niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
8 grudnia 2016

Napisał do premiera – wyrzucili go z pracy. Nieprawidłowości w państwowej spółce

Dodano: 09.04.2014 [06:13]
Napisał do premiera – wyrzucili go z pracy. Nieprawidłowości w państwowej spółce - niezalezna.pl
foto: Radek Pietruszka/PAP
Krzysztof Rybak pracował w Elektrowni Bełchatów przez prawie 30 lat. Był znany z tego, że jest rzetelnym fachowcem i sumiennym pracownikiem, który nigdy nie spóźnił się do pracy. Problemy się zaczęły, gdy działający w związkach Rybak postanowił zainteresować najwyższe władze w Polsce nieprawidłowościami w państwowej spółce. Po liście do premiera Donalda Tuska, w którym opisał swoje podejrzenia, został wyrzucony z pracy - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

Premier Donald Tusk w przedwyborczym agitowaniu lubi pokazywać się wśród zwykłych Polaków. Szef rządu odpowiedział m.in. na zaproszenie płockiej rodziny i pojawił się w jej domu na śniadaniu. Przykładem na to, że nie każda interwencja ze strony obywateli kończy się happy endem, jest historia Krzysztofa Rybaka.

PGE Elektrownia Bełchatów, w której pracował Rybak, zinterpretowała list do premiera, w którym opisał nieprawidłowości w państwowej spółce, jako „ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych”. Na nic się zdały doświadczenie, ukończone trzy kierunki studiów, wzorowa opinia i działalność w związkach zawodowych – Krzysztof Rybak musiał odejść z pracy, co odbiło się na sytuacji materialnej jego rodziny. Wyrzucony pracownik z wilczym biletem oddał sprawę do sądu pracy, który w pierwszej instancji nakazał pracodawcy przywrócenie go na zajmowane dotąd stanowisko. Obie strony odwołały się od wyroku do drugiej instancji. W tle całej sprawy są pieniądze. Miliardy złotych, które poza kontrolą są obecnie inwestowane w modernizację Elektrowni Bełchatów.  

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl