​Zamieszki przed siedzibą JSW. Policja strzelała do górników

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Policja użyła broni gładkolufowej i gazu łzawiącego podczas tłumienia górniczej demonstracji przed siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej w Jastrzębiu-Zdroju. Według policji, podczas zajść jedna osoba została ranna, a dziesięciu demonstrantów zatrzymano. – W sytuacji, gdy strzela się do protestujących przed siedzibą JSW, mamy do czynienia z totalną kompromitacją rządu – mówił na antenie TVP Info Jan Dziedziczak z PiS.

We wtorek wieczorem w siedzibie JSW miały zostać wznowione negocjacje między zarządem spółki i związkowcami. Ludzie zaczęli zbierać się przed siedzibą spółki około godz. 18.00 – w sumie było kilkaset osób. Demonstrujący krzyczeli „złodzieje, złodzieje” i domagali się odejścia władz spółki – poinformowała TVP Info.

Po pewnym czasie część demonstrujących próbowała dostać się do budynku, rzucano petardy i świece dymne. Dostępu do siedziby JSW broniła policja; użyto broni gładkolufowej i gazu łzawiącego. Jak podało RMF FM, policjanci zatrzymali kilku manifestantów.

Zobacz wideo sprzed JSW:


Sytuacja szybko się zaostrzała. Reporter TVP Info przekazywał, że zamieszki rozlały się na całe miasto. Miało brać w nich udział nawet kilka tysięcy osób. Według jego relacji, sytuacja wymknęła się spod kontroli, a policja cały czas interweniowała. Jak dodawał, są ranni. Informację o rannych po stronie demonstrantów przekazał też portal solidarnosckatowice.pl. Natomiast z informacji policji wynika, że ranna została tylko jedna osoba, a dziesięciu demonstrantów zatrzymano.

W sytuacji, gdy strzela się do protestujących przed siedzibą JSW, mamy do czynienia z totalną kompromitacją rządu – powiedział na antenie TVP Info Jan Dziedziczak z PiS. – Minister Piotrowska nie panuje nad służbami. „Państwo polskie nie istnieje” – cytując jej poprzednika dodał poseł.

W kontekście wydarzeń w Jastrzębiu-Zdroju warto przytoczyć słowa premier Ewy Kopacz, która na popołudniowej konferencji zapowiadała, że „jeśli będzie łamane prawo, będę musiała zareagować, bo chcę działać zgodnie z obowiązującym prawem”. Co prawda wypowiedź dotyczyła blokowania dróg przez rolników, ale jej wydźwięk jest oczywisty i może dotyczyć wszystkich, którzy o swoje prawa zechcą upominać się na ulicach.



We wtorek przed wszystkimi kopalniami JSW odbyły się manifestacje poparcia dla strajkujących górników. Wzięło w nich udział kilka tysięcy osób.

O godzinie 12.00 rozpoczęła się pikieta przed bramą kopalni Budryk. W proteście wzięli udział górnicy z innych spółek węglowych oraz m.in. kolejarze, pracownicy służby zdrowia, handlu, ciepłownictwa. Przed bramę kopalni przyszły też rodziny pracowników kopalni Budryk oraz mieszkańcy Ornontowic.

Z kolei o godzinie 13.00 akcje poparcia dla górników z JSW rozpoczęły się przed pozostałymi kopalniami spółki.

Uczestnicy manifestacji, zorganizowanej przed kopalnią Jas-Mos przeszli przed siedzibę zarządu spółki, gdzie również przeprowadzona została pikieta. Natomiast po zakończeniu wiecu przed kopalnią Zofiówka, jego demonstranci na ponad pół godziny zablokowali rondo przy ul. Rybnickiej, a następnie przemaszerowali przez centrum miasta.

Pikietom i manifestacjom towarzyszyły blokady dróg.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info,RMF FM,niezalezna.pl,solidarnosckatowice.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Niezwykły wyczyn młodej łodzianki

/ kuszapro

  

Łodzianka Aleksandra Bednarek jest pierwszą Polką, która przepłynęła wpław 34-kilometrowy kanał Catalina pomiędzy Los Angeles i wyspą Catalina. "To było wyzwanie, ale na pewno nie ostatnie” - przyznała 20-letnia zawodniczka UKS SP149 Łódź.

Wyczynu dokonanego pod koniec sierpnia na otwartych wodach Oceanu Spokojnego młodej pływaczce pogratulował wiceprezydent Łodzi Tomasz Trela.

Wyprawę zorganizowano pod hasłem Polska Przeprawa Stulecia z okazji setnej rocznicy odzyskania przez niepodległości. Razem z łódzką pływaczką cały dystans kanału pokonała również Hanna Bakuniak ze Szczecina.

"To było dla mnie wyzwanie, ale chcieliśmy zrobić coś, co zapisze się w tym szczególnym dla Polaków roku. Jedni wspinają się na K2, inni śpiewają sto pieśni patriotycznych, a my powiedzieliśmy, że przepłyniemy coś fajnego. Początkowo miał to być kanał La Manche, lecz okazał się on zbyt oblegany, a otwarty dla nas był kanał Catalina"

– wspomniała Bednarek.

To 34-kilometrowa droga wodna na Pacyfiku łącząca Los Angeles z wyspą Catalina. Należy ona do tzw. Korony Oceanów, pływackiego odpowiednika Korony Ziemi. Składa się na nią siedem długodystansowych przepraw – kanały: Catalina, Północny, La Manche i Molokai oraz cieśniny: Cooka, Tsugaru i Gibraltarska.

Bakaniuk pokonała dystans z wyspy na ląd, ale wcześniej dokonała tego łodzianka płynąc w przeciwnym kierunku, co okazało się trudniejsze i zajęło jej 12 godzin, 7 minut i 32 sekundy.

"Wiązało się to z płynięciem pod fale, co jest dodatkowym i rzadkim wyczynem. Najtrudniejsze było ostatnich siedem mil, kiedy zaczęło mocno wiać i fala uderzała we mnie z większą częstotliwością. Kiedy widzi się obrysy wyspy przez kilka kolejnych godzin, trzeba toczyć walkę z samym sobą. Byliśmy jednak do tego dobrze przygotowani, także pod względem mentalnym"

- przekonywała zawodniczka UKS SP149 Łódź.

Akcja miała również charakter charytatywny, bo pływacy każdą przepłyniętą milę dedykowali Ignacemu Pianko – chłopcu z zespołem wad genetycznych, autyzmem i guzem mózgu, podopiecznemu Fundacji "Słoneczko". W ten sposób promowano także zbiórkę środków na jego leczenie i rehabilitację.

Bednarek zaznaczyła, że pokonanie kanału Catalina nie było ostatnim wyzwaniem w jej karierze. Jak mówiła, w planach ma wiele innych "głośnych" przepraw należących do Korony Oceanów.

20-letnia studentka inżynierii biomedycznej na Politechnice Łódzkiej ma w dorobku medale mistrzostw Polski w stylu dowolnym na 400 i 800 m, ale od kilku lat jej pasją jest pływanie na wodach otwartych - w jeziorach, rzekach czy morskich i oceanicznych kanałach, a także pływanie zimowe na otwartych wodach. Podczas takich zawodów temperatura wody często niewiele przekracza 0 stopni Celsjusza.

Podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata IWSA (International Winter Swimming Association) w Tallinie zdobyła trzy złote medale na dystansach 50, 100 i 200 metrów stylem klasycznym, a w całym sezonie 2017/18 zwyciężyła w klasyfikacji Pucharu Świata w zimowym pływaniu.

"W przyszłym roku lodowe mistrzostwa odbędą się w Murmańsku, gdzie chcę wystartować na dystansie kilometra. Pod tym kątem zmieniam cykl treningowy, ponieważ podczas tej imprezy zostanie podjęta decyzja o przyłączeniu tej konkurencji do programu zimowych igrzysk olimpijskich. Gdyby tak się stało, dystans 1 km byłby pokazowy na kolejnych igrzyskach"

- tłumaczyła pływaczka. 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl