Rzecznik konsorcjum budującego II linię metra już na początku listopada mówił, że pojawianie się wilgoci na niektórych połączeniach obudowy tunelu w trakcie budowy i wczesnym okresie po zakończeniu realizacji prac, jest zjawiskiem normalnym i przewidywanym już na etapie projektowania tunelu. WIĘCEJ
Dziennikarze w południowym tunelu drugiej linii metra (w kierunku Pragi) naliczyli około 45 mokrych plam i prawie 60 żółtawych śladów po wyciekach. Krople skapywały tylko w jednym miejscu. „Było to w tunelu w kierunku Powiśla na wysokości wentylatorni szlakowej u zbiegu Wybrzeża Szczecińskiego i Sokolej na Pradze. Trwały tam właśnie prace przy uszczelnianiu tego elementu” – czytamy na warszawa.gazeta.pl.
Zdjęcia zacieków w tunelach można zobaczyć TUTAJ.
Mateusz Witczyński, rzecznik firmy konsorcjum odpowiedzialnego za budowę tłumaczy, dlaczego teraz trwają prace przy uszczelnianiu. „Trzeba było odczekać wymagany okres karencji po mrożeniu gruntu ciekłym azotem podczas budowy” – cytuje go gazeta. Dodaje, że ślady po przeciekach znajdują również się na całym odcinku pomiędzy stacjami na rondzie Daszyńskiego a Dworcem Wileńskim.
Władze miasta dają do zrozumienia, że wszystko jest w porządku. Przecież I linia metra też przecieka i nic się nie dzieje. Rzecznik Metro Warszawskie Sp. z o.o. Krzysztof Malawko wymienia, które stacje przeciekają: Pole Mokotowskie, Centrum, Świętokrzyska.
Data oddania II linii metra została przesunięta na połowę grudnia. Nie przeszkodziło to Hannie Gronkiewicz-Waltz w urządzeniu fety z okazji jej otwarcia. WIĘCEJ