Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Mateusz Matyszkowicz,
16.03.2015 14:12

Każdy ma swojego trolla

Ostatnio dziennikarz rosyjskiego Radia Swoboda odsłonił mechanizm produkowania rosyjskich trolli.

Ostatnio dziennikarz rosyjskiego Radia Swoboda odsłonił mechanizm produkowania rosyjskich trolli. Dotarł do firmy, która zajmuje się rekrutowaniem i opłacaniem ludzi, którzy zakładają fikcyjne konta i w ten sposób udają głos opinii publicznej. Facebook dla wielu jest zamkniętym światem. Krąg osób, które nas śledzą, piszą dla nas, lubią, komentują to odpowiednik dawnego miasteczka, z którego opinią każdy się liczył. To „miasteczko” doceniało, ganiło, informowało i budowało poczucie więzi. W dawnym miasteczku jednak wszyscy musieli być realni. W dzisiejszych internetowych miasteczkach zaś łatwo o fikcję. Jeden człowiek na cudzej pensji może być kilkunastoma osobami i w ten sposób tworzyć opinię, a przede wszystkim brać udział w konstruowaniu fikcyjnego świata. Staje się wtedy trollem i choć niemal każdy w Polsce wie, na czym trolling polega, mało kto jest wolny od ulegania jego wpływowi. Jeśli pojawia się więc tekst o rosyjskiej agresji na Ukrainie, można liczyć na kilku trolli, którzy wmówią naszym czytelnikom, że opinie są tak naprawdę podzielone, że wielu patriotów popiera Putina, a prawdziwe zło idzie z Zachodu.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane