- Trudno opowiedzieć słowami o emocjach jakie nam towarzyszyły – wspominają głogowianie.
- Nigdy nie zapomnimy tych wzruszających chwil, wspaniałych opowieści o przedwojennej Polsce. Nie zapomnimy tej niezwykłej lekcji historii, tych cudownych chwil spędzonych w mieszkaniach polskich kombatantów. Na ścianach święte obrazy, wielki orzeł w koronie, mnóstwo patriotycznych zdjęć. I tak w każdym domu. I jak w każdym, w którym byliśmy, wyczuwamy ogromne poczucie Polskości – hasła – BÓG HONOR OJCZYZNA – wymawiane z dumą i wielkim wzruszeniem - relacjonują uczestnicy wyprawy.
Tomek i Igor - dwaj kibice - jadąc z paczkami dla polskich kombatantów na Kresach odbyli też niezwykłą podróż w czasie.
- Tam, na Kresach, w domach naszych kombatantów chyba na nowo uczyliśmy się polskości… Uczyliśmy się od pani Bogusławy (92 lata) – która mimo swojej choroby znalazła siłę i swoimi opowieściami zabrała nas we wspaniałą podróż w przeszłość. Uczyliśmy się od pani Jadwigi (87 lat) która opowiadała nam jak nauczała dzieci języka polskiego i historii Polski, za co była prześladowana i o mało nie przypłaciła własnym życiem. Niezwykłe spotkanie w domu pana Teodora, żołnierza kampanii wrześniowej1939 r., który mimo sędziwego wieku (104 lata), chóralnie śpiewał nam piosenki żołnierskie i cytował z pamięci wiersze. Gościnność i wyjątkowe opowieści pani Stanisława po których przechodziły ciarki na plecach. Nigdy nie zapomnimy żadnego domu w którym byliśmy, tych wielkich Polaków, których mieliśmy zaszczyt poznać i posłuchać. I gdzieś w głębi serca, czuliśmy też wielką satysfakcję, że możemy uczestniczyć w tak wspaniałym projekcie jak akcja „Rodacy – Bohaterom”. Gdy wiedzieliśmy radość na twarzach kombatantów dostających Bożonarodzeniową paczkę, czuliśmy wielką dumę, że Głogów dołożył choć małą cegiełkę do ich uśmiechu - wspominają kibice.
Uczestnicy akcji "Rodacy - Bohaterom" w czasie swojej podróży na Kresy odnaleźli także nieistniejącą już dziś wieś Hanaczów, gdzie udało im się znaleźć stary, bardzo zaniedbany polski cmentarz jeszcze sprzed II wojny światowej.
- Dzięki relacji z książki Jerzego Węgierskiego pt. „W Lwowskiej Armii Krajowej”, udaje nam się odnaleźć także symboliczny metalowy krzyż na wzgórzu upamiętniający zbiorową mogiłę polskiej ludności i Żołnierzy Armii Krajowej poległych w trakcie walk w 1944 r. z oddziałami UPA. Zapalamy kilkanaście zniczy i modlimy się w intencji pomordowanych. Na gorąco zrodził się pomysł zorganizowania na wiosnę wyjazdu w celu uporządkowania zniszczonego cmentarza i zbiorowej mogiły. Chętnych już teraz zapraszamy do współpracy – kończą wspomnienie Tomek i Igor. Składają również podziękowania dla Stowarzyszenia „Odra-Niemen”.