Plakat z ulicy Nowowiejskiego przedstawia zbrodniarzy III Rzeszy pochylonych na planem miasta Poznania. I ma dotyczyć podejmowania decyzji wobec nowego „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dla miasta Poznania".
Dlaczego anarchiści prowokują w tak prymitywny sposób? "Największe kontrowersje budzi fakt, ze Studium otwiera drogę dla dalszego zabudowania, a zatem zniszczenia klinów zieleni. Wszystko wskazuje, że dokument ten został „skrojony” pod potrzeby deweloperów, którym od lat sprzyja polityka prezydenta Grobelnego" - czytamy na stronie rozbrat.org.

Fot. Rozbrat.org
Plakat wywołał - jak się można było spodziewać - ogromną awanturę. Jeden z radnych Wojciech Kręglewski mówi wprost: "umieszczanie takich billboardów w przestrzeni publicznej, które bezpośrednio nawiązują do ideologii faszystowskiej, to jawne łamanie prawa".
- Póki co nie dostaliśmy żadnych zgłoszeń, które dotyczyłyby nawiązania do treści faszystowskich czy naruszenia dóbr - tłumaczyła "Głosowi Wielkopolskiemu" nadkom. Iwona Liszczyńska z Komendy Wojewódzkiej Policji.
Urząd Miasta Poznania zapowiada, że w tej sprawie podejmie kroki prawne.
Przypomnijmy, że wcześniej na plakatach sieci Heyah pojawił się komunistyczny zbrodniarz Włodzimierz Lenin. Po protestach, wycofano się wówczas z tej kampanii. Wtedy też pytaliśmy kiedy twórcy kampanii reklamowych lub promocyjnych posłużą się zdjęciami Stalina lub Hitlera. Długo nie trzeba było czekać.