Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Miecugow został spoliczkowany na Przystanku Woodstock i zarobił na tym 500 złotych

Słubice mogą się spodziewać najazdu dziennikarzy TVN, a tamtejszych sędziów czekają zapewne ciężkie dni.

Autor:

Słubice mogą się spodziewać najazdu dziennikarzy TVN, a tamtejszych sędziów czekają zapewne ciężkie dni. Bo nie dali się wciągnąć w nagonkę na 26-letniego Oskara W., który podczas ubiegłorocznego Przystanku Woodstock spoliczkował tvn-owską gwiazdę Grzegorza Miecugowa. Dzisiejszy wyrok był dość łagodny, jak na zbrodnię, którą ogłosił mainstream. A Miecugow zarobił jeszcze parę złotych.

Na początku sierpnia ubiegłego roku - w ramach Przystanku Woodstock - odbywa się impreza pod hasłem Akademia Sztuk Przepięknych. Główną atrakcją miało być „Szkło kontaktowe” – tym razem na żywo nie ze studia TVN24, ale z festiwalowej sceny. W roli prowadzących wystąpili Artur Andrus i dziennikarz TVN Grzegorz Miecugow.
 
Akurat mówił ten drugi, gdy na scenę wtargnął młody mężczyzna. W ręku trzymał kawałek kartonu, a na nim napis „TVN kłamie”. Stanął pomiędzy Andrusem i Miecugowem, pokazał tabliczkę i spoliczkował tego drugiego.

Miecugow złożył zawiadomienie, ale prokuratura w Słubicach wszczęła sprawę "z urzędu". Podczas przesłuchań Oskar W. przyznał się do winy i wyjaśniał, że w ten sposób zaprotestował przeciwko nieprawdziwym informacjom podawanym przez stację TVN.

Dzisiaj zapadł wyrok. Sąd Rejonowy w Słubicach skazał Oskara W. m.in. na 10 miesięcy prac społecznych po 40 godzin miesięcznie. Mężczyzna musi też zapłacić pokrzywdzonemu, czyli Miecugowowi, 500 zł nawiązki.

Wyrok nie jest prawomocny.

Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane