Ostatni wyczyn ministra Nowaka. Usychające miliony wzdłuż autostrad

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

  

Wzdłuż polskich autostrad więdną drzewa sadzone kosztem dziesiątków milionów złotych. Jak wskazują fachowcy, spowodowane jest to tym, że sadzi się zbyt duże drzewka. Tylko na 30-kilometrowym odcinku autostrady A1 Kowal–węzeł Sójki na zieleń i drzewa, które uschły, wydano kilkanaście milionów złotych.

Na tym prestiżowym odcinku autostrady A1 uschły setki posadzonych w ubiegłym roku brzóz. Drzewa wysokie na 2 m zostały zmarnowane praktycznie co do sztuki. Według tłumaczeń przedstawicieli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zawinił wykonawca, który nie podlewał zasadzonych brzózek. Tymczasem zdaniem fachowców przyczyna może być zupełnie inna. – Powiedzenie leśników mówi, że starych drzew się nie przesadza. Oczywiście przy obecnej technice jest to możliwe, ale wtedy znacznie rosną koszty sadzenia drzew i ryzyko, że takie rośliny się nie przyjmą – mówi „Codziennej” dr inż. Włodzimierz Buraczyk z Katedry Hodowli Lasu Wydziału Leśnictwa Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

– Gdyby zasadzono małe jednoroczne brzozy, jest duże prawdopodobieństwo, że w dwa lata przyjęłyby się i urosły. Zapewne jednak projektantowi zależało na natychmiastowym efekcie wizualnym – mówi nam dr inż. Buraczyk, który nazwał „naiwnym” tłumaczenie GDDKiA, że drzewa uschły, bo nie były podlewane. – Przyczyn może być wiele, ale przeważnie w takich wypadkach winne jest złe przygotowanie korzeni drzewa do przesadzania – ocenia specjalista.

Jak poinformował nas Łukasz Jóźwiak, kierownik Wydziału Informacji i Promocji GDDKiA, tylko na odcinku Kowal–węzeł Sójki wydano na zieleń kilkanaście milionów złotych.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Ruszyła strona trzaskowskiwatch.com. Obietnice polityka PO będą rozliczane

Rafał Trzaskowski / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Rafał Trzaskowski wiele obiecywał podczas kampanii wyborczej. Już początek jego kadencji pokazał, że z ich dotrzymywaniem może mieć niemały problem. Dlatego radni PiS uruchomili stronę trzaskowskiwatch.com, na której będą przypominać obietnice prezydenta Warszawy i to, jak są realizowane.

Chcemy państwu powiedzieć, że uruchamiamy nowy projekt. Projekt strony internetowej, która będzie pokazywała i będzie przypominała prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu o jego obietnicach 

- oświadczył Patryk Jaki podczas środowej konferencji prasowej w Sejmie, w której uczestniczyli też warszawscy radni PiS.

Polityk zwrócił uwagę, że "obietnice Platformy mają to do siebie, że bardzo szybko odchodzą, są zapominane".

Natomiast my jako opozycja, ale jednak z bardzo silną legitymacją w Warszawie, mamy zamiar ciężko pracować, aby przypominać prezydentowi dlaczego został prezydentem, jakie obietnice składał 

- mówił.

Dlatego założyliśmy stronę trzaskowskiwatch.com 

– poinformował Jaki.

Jak tłumaczył, na stronie tej będzie można znaleźć propozycje programowe Trzaskowskiego z kampanii wyborczej i jak są one realizowane. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl