Koniec epoki
Jeżeli komuś trudno zorientować się, dlaczego historia tak bardzo przyspieszyła, warto zatrzymać się nad swoistymi znakami czasu. Pierwszym z nich jest zapewne gwałtowny spadek cen paliw.
Sytuacja zaczęła się zmieniać po 2010 r. Na rynek zaczęły trafiać ogromne ilości gazu z łupków i innych nowych technologii. W tym roku świat zalała ropa łupkowa. Producentem stały się najbardziej rozwinięte kraje świata: USA i Kanada. Zamiast końca epoki wysoko rozwiniętych państw Zachodu rozpoczął się koniec epoki eksporterów paliw. Nasza cywilizacja zaczęła się bronić najnowszymi zdobyczami technologii. Wschód nie był w stanie za tym nadążyć – został z taniejącą produkcją paliw wydobywanych tradycyjnymi metodami. To oznacza, że część producentów skazana jest na bankructwo, pozostali mocno zbiednieją. Najdroższym producentem paliw na świecie jest Rosja. Jaki będzie jej los? Raczej niewesoły. Pytanie, czy umierający potwór nie pociągnie za sobą innych narodów? Czy koniec epoki może oznaczać większą awanturę? Wkrótce się przekonamy.
* * *
Kochani czytelnicy i klubowicze, przypominam, że 10 listopada spotykamy się w Warszawie, a 11 listopada w Krakowie (szczegóły w naszych mediach). Kilka dni przed wyborami nie dajmy władzy pretekstu do wielkiej awantury. A ja zapraszam na moje spotkania w Gliwicach i Poznaniu. Szczegóły TUTAJ