Bejda: Sędziego, który wydawał wyrok ws. Mariusza Kamińskiego, fakty nie interesowały

Telewizja Republika

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

  

– Mariusz Kamiński jest człowiekiem o nieposzlakowanej opinii. Ja takich ludzi więcej nie znam. Podobnie mogę powiedzieć o innych oskarżonych w tej sprawie. Najwyraźniej sędziego, który wydawał wyrok, fakty nie interesowały – mówi o skazaniu byłego kierownictwa CBA Ernest Bejda, były wiceszef Biura.

Zdaniem sądu, byłe szefostwo Centralnego Biura Antykorupcyjnego podżegało do korupcji i przekroczyło granice prawne podczas akcji w sprawie afery gruntowej.

Jestem zbulwersowany postawą sądu. Wyrok jest po prostu skandaliczny. W tej samej sprawie, ten samy wydział sądu wydał trzy różne postanowienia. Panowie Ryba i Andrzej K. zostali skazani przez sędziów z tego wydziału. Tym samym stwierdzając, że działania CBA były legalne. Po drugie Mariusz Kamiński i pozostali oskarżeni zostali już raz uniewinnieni. Sąd uznał, że jest brak podstaw do oskarżenia. Jednoznacznie wskazał, że to oskarżenie do wyrzucenia. Teraz ten sam sąd orzeka kary bezwzględne wobec oskarżonych. To absurd i skandal – mówi Ernest Bejda.

Jak dodaje, „w postępowaniu zeznawał obecny szef CBA i były to korzystne dla Mariusza Kamińskiego zeznania”. – Sam również zeznawałem w tym procesie jako świadek i naprawdę nie wiem, na jakiej podstawie wydano tak surowy wyrok – podkreśla.

Sędzia Wojciech Łączewski, odczytując uzasadnienie wyroku, stwierdził, że Mariusz Kamiński miał przekroczyć swoje uprawnienia. Oprócz Kamińskiego skazano także Macieja Wąsika, byłego wiceszefa CBA (na trzy lata pozbawienia wolności), a także byłych dyrektorów Zarządu Operacyjno-Śledczego CBA Grzegorza Postka i Krzysztofa Brendela – sąd orzekł dla nich po dwa i pół roku więzienia oraz 10-letnie zakazy zajmowania stanowisk publicznych.

Liczę na to, że wyrok przepadnie w drugiej instancji, a sąd odwoławczy nie pozostawi na nim suchej nitki, tak jak bywało to w przeszłości. Mariusz Kamiński jest człowiekiem o nieposzlakowanej opinii. Ja takich ludzi więcej nie znam. Podobnie mogę powiedzieć o innych oskarżonych w tej sprawie. Najwyraźniej sędziego, który wydawał wyrok, fakty nie interesowały – zaznacza Bejda.

To pokazuje dysfunkcje wymiaru sprawiedliwości. Od początku była to sprawa polityczna. Ten wyrok pokazuje, że jesteśmy w Białorusi. Wobec ludzi, którzy ścigają przestępców orzekane są bezwzględne kary więzienia. Ja nie chcę żyć w takim państwie, które jest skorumpowane i w którym cały czas wybuchają afery, a w którym skazuje się ludzi którzy chcieli to zmienić. To jest niebywałe – podkreśla na zakończenie były wiceszef CBA.

Wyrok nie jest prawomocny, obrona już zapowiedziała apelację.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie,niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Minister Szymański o procedurze art. 7 wobec Polski: Powinna zmierzać ku końcowi

Konrad Szymański / twitter.com/PLPermRepEU

  

Wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański powiedział dziś dziennikarzom w Brukseli, że tocząca się procedura z art. 7 unijnego traktatu wobec Polski powinna zmierzać ku końcowi. Wyraził również nadzieję, że

Szymański przyleciał do Brukseli na spotkanie ministrów ds. europejskich, na którym odbędzie się wysłuchanie w ramach procedury art. 7.

Wiceministra pytano, czy na wysłuchaniu w Radzie spodziewa się konkluzji.

"Są wszelkie podstawy do tego, aby ta procedura zmierzała ku końcowi. Ostrzegaliśmy zresztą na samym początku, że jej rozpoczęcie, sam fakt rozpoczęcia - bez względu na to, jakie wydarzenia będą miały miejsce w międzyczasie - spowoduje, że zamknąć ją będzie bardzo trudno. Mamy właśnie teraz taką sytuację, którą przewidywaliśmy, że raz otwarty proces, bardzo szeroki, nieskonkretyzowany, czasami poszerzany, stwarza polityczne problemy, by ktoś wziął odpowiedzialność i odważnie ją zamknął"

– powiedział wiceminister.

Konrad Szymański powiedział też, że polski rząd chciałby, aby sprawa ustawy o Sądzie Najwyższym nie stała się przedmiotem brukselskiej kampanii wyborczej przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w maju 2019 roku.

"Chcielibyśmy - i myślę jest to w interesie wszystkich - by ta sprawa nie stała się przedmiotem brukselskiej kampanii wyborczej. To by tej sprawie z całą pewnością szkodziło. To by szkodziło wzajemnemu zaufaniu, a w tej sprawie wzajemne zaufanie jest niezwykle ważne"

– podkreślił wiceszef MSZ.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl