Dziennikarze "Naszego Dziennika", Piotr Falkowski i Marek Borawski wrócili dziś do Polski. W Moskwie zatrzymani byli dwukrotnie - po raz pierwszy, gdy próbowali zbierać dokumentację na temat śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej. Zatrzymali ich funkcjonariusze FSB, przesłuchanie trwało pięć godzin. Falkowski i Borawski ponownie zostali zatrzymani wczoraj, na kilkadziesiąt minut przed wylotem. Poddano ich drobiazgowej kontroli, zarekwirowano wart kilkadziesiąt tysięcy złotychprofesjonalny sprzęt, m. in. dwa aparaty fotograficzne, dwa laptopy, telefony komórkowe i nośniki pamięci. Rosjanie zabrali sprzęt, ponieważ.... wg wyjątku rosyjskiego kodeksu celnego informacje zgromadzone przez polskich reporterów mogły zagrażać bezpieczeństwu Federacji Rosyjskiej:
Jak nas poinformowano, Rosjanie obawiali się, że wywieziemy z Rosji informacje, dane, których wywozu zabrania tamtejsze prawo - mówi Falkowski w rozmowie z "Naszym Dziennikiem".
W najbliższym czasie podamy więcej informacji w tej bulwersującej sprawie.