niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
5 grudnia 2016

Co się stało ze 130 tysiącami głosów na Śląsku? Sąd miał wyjaśnić, ale uciekł WIDEO

Dodano: 13.01.2015 [16:00]
Co się stało ze 130 tysiącami głosów na Śląsku? Sąd miał wyjaśnić, ale uciekł WIDEO - niezalezna.pl
foto: Tomasz Piasecki
Sąd Okręgowy w Katowicach – w składzie: Agata Stankiewicz-Rataj, Anna Bogaczyk-Żyłka i Izabella Knych - rozpoznawał protest wyborczy Doroty Stańczyk, członka Wojewódzkiej Komisji Wyborczej, przeciw ważności wyborów samorządowych. Sąd zdecydował o odrzuceniu wszystkich jej wniosków dowodowych, co wywołało protest osób zebranych na sali rozpraw, głośno skandujących: "na Białoruś!".

Przed sądem stanął Andrzej Czaputa, przewodniczący Wojewódzkiej Komisji Wyborczej i zarazem sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach, pojawił się też jego pełnomocnik mec. Józef Koczur.  Natomiast komisarz wyborczy w Katowicach, zarazem prezes Sądu Apelacyjnego w Katowicach - Barbara Suchowska, do sądu nie pofatygowała się.

Protest D. Stańczyk dotyczy posłużenia się przez przewodniczącego PKW Stefana Jaworskiego danymi ze sfałszowanego w Katowicach protokołu Wojewódzkiej Komisji Wyborczej, zawierającego dodane "fikcyjne" 130 tysięcy głosów. W praktyce prawdziwy protokół wyniku wyborów został zastąpiony falsyfikatem, ale Dorota Stańczyk dysponuje fotokopią obu dokumentów.

Stańczyk złożyła 8 wniosków dowodowych. Przede wszystkim o przesłuchanie Jaworskiego, aby zapytać w jaki sposób szef PKW wszedł w posiadanie fałszywych danych i po co przekazał je, za pośrednictwem mediów, na konferencji prasowej opinii publicznej. Wnosiła także o przesłuchanie członków Wojewódzkiej Komisji Wyborczej, gdyż nie dopuszczono ich do liczenia głosów (robili to anonimowi "informatycy" w zamkniętym pomieszczeniu!) oraz odebrania kart do głosowania z prywatnej drukarni.

Stańczyk wnosiła również o przesłuchanie pełnomocnika wyborczego na Śląsku z ramienia opozycji niepodległościowej Adama Słomki (KPN-Niezłomni i Oburzeni), a przede wszystkim ponowne przeliczenie wyników wyborów na podstawie protokołów z miejskich komisji wyborczych, w celu zweryfikowania danych końcowych. Weryfikacja ilości oddanych głosów jest elementarnym standardem badania uczciwości wyborów. Tak robią sądy w USA, Szwajcarii i Europie Zachodniej. Kilka dni temu sąd w Tarnowie nakazał nawet zbadanie wszystkich głosów.

Natomiast sędziowie Sądu Okręgowego w Katowicach zdecydowali o odrzuceniu wszystkich wniosków dowodowych. Wywołało to protest zebranych osób głośno skandujących: "na Białoruś!". W odpowiedzi członkowie składu orzekającego w pośpiechu opuścili salę rozpraw.

OBEJRZYJ CO SIĘ DZIAŁO NA SALI ROZPRAW
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl