Przed rocznicą wprowadzenia stanu wojennego Ewa Kopacz gra esbecką fałszywką!

flickr.com/photos/platformaobywatelskarp

Dzień przed kolejną rocznicą wprowadzenia stanu wojennego, Ewa Kopacz sięgnęła po język komunistycznej propagandy i oskarżyła opozycję o organizowanie "seansów nienawiści". Chwilę później przekroczyła kolejną granicę i zagrała starą fałszywką SB na Jarosława Kaczyńskiego.

- Puszczają jej nerwy skoro sięga do "szafy Lesiaka" - komentuje dla niezalezna.pl poseł PiS Joachim Brudziński konferencję prasową Ewy Kopacz. - Nic się nie zmienia. Jutro idziemy na marsz, gdzie będziemy pokojowo manifestować - dodaje.

Na konwencji samorządowej w Radomiu zebrała się cała śmietanka Platformy Obywatelskiej. Ewa Kopacz czytając z kartki podsumowała krótko wybory samorządowe, a następnie zaatakowała Jarosława Kaczyńskiego.

- Stan wojenny został okupiony krwią wielu Polaków. Pamiętamy górników z kopalni Wujek i robotników z Lublina. Dlatego szanując prawo każdego do demonstracji oburza mnie, że jutrzejsza data wykorzystywana jest cynicznie do celów politycznych. Nie można porównać dziś Polski do Polski stanu wojennego. Jutro pan Kaczyński nie będzie musiał niczego podpisywać. Jutro pan Kaczyński po swojej demokracji [red. - powinno być demonstracji, ale zdaje się, że w kluczowym momencie Kopacz się zdenerwowała] wróci do domu aby się cieszyć przywilejami posła na Sejm i lidera opozycji. Wiemy to wszyscy".

Aluzja o "podpisywaniu" to wykorzystanie fałszywki SB, o tym jakoby Jarosław Kaczyński podpisał lojalkę po 13 grudnia 1981 roku. Takie oskarżenia w poprzednich latach wysuwali Jerzy Urban i Władysław Frasyniuk.

Ewa Kopacz posłużyła się opracowaniami z 1993 r. wykonanymi przez zespół Jana Lesiaka. Był on powołany do inwigilacji prawicy i prowadzenia działań dezintegracyjnych. Pułkownik Lesiak to były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, który w 1990 r. został pozytywnie zweryfikowany i trafił do Urzędu Ochrony Państwa. 5 maja 1993 r. zespół opracował dokument precyzyjnie wyznaczający działania, które miały być prowadzone wobec Jarosława Kaczyńskiego. Można w nim znaleźć m.in. takie zapisy: „Dlaczego nie był internowany? – Był mało znaczącym działaczem – podpisał deklarację lojalności – inne".

Wiadomo, że Jarosław Kaczyński żadnej lojalki nie podpisał. Kaczyński wygrał proces karny z tygodnikiem "NIE" za opublikowanie w nim w 1993 r. sfałszowanej "lojalki".
Z kolei Marek Barański z "NIE" musiał zapłacić grzywnę. Jeszcze przed wyrokiem przyznał, że "lojalka" była fałszywa, a on sam padł ofiarą "prowokacji UOP", za co przeprosił Kaczyńskiego.

Ewa Kopacz mówiła dziś o hołdzie i pamięci ofiarom stanu wojennego. Ona jednak w czasie trwania dyktatury wojskowych zaczynała karierę partyjną jako szeregowy członek Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego - ujawniła "Gazeta Polska". W latach 80. była również wysłanniczką do NRD pierwszego sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Radomiu.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Koncert Alicji Węgorzewskiej w kościele w…

Wypadek skoczka spadochronowego w Pile

Belgia: samochód wjechał w ludzi

Białoruś: Kolumna ku czci Konstytucji 3…

84 interwencji strażaków w ciągu ostatniej…

Koncert Alicji Węgorzewskiej w kościele w Juracie

Alicja Węgorzewska i ks. Marcin Nowak / niezalezna.pl

W kościele pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Juracie odprawiono dziś mszę świętą, w której uczestniczył prezydent Andrzej Duda. Po mszy odbył się koncert Alicji Węgorzewskiej – znanej śpiewaczki operowej, a także dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej.

Koncert – zorganizowany przez miasto Jastarnia – zbiegł się z nominacją proboszcza parafii, księdza Marcina Nowaka, na kanonika. 

W czasie występu Alicja Węgorzewska i ks. Nowak wspólnie zaśpiewali „O sole mio”.

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Kilka milionów gości na Jarmarku św.…

Finlandia: przeszukania po ataku…

Powstał film o ostatnim żołnierzu…

Rekonstrukcja bitwy z bolszewikami

49. lat temu wojska Układu Warszawskiego…

Wypadek skoczka spadochronowego w Pile

pixabay.com

W ciężkim stanie trafił w niedzielę do szpitala 45-letni mężczyzna, który uczył się skoków ze spadochronem na lotnisku w Pile (Wielkopolskie). W trakcie skoku doszło do wypadku; skoczek spadł na ziemię.

Trwa ustalanie, co dokładnie zaszło w trakcie skoku. Wiadomo, że mężczyzna skakał z wysokości 1 tys. metrów - poinformowała podkom. Żaneta Kowalska z policji w Pile,

Informacje o zdarzeniu otrzymaliśmy w niedzielę po południu. Podczas skoków szkoleniowych ze spadochronem na ziemię upadł mieszkaniec gminy Ujście 

- podała Kowalska.

Jak dodała, 45-latek wykonywał swój czwarty skok w życiu. Trafił do szpitala w Pile. Jego stan jest bardzo ciężki.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Na Pacyfiku zlokalizowano wrak okrętu…

Policja nie wie gdzie jest Abujakub. Mógł…

Zrobił cieszynkę i… zerwał więzadła

Wypadek w parku linowym. 14-latka jest w…

87. urodziny Jana Olszewskiego

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl