12 września o godzinie 18 w Doniecku sytuacja jest nadal napięta – czytamy na gordonua.com. Salwy rozległy się w wielu częściach miasta. Rozpoczął się ostrzał dzielnicy Petrowskij. Zachodnia część Doniecka, gdzie znajduje się lotnisko kontrolowane przez wojska ukraińskie, zostało ostrzelane przez terrorystów. Słychać tam było silny ostrzał artyleryjski.
Potwierdza to Dmytro Tymczuk. „W strefie konfliktu w Donbasie nastąpił gwałtowny wzrost liczby ataków rosyjskich sił, które rażąco naruszają zawieszenie broni. W przeciągu doby odnotowano około 40 ataków rosyjskich żołnierzy i terrorystów. Oddziały ukraińskie ściśle stosują się do zawieszenia broni.
Oprócz stanowisk wojsk ukraińskich, terroryści ostrzeliwują cele cywilne, w tym domów mieszkalne. Podobne przypadki zostały zarejestrowane w regionie Doniecka i Ługańska” – napisał Tymczuk na facebooku.
Internauci przedstawiają, jak wygląda sytuacja w okolicy.


Salwy słyszalne były też w centrum miasta, w pobliżu placu Lenina. Późnym wieczorem 12 września w Doniecku wznowiono ostrzał z broni ciężkiej – podają internauci. Użytkownicy Twittera poinformował, że słychać było strzały w miejscowości w pobliżu Iłowajska.
„Salwa z gradem na placu Lenina”, „Donieck, niedaleko ostrzał z Gradu” - to niektóre z komentarzy na Twitterze.

Terroryści bombardują Donieck do czasu zawieszenia broni - poinformował Dmytro Tymczuk.
- W szczególności, według naszych danych, terroryści planowali ataki na Donieck za pomocą wyrzutni "Grad", by później winić za to żołnierzy ukraińskich. Obecnie poruszają się dwa systemy "Grad", które mogą być używane w ramach tego planu. Zostały nagrane w pobliżu wsi Jełenowka - napisał ekspert.
Donieck w nocy. Dym unoszący się nad lotniskiem

Tymczasem na "pomoc" cierpiącym na Ukrainie ruszył drugi "konwój humanitarny". Informowaliśmy, że oprócz pomocy humanitarnej pod plandekami ciężarówek znajduje się sprzęt wojskowy. CZYTAJ WIECEJ
