Napisał do premiera – wyrzucili go z pracy. Nieprawidłowości w państwowej spółce

Radek Pietruszka/PAP

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

  

Krzysztof Rybak pracował w Elektrowni Bełchatów przez prawie 30 lat. Był znany z tego, że jest rzetelnym fachowcem i sumiennym pracownikiem, który nigdy nie spóźnił się do pracy. Problemy się zaczęły, gdy działający w związkach Rybak postanowił zainteresować najwyższe władze w Polsce nieprawidłowościami w państwowej spółce. Po liście do premiera Donalda Tuska, w którym opisał swoje podejrzenia, został wyrzucony z pracy - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

Premier Donald Tusk w przedwyborczym agitowaniu lubi pokazywać się wśród zwykłych Polaków. Szef rządu odpowiedział m.in. na zaproszenie płockiej rodziny i pojawił się w jej domu na śniadaniu. Przykładem na to, że nie każda interwencja ze strony obywateli kończy się happy endem, jest historia Krzysztofa Rybaka.

PGE Elektrownia Bełchatów, w której pracował Rybak, zinterpretowała list do premiera, w którym opisał nieprawidłowości w państwowej spółce, jako „ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych”. Na nic się zdały doświadczenie, ukończone trzy kierunki studiów, wzorowa opinia i działalność w związkach zawodowych – Krzysztof Rybak musiał odejść z pracy, co odbiło się na sytuacji materialnej jego rodziny. Wyrzucony pracownik z wilczym biletem oddał sprawę do sądu pracy, który w pierwszej instancji nakazał pracodawcy przywrócenie go na zajmowane dotąd stanowisko. Obie strony odwołały się od wyroku do drugiej instancji. W tle całej sprawy są pieniądze. Miliardy złotych, które poza kontrolą są obecnie inwestowane w modernizację Elektrowni Bełchatów.  

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Rusza wielka akcja „Dobrze Cię widzieć”

/ ms.gov.pl

  

Ogólnopolską kampanię na rzecz bezpieczeństwa pieszych na drogach "Dobrze Cię widzieć" zainaugurowali w poniedziałek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i minister edukacji narodowej Anna Zalewska w szkole podstawowej w Kuźni Raciborskiej (woj. śląskie).

Kampania zakłada – obok działań edukacyjnych - rozpowszechnienie do końca roku wśród dzieci w polskich szkołach 3 mln kamizelek odblaskowych. Dziś dostało je 370 pierwszych uczniów z Kuźni Raciborskiej.

Podczas inauguracji akcji minister Zalewska zaznaczyła, że to kolejne rozwiązanie, by dzieci mogły czuć się bezpieczne, a ich rodzice - możliwie spokojni.

Najważniejsze, co chcę wam powiedzieć to, że musimy być razem z waszymi rodzicami i nauczycielami, którzy chcą, żebyście byli najmądrzejsi, żebyście byli szczęśliwi, żebyście byli bezpieczni – mówiła, zwracając się do dzieci, minister.

Przypomniała, że MEN przygotowuje przepisy, które mają zapewnić bezpieczeństwo uczniom przebywającym w szkole oraz idącym do szkoły, nauczyciele mówią o bezpieczeństwie na co dzień, a dyrektorzy dysponują zestawami procedur.

Dzisiaj jesteśmy razem właśnie po to, by cieszyć się, że mamy kolejne rozwiązania, byście wy czuli się bezpieczni, a wasi rodzice spokojni o to, że zagwarantowali wam dobre dojście do szkoły i bezpieczną szkołę – zaznaczyła.

Minister Ziobro akcentował, że dla rodziców i opiekunów życie i zdrowie dzieci jest najcenniejsze.

Naszym zadaniem, obowiązkiem jest zrobić wszystko, żebyście były jeszcze bardziej bezpieczne. Rodzice, wasi opiekunowie mają taki dylemat - z jednej strony cieszą się, są dumni, jak stajecie się coraz bardziej samodzielni (…), ale tej większej samodzielności towarzyszy często niepokój. Rodzice mają to do siebie, że (...) zawsze będą się o was martwić – zaznaczył.

Jednocześnie zastrzegł, że odwołując się do Janusza Korczaka, "są chwile, kiedy dzieci muszą zostać same - same zmierzyć się z wyzwaniami, zagrożeniami; są takie chwile, kiedy rodzice nie mogą wam towarzyszyć (...) i właśnie na takie chwile przygotowaliśmy program związany z poprawą waszego bezpieczeństwa waszego na polskich drogach i ulicach".

Bo bezpiecznie to znaczy widocznie - ktoś, kto jest widoczny na drodze, jest dużo bardziej bezpieczny – przypomniał minister sprawiedliwości.

Wyjaśniał, że w ramach Funduszu Sprawiedliwości, który ma zapobiegać przestępczości (a którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości), przeznaczono pieniądze, "aby tego typu zdarzeń, które niestety mają miejsce na polskich drogach, a czasem są też przestępstwem, było jak najmniej".

Dlatego dzisiaj zostaną wam wręczone kamizelki odblaskowe, które mają służyć temu, byście byli bardziej widoczni, czyli bardziej bezpieczni – podkreślił.

Poinformował, że takie kamizelki do końca roku dostarczone zostaną do wszystkich szkół - dla wszystkich dzieci.

Szef MS wskazał, że otrzymają je "łącznie 3 mln dzieci, bo w Polsce zbyt wiele dzieci uczestniczy w kolizjach z udziałem samochodu". 

Organizatorzy akcji wyjaśniają, że jej rozmiar spowodowany jest skalą zagrożenia. W 2017 r. w całej Polsce miało miejsce 32760 wypadków, w których zginęło 2381 osób, a 39446 zostało ranny. W 2822 wypadkach drogowych uczestniczyły dzieci w wieku 0-14 lat – zginęło w nich 56 dzieci, a 3116 doznało obrażeń.

Na stronie www.dobrzeciewidziec.org umieszczono dane, z których wynika, że spośród ogólnej liczby wypadków w 8197 uczestniczyli piesi, a na przejściach dla pieszych miało miejsce 13 proc. zdarzeń drogowych.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl