W walijskim Newport od wczoraj trwa szczyt NATO. Dzisiaj brytyjski premier podał, że kwatera wielonarodowych sił "szpicy" NATO będzie znajdowała się w Polsce. – Mam nadzieję, że dziś uzgodnimy utworzenie wielonarodowych sił „szpicy”, która może zostać rozmieszczona wszędzie na świecie w ciągu 2-5 dni - powiedział premier Wielkiej Brytanii.
Z mieszanymi uczuciami informację przyjął był wiceszef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski. - Bo to jest kolejny gest, symbolika. Krok pożądany, ale zbyt mały - tłumaczy w rozmowie z portalem niezalezna.pl poseł PiS. - Europejscy politycy są zagubieni i bardzo ostrożni - dodaje.
Poseł Waszczykowski zwraca uwagę szczególnie na zachowanie polityków niemieckich i francuskich, którzy nadal próbują prowadzić negocjacje z Rosją. - To myślenie obłędne i naiwne. Rosja chętnie bierze kredyty w Europie Zachodniej, kupuje technologie, sprzedaje swoje dobra naturalne, a równocześnie robi swoje na Ukrainie - wyjaśnia.
- Konieczna jest weryfikacja statusu bezpieczeństwa naszego regionu. Obecne bazy NATO w Niemczech, czy Włoszech powinny zostać przesunięte na wschód, przykładowo lot AWACS-ów z Turcji w nasz rejon trwa około 3 godzin w jedną stronę, to zdecydowanie za długo - tłumaczy.
- A kwatera szpicy w Polsce? Znowu symbolika - stwierdził poseł Waszczykowski.
W internecie robi furorę zdjęcie ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka, który dosyć wymownie zareagował na słowa Dawida Camerona.