Żołnierze pochodzą z 11 Brygady Powietrznodesantowej z Schaarsbergen w Holandii. Jednak nie tylko oni polecą na Ukrainę. Jednostka specjalna z Korpusu Komandosów stacjonująca w Mali będzie przeniesiona do Doniecka. Jak pisze "De Teelegraf" do przerzucenia żołnierzy posłużą dwa samoloty: KC-10 Extender latająca cysterna umożliwiająca tankowanie innych samolotów w czasie lotu oraz transportowy C-130 Hercules.
Australia również będzie uczestniczyć o ochronie naukowców na miejscu zestrzelenia Boeinga 777. Wczoraj do Europy została przerzucona australijska elitarna jednostka sił specjalnych SASR. Żołnierze wylecą z Hereford w Anglii na Ukrainę.
Wojska podejmą bardzo ryzykowne zadanie, muszą zabezpieczyć ponad dwanaście kilometrów kwadratowych wokoło miejsca katastrofy. Pytanie brzmi, jak prezydent Putin zareaguje na podmioty zagraniczne, które będą tak blisko granicy Federacji Rosyjskiej - czytamy w "De Telegraaf".
Holandia wyśle tam najlepszych swoich żołnierzy. To czerwone i zielone berety – ludzie, którzy przez lata służyli prowincji Oruzgan w południowym Afganistanie.
Nasz kraj podjął się zadania, które nie było oczekiwane w siedzibie NATO w Brukseli. Władze w Kijowie zgodziły się na to i obiecały współpracę.
Żołnierze Brygady Desantowej będą patrolować głównie miejsca w okolicach katastrofy, aby zneutralizować atak terrorystów.
Oczywiście jedziemy tam. Lot MH17 prawdopodobnie został zastrzelony przez system SA-11, który został zabrany do Moskwy - powiedział komandor Steve, pilot F-16 wiele lat pracujący w NATO.