UJAWNIAMY: Firma zatrudniająca członka Platformy zarabia na renowacji tęczy

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Samuel Pereira

Kontakt z autorem

Firma JMS Maciej Skrobski, która zajęła się renowacją spalonej instalacji „Tęcza” na stołecznym pl. Zbawiciela, zainkasuje z miejskiej kasy ponad 64 tys. zł. Wykonawca zatrudnia do realizacji inwestycji m.in. projektantkę Małgorzatę Popis – członka warszawskiej Platformy Obywatelskiej.

11 listopada w Święto Niepodległości cała Polska mogła oglądać w telewizorach i filmach zamieszczonych w internecie pożar tęczy na pl. Zbawiciela w Warszawie. Kolorowa instalacja ozdobiona sztucznymi kwiatami spłonęła po raz kolejny. Kilka dni wcześniej została wyremontowana przez JMS Maciej Skrobski.

Firma wyłoniona przez miasto w przetargu podpisała umowę z Zarządem Oczyszczania Miasta na renowację oraz konserwację instalacji artystycznej, która budzi wiele kontrowersji wśród mieszkańców stolicy. Dwuletnia umowa opiewa na 64,3 tys. zł. Na odnowienie tęczy przeznaczono 59,5 tys. zł. Za resztę ma być prowadzona bieżąca konserwacja.

Jak ustaliła „Codzienna”, JMS Maciej Skrobski do realizacji inwestycji zleconych przez warszawski ratusz, w którym rządzi wiceprzewodnicząca PO, zatrudnia jednego z najbardziej aktywnych członków stołecznej Platformy – inż. Małgorzatę Popis. Kobieta nie ukrywa lojalności wobec szefa partii.

6 sierpnia w trakcie wewnętrznych wyborów na przewodniczącego PO chwaliła się: – W sobotę ja i moja rodzina zagłosowaliśmy na premiera Donalda Tuska.

Uzgodniona z ratuszem trasa manifestacji przebiegała w okolicach pl. Zbawiciela.
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Tłumy na pogrzebie ostatniego króla Rumunii

Tłumy na pogrzebie ostatniego króla Rumunii

Bursztynowy Ołtarz Ojczyzny zostanie…

Bursztynowy Ołtarz Ojczyzny zostanie…

Kwiaty na grobie prezydenta Narutowicza

Kwiaty na grobie prezydenta Narutowicza

Muzułmański burmistrz Nazaretu odwołał…

Muzułmański burmistrz Nazaretu odwołał…

Kolejni żołnierze WOT złożyli przysięgę

Kolejni żołnierze WOT złożyli przysięgę

Tłumy na pogrzebie ostatniego króla Rumunii

Król Michał I / By Emanuel Stoica [1] - Flickr, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=11162151

Kilkadziesiąt tysięcy osób wyległo na ulice Bukaresztu, by pożegnać ostatniego króla Rumunii Michała I, którego pogrzeb odbył się dziś w stolicy kraju. Przybyli tam również przedstawiciele rodzin królewskich z całej Europy.

Były król Rumunii z dynastii Hohenzollern-Sigmaringen zmarł w wieku 96 lat 5 grudnia w swojej rezydencji w Aubonne w Szwajcarii. Z życia publicznego wycofał się w 2016 roku z powodu choroby nowotworowej i przekazał swe obowiązki najstarszej córce Margarecie.

Urodzony w 1921 roku w zamku Peles w Karpatach monarcha był krewnym królowej brytyjskiej Elżbiety II. Panował w latach 1927-30 oraz 1940-47 roku. W 1944 roku uczestniczył w puczu, który spowodował obalenie proniemieckiej dyktatury marszałka Iona Antonescu i przejście Rumunii do antyhitlerowskiej koalicji. W 1947 roku został zmuszony przez komunistów do abdykacji.

Po upadku komunizmu w 1989 roku nowe rumuńskie władze przez dłuższy czas blokowały podejmowane przez Michała I próby powrotu do ojczyzny, obawiając się politycznej konkurencji z jego strony. Były król mógł odwiedzić Rumunię dopiero w 1992 roku, a pięć lat później rząd przywrócił mu rumuńskie obywatelstwo. Swój czas dzielił potem między Szwajcarię i kraj ojczysty, gdzie miał dwie rezydencje, przysługujące mu na mocy decyzji parlamentu jako dawnej głowie państwa.

Michał cieszył się sympatią wielu Rumunów i choć idea przywrócenia monarchii nie ma większego poparcia społecznego, w sobotę wielu ludzi płakało, rzucając białe kwiaty w stronę konduktu pogrzebowego. Skandowali "Król Michał" i "Precz z komunizmem!". Przejściu konduktu towarzyszyło bicie w dzwony.

W pogrzebie wzięli udział m.in.: były król Hiszpanii Juan Carlos, brytyjski książę Karol oraz król Szwecji Gustaw z królową Sylwią.

Śmierć króla Michała nastąpiła w czasie silnych podziałów w rumuńskim społeczeństwie. W 2017 roku co i rusz dochodziło do protestów ulicznych przeciwko rządzącym socjaldemokratom.

W ostatnich tygodniach na ulicach Bukaresztu i wielu innych rumuńskich miast odbywały się protesty przeciwko rządowym planom przeprowadzenia gruntownej zmiany wymiaru sprawiedliwości. Chodzi m.in. o ograniczenia kompetencji Prokuratury Antykorupcyjnej (DNA) i kontroli nad Najwyższą Radą Sądownictwa. Przeciwko zmianom stanowczo wypowiedział się prezydent Rumunii Klaus Iohannis, który nazwał je "atakiem na państwo prawa".

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP,

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl