​Siemoniak przyznaje się do błędu. „Strzałą” dałoby się jednak „zestrzelić wróbelka”?

Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

Agencja Mienia Wojskowego sprzedała we wrześniu na przetargu 153 komplety ręcznych wyrzutni „Strzała”. Minister Obrony Narodowej Tomasz Siemoniak mówił wtedy, że zestawy „sprzedane przez AMW nie mają cech użytkowych. Nie zestrzelą nawet wróbelka:)”. Okazuje się, że AMW po przeprowadzeniu kontroli zmieniła decyzje o zbyciu uzbrojenia. – Już zmieniliśmy procedury tak, by wykluczyć powtórzenie się sytuacji – powiedział tvn24.pl Siemoniak.
 
Informowaliśmy we wrześniu, że według prokuratury Agencja Mienia Wojskowego mogła złamać traktat z Wassenaar mówiący o ograniczeniu handlu bronią. Agencja w 2012 roku sprzedała na przetargu 153 komplety ręcznych wyrzutni „Strzała”. 
 
Strzała 2-M” to ręczny przeciwlotniczy pocisk rakietowy klasy „ziemia-powietrze” i „woda-powietrze” wprowadzona do użytku w roku 1972  roku. Zasięg rakiety to prawie 3 km. „Wyrzutnie są szczególnie niebezpieczne dla startujących lub lądujących samolotów” – pisała wtedy „Rzeczpospolita”.
 
MON początkowo mówiło, że „Strzały” są nienadającym się do użycia złomem. „Żaden element tego systemu do niczego się nie nadaje” – mówił Tomasz Siemoniak. Na Twitterze pisał, że nie zestrzelą nawet wróbelka.
 

 
Po kontroli okazało się, że wyrzutnie nie są zupełnie bezużyteczne.
 
W ręku ludzi, którzy mieliby dostęp do technologii, innych części, byłoby możliwe ich wykorzystanie w złych celach – przyznał w rozmowie z tvn24.pl minister Siemoniak.
 
Firma, która kupiła „Strzały” chciała je później odsprzedać Agencji Mienia Wojskowego za cenę, jaką za nie zapłaciła. Pracownicy AMW nie chcieli jednak się zgodzić na taką transakcję twierdząc, że odbyła się ona legalnie i wszystko było w porządku.

Zarówno AMW, jak i MON odmówiły twierdząc, że transakcja nie łamała prawa, tak więc „rakiety to jego problem” – czytamy na tvn24.pl.

Tomasz Siemoniak podczas wczorajszej rozmowy z dziennikarzem tvn24.pl zapewnił, że będą chcieli naprawić tą sytuację i odkupią te zestawy przez firmę Mesko lub Agencję Mienia Wojskowego.

Zmiana o zbyciu uzbrojenia przez AMW wynika z faktu, że Agencja – realizując swoje ustawowe zadanie racjonalnego gospodarowania powierzonym mieniem - musi posiadać wiedzę od instytucji MON o zakresie istniejących dodatkowych ograniczeń, co do dalszego wykorzystania tego mienia. Dotyczy to w szczególności obrotu bronią i wyrobami o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym. Dotychczas ograniczenia te badane były przez AMW po otrzymaniu zbędnego sprzętu i uzbrojenia” – czytamy na mon.gov.pl.
 
Prokuratura Okręgowa w Warszawie nadzoruje prowadzone przez Komendę Główną ŻW śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych AMW. Po zakończeniu postepowania prokuratorskiego zestawy rakietowe Strzała-2 i Strzała-2M mogą trafić do Mesko S.A. albo zostaną zutylizowane.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvn24.pl,Rzeczpospolita,niezalezna.pl,mon.gov.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Minister Adamczyk przekazał ważną informację. Powstanie długo wyczekiwana autostrada

/ By Premia - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=16966156

  

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk poinformował w Jarosławiu (woj. podkarpackie), powołując się na informacje strony ukraińskiej, że powstanie autostrada łącząca polsko-ukraińskie przejście w Korczowej ze Lwowem. Budowa ma ruszyć w przyszłym roku.

Adamczyk informował, że minister transportu Ukrainy Wołodymyr Omelian oświadczył, że "od przyszłego roku rozpocznie się budowa komercyjnej, koncesyjnej autostrady liczącej ponad 80 kilometrów, która połączy naszą wschodnią granicę (Polski -PAP) w Korczowej ze Lwowem".

Swoje zamierzenia strona ukraińska przekazała w trakcie spotkania, na którym podpisano umowę dotyczącą poprawy infrastruktury transgranicznej między obu krajami.

Położona niedaleko Jarosławia Korczowa kończy najdłuższą w naszym kraju autostradę A4, która liczy 628 km. A4 biegnie z Jędrzychowic na granicy z Niemcami do przejścia w Korczowej. Przebiega przez woj. dolnośląskie, opolskie, śląskie, małopolskie i podkarpackie. Jest częścią III Paneuropejskiego Korytarza Transportowego

Pan minister Omelian poinformował w czasie spotkania, że strona ukraińska przygotowuje i przystąpi do realizacji dużego projektu drogowego, który połączy Lwów z Odessą z odgałęzieniem do Kijowa. Będzie to droga szybkiego ruchu. Mamy nadzieję, że pozwoli to skomunikować Odessę z portami Trójmiasta – powiedział Adamczyk.

Droga szybkiego ruchu ze Lwowa do Odessy ma być gotowa do 2024/25 roku. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl