Jak informowaliśmy wcześniej grupa ok. 800 osób, przygotowywała się do procesu przeciwko skarbowi państwa i ZUS. Pozew był gotowy w lutym. Pełnomocnik grupy, mec. Paweł Kowalczyk został zobligowany przez 10 prawników kancelarii prawnej Dentons do przygotowania pozwu.
- We wtorek, 10 czerwca, złożę w Sądzie Okręgowym w Warszawie pozew zbiorowy w imieniu kilkudziesięciu osób pokrzywdzonych przez tzw. reformę OFE. Po wyrażeniu przez sąd zgody na rozpatrywanie sprawy w trybie zbiorowym, przez trzy miesiące do naszej grupy będą mogli przyłączać się kolejni zainteresowani. Głównym celem pozwu jest ustalenie odpowiedzialności skarbu państwa za bezprawne i niezgodne z konstytucją wywłaszczenie bez odszkodowania pieniędzy zgromadzonych w OFE. Jeżeli osiągniemy ten cel, na tej podstawie każdy członek grupy będzie mógł żądać finansowego odszkodowania od państwa – powiedział Kowalczyk cytowany przez pb.pl.
Według mecenasa operację przeniesienia aktywów z OFE do ZUS można porównać do „nacjonalizacji wieloletniej lokaty bankowej tzw. rentierskiej w zamian za ogólnikową obietnicę uzyskania w przyszłości świadczeń z publicznych pieniędzy”. - Ponadto ustawodawca wprost przyznał, że wywłaszczenie członków OFE jest podyktowane osiągnięciem celu fiskalnego – mówi Paweł Kowalczyk.
Efektem ustawy o zmianach w systemie emerytalnym, która (z pewnymi wyjątkami) weszła w życie 1 lutego 2014r. jest m.in. przeniesienie ponad połowy emerytalnych składek Polaków z OFE do ZUS. Aktywa te były warte ok. 153,15 mld zł. Na mocy ustawy OFE nie będą już mogły inwestować w obligacje i inne instrumenty dłużne gwarantowane przez Skarb Państwa. Otwartym Funduszom narzucono natomiast minimalne poziomy inwestycji w akcje.