Policja nie odpowie za 11 listopada

Małgorzata Armo/Gazeta Polska

  

Wobec braku znamion czynu zabronionego umorzone zostało śledztwo w sprawie ewentualnego przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez policjantów podczas Marszu Niepodległości 11 listopada 2012 roku. Policja użyła wówczas broni gładkolufowej i gazu pieprzowego, a uczestnicy Marszu oskarżali funkcjonariuszy o liczne prowokacje.

Informację o umorzeniu śledztwa przekazał rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Przemysław Nowak.

W zawiadomieniu do prokuratury przedstawiciele Stowarzyszenia Marsz Niepodległości napisali o podejrzeniu popełnienia przez policjantów przestępstwa polegającego na przekroczeniu uprawnień i niedopełnieniu obowiązków oraz rozproszeniu przemocą zgromadzenia odbywającego się zgodnie z prawem. Zdaniem stowarzyszenia policja w sposób nieuprawniony i niewspółmierny do sytuacji użyła środków przymusu bezpośredniego, w szczególności broni gładkolufowej i gazu pieprzowego.

Funkcjonariuszom autorzy zawiadomienia zarzucali m.in. celowanie na wysokość głowy, a nie pasa, jak nakazują przepisy. Według stowarzyszenia niezgodne z prawem miało być wyławianie z tłumu osób agresywnych przez policjantów w kominiarkach.

Komendant główny policji nadinsp. Marek Działoszyński, odnosząc się do zarzutów przekonywał w Sejmie m.in., że zamaskowani funkcjonariusze to policjanci z grup specjalnych – Biura Operacji Antyterrorystycznych i Centralnego Biura Śledczego, którzy mają prawo używać kominiarek, by chronić swoją tożsamość, bo na co dzień zatrzymują najpoważniejszych przestępców.

ZOBACZ jak przebieg Marszu Niepodległości z roku 2012 relacjonował portal niezalezna.pl: KLIKNIJ TUTAJ
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,PAP


Wczytuję komentarze...

Nie popalą, nie popiją... Trefny tytoń i alkohol warty majątek

/ nadodrzanski.strazgraniczna.pl

  

Funkcjonariusze Straży Granicznej i Krajowej Administracji Skarbowej przejęli nielegalny tytoń i alkohol o łącznej wartość 355 tys. zł. Towary bez polskiej akcyzy znaleźli w jednej z miejscowości pow. gorzowskiego i na bazarze w przygranicznych Słubicach - poinformowała rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej Joanna Konieczniak.

Prawie 120 tys. sztuk papierosów, 150 kg krajanki tytoniowej oraz 55 litrów wyrobów alkoholowych funkcjonariusze znaleźli w piwnicy mieszkańca powiatu gorzowskiego.

"Całość towaru nie miała polskich znaków akcyzy i była warta prawie 190 tys. zł. Z naszych ustaleń wynika, że zarówno wyroby tytoniowe jak i alkohol miały trafić na polski rynek"

– powiedziała rzecznik.

Z kolei podczas kontroli na jednym ze stoisk na słubickim bazarze funkcjonariusze znaleźli prawie 200 tys. sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy skarbowej i 40 kg tytoniu o łącznej wartości prawie 165 tys. zł.

"Tym razem do posiadania wyrobów akcyzowych przyznał się 40-letni obywatel naszego kraju" - dodała rzecznik.

Wobec obu mężczyzn zostały wszczęte postępowania karno-skarbowe. Grożą im grzywny i kary do trzech lat więzienia. Sprawy prowadzi Lubuski Urząd Celno-Skarbowy w Gorzowie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl