Hołdy Piskorskiego przed Putinem. Agresja Rosji to: "ambitny projekt integracji eurazjatyckiej"
Były poseł Samoobrony Mateusz Piskorski, nie ukrywający swojej sympatii dla Rosji, poucza jak powinniśmy traktować władcę Kremla.
Autor: JW
Z jednej strony Piskorski pisze na blogu, że "na argumenty głusi są nadal w przeważającej większości luminarze polskiej sceny politycznej, którzy nadal tkwią w rusofobicznych schematach, nie rozumiejąc, że Rosja jest i pozostanie co najmniej regionalnym mocarstwem, sąsiadującym z nami", a z drugiej okazuje się prorosyjską tubą. I te argumenty...
"(...) słuchając głosów rosyjskich polityków i ekspertów na forum, można było dojść tylko do jednego wniosku: oni chcą rozmawiać ze wszystkimi, przede wszystkim z Europą. Nie chcą konfliktu, ale domagają się elementarnego szacunku dla swego państwa, realizującego dziś ambitny projekt integracji eurazjatyckiej" - pisze Piskorski.
Były poseł Samoobrony opisuje swoje wrażenia z Międzynarodowego Forum Parlamentarnego, jakie odbyło się w Moskwie. Przyjechało tam kilkuset uczestników z ponad 70 krajów. Ogłasza tezy, z który Kreml musi być szczerze zadowolony: "politycy z Ameryki Łacińskiej, Azji i Afryki, licznie reprezentowani na forum. Rozumieją to reprezentanci francuskiego Frontu Narodowego, węgierskiego Jobbiku, austriackiej FPOe, włoskiej Lega Nord, flamandzkiego Vlaams Belang, czyli szeroko rozumianej narodowej prawicy. Zdają sobie z tego sprawę przedstawiciele niemieckiej, socjalistycznej die Linke. Starają się pojąć francuscy neogaulliści".
Piskorski, który nie ukrywa podziwu dla Putina, nazywa uczestników forum przyjaciółmi. "W kuluarowych rozmowach z parlamentarzystami słyszałem od kilku przyjaciół gorzką prawdę: z indywiduami kreującymi polską politykę zagraniczną pod dyktando Białego Domu nie ma nawet sensu rozmawiać. Łatwiej zadzwonić w razie potrzeby wprost do Waszyngtonu".
Niedawno, jako szef stowarzyszenia Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych, zapraszany był w roli eksperta do prokremlowskiej telewizji „Russia Today”, gdzie ostro atakował polityków m.in. Jarosława Kaczyńskiego, okazujących swoją solidarność z protestującymi na Majdanie i zachwycał się rosyjską strategią przejęcia Krymu. I nie zmienił zdania, pomimo wojny na wschodzie Ukrainy.
Autor: JW
Źródło: konserwatyzm.pl