Szokująca indoktrynacja w przedszkolach. „Rycerki” i „Kopciuch” w służbie ideologii gender

arch. GP

  

W czerwcu 2013 r. Rada Gospodarcza i Społeczna ONZ postanowiła, że we wszystkich strukturach państwowych należy wprowadzić systemowy program działania, jego głównym nurtem uczyniono gender. Teraz dzieci w przedszkolach w trakcie zabawy przebierają maskotki i lalki raz w męskie, raz w damskie ubranka i słuchają bajek zmodyfikowanych przez specjalistów od „równouprawnienia”.

Już w kwietniu na łamach „Gazety Polskiej” alarmowaliśmy, że w ramach akcji propagandowej przedstawiciele gender chcieli zmieniać bajki dla dzieci tłumacząc, że w wielu znanych bajkach roi się od stereotypów, bo „Kopciuszek, Czerwony Kapturek, Śpiąca Królewna, Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków, Jaś i Małgosia wspierają stereotypowe wyobrażenia – dziewczynki są w nich zazwyczaj bierne, strachliwe, i piękne” Autorki programu „Równościowe przedszkole” wspartego przez rząd Tuska ze środków UE oraz krajowego budżetu, zalecają, aby bajki „twórczo zmieniać”. Jak? „Odwróć płeć głównych bohaterów. W razie potrzeby, zmień ich imiona i inne dane (np. jeśli będzie to bajka o Kopciuszku, to główna bohaterka będzie chłopcem i będzie się nazywać Kopciuszek, ale jego imię odmieniaj zgodnie z rodzajem męskim)” – zalecają przedszkolankom.

- Zarówno w ONZ jak i Unii Europejskiej ośrodki decyzyjne objęli ludzie, którzy chcą dokonać rewolucji obyczajowo-społeczno-kulturalnej. Oni teraz rządzą i w polityce, którą prowadzą realizują te swoje zamierzenia, nazywane ogólnie ideologią gender – powiedziała w rozmowie z portalem niezalezna.pl poseł PiS Krystyna Pawłowicz

O zagrożeniach związanych z szerzeniem ideologii gender już w przedszkolach mówiła także Gabriele Kuby - Niemiecka socjolog i autorka książek o gender, będąca gościem konferencji: „Gender - ochroń swoje dziecko”.

- Gender to tak naprawdę walka kobiet przeciwko mężczyznom i to walka bardzo aktywna. To jest głębokie powstanie przeciwko męskości i kobiecości - powiedziała Gabriele Kuby.

Jak czytamy w komunikacie Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy pomysł zmiany bajek, że książę już nie ratuje księżniczki, tylko to księżniczka ma ratować księcia - to jeden z elementów programu, jaki wprowadza się do przedszkoli także w Polsce. Gabriele Kuby podczas swojego wykładu w Piastowie podała przykład piosenki z polskiego projektu przedszkoli równościowych, jakiej uczy się przedszkolaki: „gram z kim chcę grać, bawię się w co chcę i płeć mnie nie ogranicza, czy jestem chłopcem czy dziewczynką, płeć mnie nie ogranicza”. Gabriele Kuby uważa, że to kobiety stoją na czele gender, a dzięki wsparciu homoseksualistów są w stanie propagować niebezpieczną ideologię gender. Dlatego niebezpieczną, bo taką która zakłada, że trzeba zniszczyć tożsamość mężczyzny i kobiety.

Kilka dni temu na łamach „Gościa Niedzielnego” można było przeczytać, że ideologię gender serwowano dzieciom w klasycznych bajkach, w których opowieść o Kopciuszku przerobiono na bajkę o Kopciuchu, a historie o dzielnych rycerzach zastąpiono opowieściami o „rycerkach”. Ponadto dzici miały przynosić do przedszkola ulubione lalki i przytulanki, aby następnie przebierać je na zmianę: w spodnie, a następnie w spódniczki.

- Nie wszyscy o tym wiedzą, ale te wszystkie grupy seksedukatorów, które jeżdżą po całej Polsce są opłacane z środków unijnych. Właśnie Unia Europejska finansuje te „równościowe” działania związane ideologią gender. W kilkudziesięciu przedszkolach w Polsce jest realizowany program „Równościowe przedszkole”. Ci ludzie, często bardzo młodzi jeżdżą po placówkach i edukują dzieci bez wiedzy rodziców. Taką akcję prowadzi np. stowarzyszenie Ponton. To już się u nas dzieje! Wczoraj byłam na spotkaniu we Włochach pod Warszawą i jedna pań powiedziała mi, że zawiązały stowarzyszenie i mają zamiar zorganizować się przeciwko genderowemu programowi realizowanym w przedszkolu jej wnuczka. Według nich program ten narusza artykuł 48 i 53 ustęp 3 Konstytucji, który to daje rodzicom prawo wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami. Donald Tusk nie ma żadnej legitymacji demokratycznej pochodzącej z wyborów ani żadnych podstaw w obowiązującym prawie dla praktycznego wprowadzenia tego programu w Polsce. A ich realizacja odbywa się wbrew powszechnemu sprzeciwowi rodziców i dziadków. W żadnych wyborach nikt nie uprzedzał, że w Polsce poprzez środki unijne będzie się takie rzeczy wpajało dzieciom. Śp. Prezydent Lech Kaczyński podpisał Protokół Brytyjski mówiący o tym, że nie przyjmie żadnej równościowej Karty Praw Podstawowych w zakresie w jakim jej postanowienia są sprzeczne z Polską Konstytucją. Powinniśmy z tej decyzji Prezydenta Kaczyńskiego korzystać. Widzimy natomiast, że premier Tusk ma za nic Konstytucję i narusza prawa nie tylko rodziców, ale też Katolików, osób wierzących, które mają prawo zgodnie ze swoim przekonaniem dzieci wychować. Platforma, PSL i to pozostałe partie lewackie przyjmują wszystkie projekty unijne mające charakter „równościowy”. Wszystkie unijne regulacje stosowane w Polsce są teraz przeplecione jakimiś wymogami równości, czytaj genderyzmu – powiedziała prof. Krystyna Pawłowicz.

 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy,Gazeta Polska,Gość Niedzielny


Wczytuję komentarze...

Co dalej z Jerzym Brzęczkiem? Boniek ujawnia, jakie są obecnie notowania selekcjonera

Zbigniew Boniek / By Roger Gor - IMG_2906.JPG, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=39504527

  

Prezes PZPN Zbigniew Boniek po zremisowanym 1:1 meczu z Portugalią zdradził, jaka przyszłość czeka selekcjonera Jerzego Brzęczka. Niektóre media spekulowały, że pozycja Brzęczka nie jest najsilniejsza, a szef piłkarskiej centrali rzuca nowe światło na wszystkie informacje dotyczące posady trenera kadry narodowej.

Przed meczem z Portugalią niektóre sportowe media informowały, że ten mecz może być dla Jerzego Brzęczka spotkaniem... o zachowanie posady, choć pracuje z kadrą od niedawna. Czy rzeczywiście był pomysł zmiany trenera reprezentacji już teraz? Na to pytanie odpowiedział po meczu sam Zbigniew Boniek. 

"Portugalczycy grali z hamulcem lekko zaciągniętym, bo zdawali sobie sprawę, że są pierwsi w grupie. My też graliśmy bardzo spokojnie. Nic wielkiego na tym boisku się nie wydarzyło, aczkolwiek było widać mądrość naszej drużyny, grającej bez dwóch-trzech bardzo ważnych zawodników. Co do pozycji trenera Brzęczka, przyzwyczajcie się do tego, że jeszcze dwa lata będę prezesem i nie zamierzam zmieniać trenera"

- rozwiał wątpliwości prezes PZPN. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl