwania się najróżniejszą bronią, nauka „czarnej” czy „zielonej” taktyki to już przedsionek do tworzenia grup, które mogą w przyszłości stanowić zaplecze dla agresora.
 
Powiązania tych wszystkich grup wskazują jeden kierunek- wschód. Filozofia sztuk walk oraz wojskowa dyscyplina, tworzy zespół "wiernych żołnierzy". Różne inne czynniki jak socjotechnika czy manipulacja, mogą dodatkowo kierować nastawieniem tak wyszkolonych osób. W IS jest to religia a w tym wypadku może to być wizja "mesjanizmu" Rosji wśród ludzi, którzy widzą inny porządek świata i wyznają inne wartości. Nasze wyobrażenia o wojnie sprowadzają się do tego co wydarzyło się 70lat temu. Teraz wojna wygląda zupełnie inaczej. Krym był tego przykładem.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska


Wczytuję komentarze...

Tomasz Kłos wierzy w polską kadrę. Typuje, kiedy przyjdą wyniki

Tomasz Kłos / By Ja Fryta from Strzegom - Tomasz KłosUploaded by Dudek1337, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=29649713

  

Zdaniem Tomasza Kłosa okres pracy selekcjonera Jerzego Brzęczka w piłkarskiej Lidze Narodów nie był zmarnowanym czasem. "Jestem przekonany, że wyniki przyjdą w eliminacjach do mistrzostw Europy, gdzie nie będziemy mieć tak mocnych rywali" - podkreślił były reprezentant kraju.

W ostatnim meczu Ligi Narodów biało-czerwoni zremisowali we wtorek w Guimares z Portugalią 1:1. Były kadrowicz ocenił, że mecz z mistrzami Europy i zwycięzcą grupy był jednym z lepszych w wykonaniu polskich piłkarzy w tych rozgrywkach i może dawać nadzieję na udane eliminacje do Euro 2020.

"Niektóre akcje naszej drużyny mogły naprawdę się podobać. Polacy pokazali też charakter, ale przede wszystkim to, że jak trzeba to potrafią grać z naprawdę dobrym rywalem. Kolejny raz potwierdziło się, że umiemy zmobilizować się w trudnych momentach i wychodzić z opresji. W tym meczu potrzebowaliśmy remisu, by znaleźć się w pierwszym koszyku w losowaniu rywali w eliminacjach do ME. Ten wynik i taki mecz w tym trudnym okresie był tej drużynie bardzo potrzebny"

– tłumaczył Kłos, który 69 razy wystąpił w reprezentacji.

Zwracał uwagę, że polski zespół poradził sobie bez Roberta Lewandowskiego i Kamila Glika. W jego opinii z dobrej strony zaprezentowali się m.in. boczni obrońcy – Bartosz Bereszyński i Tomasz Kędziora. Chwalił też Grzegorza Krychowiaka i Piotra Zielińskiego, który mógł przesądzić o wygranej biało-czerwonych.

To był szósty mecz Polaków pod wodzą trenera Jerzego Brzęczka, ale w żadnym z nich jego podopiecznym nie udało się odnieść zwycięstwa (trzy remisy i trzy porażki). Mimo złej passy, Kłos nie uważa, by okres pracy nowego selekcjonera w piłkarskiej Lidze Narodów był zmarnowanym czasem.

"Rozumiem rozczarowanie kibiców, bo w ostatnich latach kadra dawała nam wiele powodów do radości i przyzwyczailiśmy się do wygranych. Ale uważam, że dobre czasy wrócą w eliminacjach do ME. Trzeba pamiętać, że w LN graliśmy z bardzo dobrymi zespołami, więc nie patrzmy tylko przez pryzmat wyników. Na własnym przykładzie wiem, bo za trenera Jerzego Engela nie mogliśmy wygrać siedmiu meczów, że nie ma powodów do nerwowych ruchów"

– przekonywał były obrońca.

Jak zapewnił, jest przekonany, że wyniki przyjdą w eliminacjach do Euro, w których – jak wskazał Kłos - poziom zespołów będzie bardziej zróżnicowany. "Sukcesy rodzą się w bólach i nie przychodzą od razu. My aż tak bardzo nie cierpieliśmy, a wierzę, że teraz będzie lepiej" – podsumował były piłkarz m.in. ŁKS Łódź, Wisły Kraków, AJ Auxerre i FC Kaiserslautern.

Polska drużyna zajęła ostatnie miejsce w grupie A3, co oznacza, że w kolejnej edycji Ligi Narodów będzie występować w dywizji B. Eliminacje do mistrzostw Europy rozpoczną się wiosną 2019 r. Swoich grupowych rywali Polacy poznają podczas zaplanowanego na 2 grudnia losowania w Dublinie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl