Kosztowna zabawa w olimpiadę. Logotyp za 80 tys. zł, a w błoto pójdą jeszcze miliony

krakow.pl

JW

Kontakt z autorem

Symbol Rynku Głównego i parzenica, składają się na logotyp Krakowa jako "Miasta Zgłaszającego się" do organizacji zimowych igrzysk olimpijskich w 2022 roku".  Koszt opracowania wyniósł prawie 80 tys. zł brutto. Na mrzonkach posłanki PO zarobili Szwajcarzy. Nie oni jedynie mogą jeszcze liczyć na szczodre przelewy.
 
Posłanka małopolskiej PO i szefowa Komitetu Konkursowego Kraków 2022 Jagna Marczułajtis-Walczak poinformowała, że Rynek Główny będzie ważnym miejscem w przypadku zorganizowania przez stolicę Małopolski igrzysk. To tam mają się odbywać ceremonie wręczania medali. Oczywiście, czysto teoretycznie, bo trudno znaleźć kogokolwiek kto wierzy w sukces. Ale i tak zabawy w olimpiadę będą nas kosztować setki milionów złotych.

Logotyp przygotowała firma ze Szwajcarii. I ona już zarobiła, ale to dopiero początek...

Ponad 21 miliardów zł ma kosztować zimowa olimpiada w 2022 roku, jeśli Kraków dostanie do niej prawa. Zaś na samo ubieganie się o organizację imprezy państwo i samorządy wydadzą 209 milionów zł. – informowała „Gazeta Krakowska” pod koniec listopada 2013 r.

Co tyle miało kosztować? Ponad 8 milionów złotych to wyjazdy służbowe i pensje członków komitetu organizacyjnego. Przygotowanie techniczne stadionu Wisły - gdzie ma się odbyć wielkie otwarcie igrzysk- 15 milionów. 56 mln zł na... produkcję śniegu. 246 mln zł - budowa wioski olimpijskiej w Krakowie. Kto da na to pieniądze? Z 21 "olimpijskich" miliardów - 16 mld zł, ma pochodzić z budżetu państwa. Jednak ostatecznych gwarancji finansowych ze strony rządu na razie brak. - Takie zapewnienia będą w drugiej fazie kandydowania, na jesieni 2014 roku - zapewnia  Marczułajtis-Walczak.

Ponad 3 mld zł przekaże Międzynarodowy Komitet Olimpijski, a ponad 2 mld będą musiały wyłożyć samorządy gmin, na terenie których będzie się odbywać olimpijska impreza. Wśród nich są oczywiście Kraków i Zakopane, ale też Oświęcim, Kościelisko, Jurgów czy Myślenice, oraz samorząd wojewódzki. Słowacy, którzy kandydują razem z nami, wydatki po swojej stronie gór planują osobno.

Przypomnieć należy, że na spot promujący zimową olimpiadę w Krakowie kosztował również sporo. Łączna jego kwota to 1,3 mln złotych, z czego 800 tys. pochłonęły emisje telewizyjne. W 30-sekundowym filmie można zobaczyć skoczka narciarskiego lecącego nad Starym Miastem czy bobsleistów. Całość dopełnia komentarz dwukrotnej złotej medalistki paraolimpijskiej Katarzyny Rogowiec: "Kraków 2022 - marzenia się spełniają".
 
Decyzja, kto będzie gospodarzem zapadnie na 127. sesji MKOl w Kuala Lumpur 31 lipca 2015 roku.
Źródło: PAP,niezalezna.pl,gazetakrakowska.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Pożegnanie śp. generała A. Maćkowiaka

Pożegnanie śp. generała A. Maćkowiaka

Ulewa trwa, strażacy mają ogrom pracy

Ulewa trwa, strażacy mają ogrom pracy

„Lewy” strzela, ale Bayern traci punkty

„Lewy” strzela, ale Bayern traci punkty

Kolejni żołnierze WOT złożą przysięgę

Kolejni żołnierze WOT złożą przysięgę

Ewakuacja Portorykańczyków. Zapora może…

Ewakuacja Portorykańczyków. Zapora może…

Pożegnanie śp. generała A. Maćkowiaka

@MON

Gen. Maćkowiak, walcząc na frontach II wojny światowej, dał świadectwo męstwa i ofiarnej służby dla wielkiej sprawy wolności ojczyzny - napisał biskup polowy WP Józef Guzdek w liście odczytanym podczas uroczystości pogrzebowych gen. Alfonsa Maćkowiaka w Warszawie.

"Był człowiekiem o niezwykłym harcie ducha, przypadł mu w udziale los uchodźcy, jednak sercem pozostał w Polsce. Po wojnie osiadł w Anglii i do końca swoich dni pielęgnował pamięć o dokonaniach spadochroniarzy gen. Sosabowskiego. Z wdzięcznością żegnamy tego żołnierza Rzeczypospolitej, który zasłużył się ojczyźnie. Ostatnia wola generała została spełniona - wrócił na wieczny spoczynek do niepodległej Polski" - napisał bp Guzdek w liście odczytanym przez ks. ppłk. Mariusza Tołwińskiego.

 

Uroczystości pogrzebowe gen. bryg. Alfonsa Wiktora Maćkowiaka rozpoczęły się mszą żałobną w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Po jej zakończeniu nastąpi złożenie prochów generała w Kwaterze Żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Alfons Wiktor Maćkowiak (ur. 29 marca 1916, zm. 31 stycznia 2017) – był polskim żołnierzem 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej, instruktorem Cichociemnych, uczestnikiem wojny obronnej 1939 roku oraz operacji "Market-Garden". Po agresji ZSRR na Polskę dostał się do niewoli sowieckiej, z której zbiegł na Węgry, gdzie został internowany.

W lutym br. został awansowany przez prezydenta Andrzeja Dudę do stopnia generała brygady. Zmarł w Londynie. Jego rodzina zdecydowała się przenieść prochy do kraju.

Źródło: PAP, niezalezna.pl, twitter

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Marszałek Senatu o kulisach wczorajszych rozmów. A także spotkaniu, które dopiero będzie

Krzysztof Sitkowski / KPRP

- Najważniejsze, że jest dobry dialog; cieszy mnie zadowolona mina Jarosława Kaczyńskiego wychodzącego z Belwederu, ale również i prezydenta, który się z nim żegnał - widziałem w jego twarzy optymizm - mówi o spotkaniu Andrzeja Dudy z szefem PiS marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Marszałek Senatu powiedział dzisiaj w radiu RMF FM, że podczas piątkowego spotkania prezydent Duda nie zaprezentował swoich projektów ustaw ws. KRS i SN Jarosławowi Kaczyńskiemu. Dodał, że szef partii rządzącej przedstawił swoje propozycje i "panowie rozmawiali między sobą".

"Najważniejsze, że jest dialog i to dobry dialog. Cieszy mnie taka zadowolona mina prezesa Jarosława Kaczyńskiego wychodzącego z Belwederu, ale również i prezydenta, który żegnał się z Jarosławem Kaczyńskim - widziałem w jego twarzy optymizm" - ocenił Karczewski.

Powtórzył również słowa prezesa PiS, że "droga do porozumienia jest otwarta".

"Bardzo mnie to cieszy, bo te ustawy, ta reforma wymiaru sprawiedliwości jest bardzo potrzebna, oczekiwana przez społeczeństwo. Jest trudna, rozumiemy to" - mówił Karczewski. Zaznaczył, że rozmowa Dudy z Kaczyńskim po raz drugi odbyła się z inicjatywy prezydenta.

Zapytany, co się wydarzy w poniedziałek, powiedział: "W poniedziałek prezydent zapowiedział przedstawienie dwóch projektów ustaw. Czekamy na te projekty, na pewno będę słuchał konferencji prasowej prezydenta".

Na stwierdzenie, że "na pewno wie więcej, niż my", odparł: "Wiem pewnie więcej, ale cokolwiek więcej wiem, to nie powiem. Natomiast sam czekam na szczegóły, najważniejsze są szczegóły".

Karczewski na pytanie, czy wyobraża sobie sytuację, że prezydenckie projekty ustaw reformujące wymiar sprawiedliwości nie wejdą w życie, odpowiedział: "Jako osoba z pewnym doświadczeniem wiekowym, jestem w stanie wyobrazić sobie wszystko, również i taki wariant".

"Jestem przekonany, że nie dojdzie do tego i że wspólnie z prezydentem Prawo i Sprawiedliwość - a i myślę, że inni posłowie i senatorowie - zagłosują za ustawami(...), tymi które będą wychodziły z Sejmu. Bo nigdy nie jest tak - bardzo rzadko jest tak - że głosujemy bez jakiejkolwiek poprawki" - powiedział Karczewski.

 

Zaznaczył jednak, że może nie być żadnych korekt, mogą być one niewielkie wskazał, że mogą być one również "głębokie".

"Mam nadzieję, że to będą niewielkie korekty i wspólnie będziemy mogli powiedzieć z prezydentem: "uchwaliliśmy dobre reformy, zrobiliśmy dobre ustawy". Tego ludzie oczekują" - zaznaczył marszałek Senatu

Marszałek był też pytany, czy brał udział w piątek w wieczornym spotkaniu PiS w Sejmie. Poinformował, że nie brał udziału "w żadnym spotkaniu". Dopytywany, kto na nim był, odparł: "Jak nie brałem, to nie wiem".

Zaznaczył również, że tego typu spotkania są "zupełnie normalne".

"Spotykamy się w różnych konfiguracjach, rozmawiamy między sobą. Nie było spotkania takiego ścisłego kierownictwa partii" - wyjaśnił Karczewski. Dodał, że takie odbędzie się "zapewne w jakimś najbliższym czasie - być może w poniedziałek, być może we wtorek". "Zobaczymy" - powiedział marszałek Senatu.

Karczewski był też poproszony o komentarz do piątkowego spotkania Kaczyńskiego z ministrem sprawiedliwości-prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobro w siedzibie PiS na ul. Nowogrodzkiej. "Mnie też wtedy nie było tam i nie wiem o czym panowie rozmawiali" - zaznaczył. "Bardzo często dziennikarze uważają to za jakąś sensację, że przyjeżdżamy, rozmawiamy, a ja uważam to za bardzo dobre i świetne, że rozmawiamy" - podkreślił marszałek Senatu.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl