Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tusk w Brukseli? "Wszyscy wiedzą, że nie ma szans, propaganda Platformy przed wyborami"

- Uzależnieni od Donalda Tuska ludzie, jak Ewa Kopacz czy europosłowie, którzy kochają go za to, że załatwił im dobrze płatne stanowiska, biorą udział w scenariuszach: "co by było gdyby Tuska

Autor:

- Uzależnieni od Donalda Tuska ludzie, jak Ewa Kopacz czy europosłowie, którzy kochają go za to, że załatwił im dobrze płatne stanowiska, biorą udział w scenariuszach: "co by było gdyby Tuska nie było, a byłoby źle". Tusk, jakby bocznymi kanałami daje do zrozumienia, że nie jest zainteresowany stanowiskami europejskimi. To jest przyznanie się do tego, że nie jest na to w ogóle przygotowany - mówi portalowi niezalezna.pl politolog dr Wojciech Jabłoński.

"W polityce bierze się pod uwagę każdą działalność" - stwierdziła marszałek Ewa Kopacz pytana, czy mogłaby stanąć na czele rządu, jeśli Donald Tusk zostałby szefem Rady Europejskiej. Co pan o tym sądzi?

Nie wchodzi to w grę, aby prowincjonalny polityk z biednego kraju Unii, wmieszanego w konflikt z Rosją, został tak wysokie stanowisko w administracji europejskiej.
 
W co gra Platforma Obywatelska?
Ona doskonale wie, że kandydatura Donalda Tuska nie wchodzi w grę. Propagandowo rozgrywa jednak sprawę w ten sposób, że stara się opinii publicznej przekazać sygnał: gdy zabraknie  Donalda Tuska – dojdzie do katastrofy w Polsce. Myślę, że jest to celowa gra na wzmocnienie premiera. Jednak nie w Europie – bo on tej pozycji nie ma w Europie, wbrew temu co mówią media sprzyjające PO.
 
Następuje więc, w obliczu kamer, spektakl objęcia fotela po Tusku. Takie piarowskie działania przed wyborami?
Nie tyle piarowskie, co propagandowe. Piarowskie byłoby gdyby mówili prawdę i mieli jakiś polityczny plan. Tutaj żadnego planu konkretnego nie ma - wszyscy wiedzą, że on nie ma szans. Jest kwestia pokazania, że jego wyjazd z Polski spowodowałby chaos i katastrofę.
 
Co na to Donald Tusk?
O dziwo, on siedzi cicho. Uzależnieni od niego ludzie, jak Ewa Kopacz czy europosłowie, którzy kochają go za to, że załatwił im dobrze płatne stanowiska, biorą udział w tych scenariuszach: "co by było gdyby Tuska nie było, a byłoby źle". Tusk jakby bocznymi kanałami daje do zrozumienia, że nie jest zainteresowany stanowiskami europejskimi. To jest przyznanie się do tego, że nie jest na to w ogóle przygotowany. Widać też jak polski rząd, na tle konfliktu na Ukrainie, jest izolowany przez Unię Europejską.

Dzielenie polityczne skóry na niedźwiedziu ma nam pokazać, że Tusk jest niezastąpiony i takie wrażenie mam być przekazem do czasu wyborów w 2015 r, które Platforma po prostu przegra.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane