Wczoraj wieczorem prokuratura zakończyła czynności na miejscu zdarzenia i uszkodzony skład można było odholować ze stacji Politechnika na stację Kabaty. Wcześniej pociągi metra jeździły ze stacji Kabaty do stacji Wilanowska i ze stacji Młociny do stacji Centrum oraz wahadłowo Wilanowska-Centrum z pominięciem stacji Politechnika.
Do pożaru w pociągu warszawskiego metra doszło w niedzielę po południu między stacjami Centrum a Politechnika. Według relacji świadków oprócz dymu było też widać iskry. Skład przejechał na stację Politechnika, gdzie ewakuowano ok. 150 pasażerów. W wyniku zdarzenia 9 osób, w tym 3 policjantów trafiło do szpitala wskutek zatrucia dymem.
Po pożarze poza uszkodzonym pociągiem wycofano z użytkowania też pozostałe pięć składów Inspiro do czasu ponownego sprawdzenia ich pod kątem bezpieczeństwa przez dostawcę - firmę Siemens. Metro powołało również specjalną komisję, która zbada sprawę niedzielnego zdarzenia.
W internecie pojawiło się amatorskie nagranie, na którym widać przebieg akcji gaśniczej w metrze. Na filmie widać, że trudno jest mówić o jakiejkolwiek sprawnej akcji ewakuacyjnej. Ludzie przebywający na stacji patrzą na dym wydobywający się z pociągu i obserwują jak odbywa się gaszenie pożaru. Dzieci płaczą, ale nikt nie wyprowadza ich na powierzchnię. Wszyscy uspokajają się jedynie zapewniając, że „to tylko ćwiczenia”, a w konsekwencji pasażerowie zamiast uciekać cały czas stoją na stacji metra.
Kliknij i zobacz szokujące nagranie:
