Wielki protest przed ambasadą Rosji - 17 września, 75. lat temu Sowieci napadli na Polskę

Magdalena Piejko

- Ambasada Rosji powinna być zamieniona na Muzeum Ofiar Rosji - stwierdził dzisiaj redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz. Setki osób protestowały przed ambasadą Rosji w Warszawie przypominając, że 75. lat temu Sowieci napadli na Polskę. - Rosja nigdy za to nie poniosła konsekwencji - mówi portalowi niezalezna.pl Jurij Taran, przedstawiciel ukraińskiej Fundacji Nasz Wybór, który dzisiaj brał udział w demonstracji razem z Polakami.

Wśród osób, które pojawiły się na manifestacji organizowanej przez Warszawski Klub Gazety Polskiej, pojawili się przedstawiciele wielu patriotycznych organizacji, m.in. Solidarni2010, Reduta Dobrego Imienia, Euromaidan, Solidarność Walcząca, Fundacji Nasz Wybór.


(fot. Krzysztof Sitkowski)

Niektórzy mają transparenty: "Niemcom i Rosji nie ufamy", "Obrona godności Polski i Polaków", "Stop Russia", na jednym z nich widać słynne zdjęcie Władimira Putina i Donalda Tuska przybijających "żółwiki".


(fot. Magdalena Piejko)

Przed rosyjską ambasadą są nie tylko mieszkańcy Warszawy, ale ludzie z całego kraju. Wśród kilkuset demonstrantów jest ojciec Jerzy Garda, misjonarz z Afryki, który od miesiąca przebywa w Polsce, i jak sam mówi - z niepokojem obserwuje bieżące wydarzenia.
- Oprócz tego, że mamy się modlić, powinniśmy skutecznie działać. O czym zapomina Unia Europejska - mówi portalowi niezalezna.pl ojciec Garda.


(fot. Magdalena Piejko)

Manifestacja rozpoczęła się od wspólnej modlitwy za wszystkie ofiary Putina.

W demonstracji, którą prowadzi szefowa Warszawskiego Klubu Gazety Polskiej Anita Czerwińska, bierze udział Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej", publicysta Tomasz Terlikowski oraz Rafał Fleszar z warszawskiego Euromaidanu, czy Ewa Stankiewicz Solidarni 2010.


(fot. Magdalena Piejko)

- Jeżeli Ukraina upadnie, przyjdzie czas na Polskę. Rosja nie może istnieć bez napadania na inne narody. Musimy się jednoczyć Litwini, Łotysze, Gruzini. Jeśli będziemy razem Rosja się cofnie, bo jest coraz słabsza - mówił podczas demonstracji Tomasz Sakiewicz. - Ambasada Rosji powinna być zamieniona na Muzeum Ofiar Rosji. Im tak duży budynek nie jest potrzebny - dodał. Te słowa zostały przyjęte ogromnymi oklaskami.

Z kolei Tomasz Terlikowski podkreślał: Drogą dla Ukrainy jest zawierzenie Matce Maryi Polskę, Ukrainę i Rosję, Matka Boża ma siłę żeby zwyciężać komunizm.

Anita Czerwińska prosząc o zabranie głosu przez Biankę Zalewską powiedziała o niej "bohaterska kobieta", a reporterka Telewizji Republika, która została ranna na Ukrainie stwierdziła: "jestem tu, bo solidaryzuję się z narodem ukraińskim".



Adam Borowski, były opozycjonista, zwracał uwagę, że: "jesteśmy tu każdego 17, i nie ma nas tu więcej, w narodzie nie żyje ta data, jesteśmy tutaj żeby przypomnieć tą datę, ona nas uczy i jest aktualna. Oni są gotowi wierzyć, że przynieśli nam wolność, a my musimy im przypominać, że są agresorami, przypominać pakt Ribbentrop - Mołotow".

- Tam leje się krew, tam giną dzieci. Ukrainę zdradzono!!! - podkreślił A. Borowski.

Robert Fleszar z Euromaidanu tłumaczył, że musimy wspierać Ukrainę, bo "oni są w tym samym miejscu, co my 75 lat temu". - Ponieważ państwo polskiej nie działa, wspierajmy ich jako obywatele - dodał. Natomiast Piotr Mazurek ze Stowarzyszenia Koliber przypomniał, że do dzisiaj w wielu miejscach Polski stoją sowieckie pomniki.

Po zakończeniu demonstracji przed rosyjską ambasadą, protestujący przeszli w marszu, aby zamanifestować przed dyplomatyczną placówką Niemiec. Skandując "Bóg was ukaże mordercy zbrodniarze", "Ukraina bez Putina".


(fot. Magdalena Piejko)

Podczas marszu przed pomnikiem Piłsudskiego odśpiewano hymn, a grupa historyczna Niepodległość złożyła kwiaty.  Tomasz Sakiewicz powiedział: "jeden z największych polskich wodzów, obronił nas przed Wschodem, rozumiał to Lech Kaczyński. Niepodległość zaczyna się od ducha, jeżeli uwierzymy w to, to zwyciężymy.


(fot. Krzysztof Sitkowski)

Przed niemiecką ambasadą ojciec Garda rozpoczął modlitwę za pomordowanych w wyniku agresji 1 września, ofiary Powstania Warszawskiego oraz niemieckich obozów koncentracyjnych.


(fot. Tomasz Adamowicz)

Maciej Świrski z Reduty Dobrego Imienia przemawiając przed ambasadą Niemiec podkreślał: "Tylko prawda nas wyzwoli od Niemców i od Rosjan, bez prawdy nie ma prawdziwego pojednania, jaki pakt został zawarty teraz między Niemcami a Rosja"?, a setki osób odpowiedziało: "Ribbentrop Mołotow".
- Pamiętamy KL Warschau, pamiętamy - podkreślali uczestnicy demonstracji.


Zobacz film z protestu 17 września 2014 r.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Sejmik śląski dla Matki Bożej

Legia szykuje się na bitwę

Policja angażuje obywateli. Zgłoszą…

W poniedziałek całkowite zaćmienie…

Mężczyzna wtargnął do siedziby…

Militaryzacja Krymu przez Rosję zagrożeniem dla praw człowieka

/ kremlin.ru

Ukraińscy obrońcy praw człowieka alarmują o postępującej militaryzacji zaanektowanego przez Rosję Krymu, co negatywnie wpływa na życie miejscowej ludności i prowadzi do ograniczania jej podstawowych swobód.

Raport w tej sprawie opracowała działająca na Ukrainie Krymska Grupa Praw Człowieka. Według niej na półwyspie rośnie liczba przestępstw, popełnianych na ludności cywilnej przez rosyjskich żołnierzy i tzw. rosyjską samoobronę, oraz szerzy się propaganda nienawiści i kultu przemocy w placówkach oświatowych.

„W ciągu 3,5 roku okupacji Krymu odnotowaliśmy wiele przypadków łamania praw człowieka, w czym uczestniczyli zarówno wojskowi Federacji Rosyjskiej, jak i przedstawiciele ugrupowań paramilitarnych. Wśród tych przypadków było przejmowanie własności prywatnej obywateli Ukrainy, w tym mieszkań należących do ukraińskich wojskowych, oraz własności prywatnych przedsiębiorców” - mówi współautorka raportu Iryna Siedowa.

„Ugrupowania paramilitarne, Kozacy i tzw. samoobrona Krymu, dopuszczają się ciężkich przestępstw, wśród których są zabójstwa, porwania i tortury. Rosyjskie władze wykorzystują także te struktury do napaści i zastraszania wszystkich, którzy nie zgadzają się z polityką Kremla” - dodaje Siedowa.

Krymska Grupa Praw Człowieka zwraca uwagę, że sprawcy tych przestępstw nie są ścigani przez rosyjskie władze na Krymie, a ugrupowania paramilitarne finansowane są z budżetu półwyspu.

Grupa zaznaczyła także w swoim raporcie, że wbrew prawu międzynarodowemu mieszkańcy Krymu powoływani są do rosyjskiej armii, co - jej zdaniem - jest poważnym naruszeniem przyjętych na świecie norm.

Druga część raportu mówi o militaryzacji życia społecznego na Krymie, która dotyczy przede wszystkim oświaty. „Propaganda nienawiści i kult przemocy stały się częścią edukacji dzieci, które nauczane są w szkołach walki o Rosję z bronią w ręku” - czytamy.

„Dzieciom narzucana jest wyłącznie rosyjska tożsamość, co prowadzi do utraty związków z państwem ich urodzenia i obywatelstwa, Ukrainą” - podkreśliła szefowa Krymskiej Grupy Olha Skrypnyk.

Po prezentacji na Ukrainie dokument, który przygotowała Grupa, będzie rozpowszechniany w instytucjach i organizacjach międzynarodowych, a zawarte w nim fakty będą dowodami w procesach przeciwko Rosji - oświadczyli autorzy raportu.

Rosja zajęła należący do Ukrainy Krym w 2014 roku w następstwie interwencji militarnej i referendum, którego wyników nie uznały ani władze w Kijowie, ani Zachód. Zgodnie z prawem międzynarodowym Krym pozostaje częścią terytorium Ukrainy

Źródło: Centrum Prasowe PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Polacy coraz chętniej płacą smartfonem

Amerykański żołnierz zginął w…

Rosjanie przemycali imigrantów

Będzie zmiana limitu płatności…

Dronem przemycono paczkę do więzienia

Utrzymali karę dla Cristiano Ronaldo

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Kara zawieszenia na pięć meczów Cristiano Ronaldo została utrzymana przez Hiszpańską Federację Piłkarską. Zawodnik Realu Madryt dostał czerwoną kartkę w niedzielnym spotkaniu z Barceloną o Superpuchar Hiszpanii, a w dodatku odepchnął sędziego.

Real wygrał ten mecz 3:1. Ronaldo musiał opuścić boisko w wyniku dwóch żółtych kartek. Pierwszą dostał za zdjęcie koszulki, po strzeleniu w 80. minucie gola. Drugą zobaczył dwie minuty później, gdy przewrócił się w polu karnym po starciu z Samuelem Umtitim i domagał się rzutu karnego. Sędzia takie zachowanie uznał za próbę wymuszenia. Portugalczyk niezadowolony z decyzji odepchnął arbitra.

Ronaldo tym samym nie zagra w środowym rewanżu z "Dumą Katalonii" oraz w czterech pierwszych kolejkach Primera Division. 

Źródło: PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Wyłączą Big Bena na cztery lata?

Ponad sto ofiar powodzi i lawin błotnych

Francuzi niezadowoleni z nowego prezydenta

Tomasz Sakiewicz w Puławach. Sala za mała -…

500 zł mandatu za złamanie zakazu wstępu…

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl