Informację o umorzeniu śledztwa przekazał rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Przemysław Nowak.
W zawiadomieniu do prokuratury przedstawiciele Stowarzyszenia Marsz Niepodległości napisali o podejrzeniu popełnienia przez policjantów przestępstwa polegającego na przekroczeniu uprawnień i niedopełnieniu obowiązków oraz rozproszeniu przemocą zgromadzenia odbywającego się zgodnie z prawem. Zdaniem stowarzyszenia policja w sposób nieuprawniony i niewspółmierny do sytuacji użyła środków przymusu bezpośredniego, w szczególności broni gładkolufowej i gazu pieprzowego.
Funkcjonariuszom autorzy zawiadomienia zarzucali m.in. celowanie na wysokość głowy, a nie pasa, jak nakazują przepisy. Według stowarzyszenia niezgodne z prawem miało być wyławianie z tłumu osób agresywnych przez policjantów w kominiarkach.
Komendant główny policji nadinsp. Marek Działoszyński, odnosząc się do zarzutów przekonywał w Sejmie m.in., że zamaskowani funkcjonariusze to policjanci z grup specjalnych – Biura Operacji Antyterrorystycznych i Centralnego Biura Śledczego, którzy mają prawo używać kominiarek, by chronić swoją tożsamość, bo na co dzień zatrzymują najpoważniejszych przestępców.
ZOBACZ jak przebieg Marszu Niepodległości z roku 2012 relacjonował portal niezalezna.pl: KLIKNIJ TUTAJ